5na5 Ostatnia prosta – Konferencja Wschodnia

Dawid 5-na-5 Strona Główna 1

Ostatni miesiąc rozgrywek zasadniczych przed nami. Postanowiliśmy się podzielić naszymi opiniami dotyczącymi rozstawienia w playoff (odpowiedzi udzielaliśmy 04.03.2019r). Czy wszystkie odpowiedzi będą jednakowe, czy ktoś z nas przewiduje niespodzianki? Zapraszamy Was do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach.

1. Milwaukee Bucks czy Toronto Raptors? Kto wygra Wschód?

Mr Cental – To zależy do której z tych drużyn zdecyduje się dołączyć Gortat 🙂 A tak na poważnie to Bucks, bo już za bardzo nie mają z kim przegrać do końca sezonu (Sas, Philly, może Rockets). Pewnie się jeszcze przydarzą jakieś wpadki plus odpuszczą ze 2 mecze na koniec sezonu, ale obecna przewaga i tie-breaker nad Raptors spokojnie wystarczą do odniesienia sukcesu w konferencji wschodniej, jak i zresztą w całej lidze! Ogólnie to jednak jestem w szoku i dalej w to nie wierze.

Allan – Na tę chwilę wygląda że Bucks. Mają przewagę 2,5 zwycięstwa nad Raptors i 3 mecze mniej rozegrane w domu niż zespół z Kanady. Poza Super G obudził się mały LeBron, jak swego czasu mawiano o Ericu Bledsoe. Dobrze to wszystko wygląda i układa się dla Millwaukee. Wcale nie będę zdziwiony jak się okaże że będą mieli bilans nr 1 w całej lidze.

MajloszG – Oba zespoły znacząco się wzmocniły w ostatnim czasie i walka między nimi o pierwsze miejsce w konferencji będzie trwać do samego końca. Giannis jest bardziej dominującym graczem niż Kawhi, ale Raptors zachowują większą równowagę między poszczególnymi pozycjami. Podopieczni Mike’a Budenholzera radzą sobie nieco lepiej w meczach wyjazdowych i po ASG są w znakomitej formie. Koziołki na 19 meczów aż 11 zagrają u siebie, ale czeka ich 6 starć z mocnymi rywalami. Raptors pozostało 18 spotkań, z czego 10 u siebie i 3 mocnych rywali, więc kalendarz nieco bardziej sprzyja organizacji z Kanady. Stawiam mimo wszystko na Bucks – od długość włosa.

Grzegorz – Oba zespoły mają terminarz o podobnej trudności, więc o ile nie będzie kontuzji, to Milwaukee powinni skończyć na pierwszym miejscu po RS. Milwaukee zbyt ciężko pracowali przez cały sezon żeby stracić pierwsze miejsce na samym finiszu. Do tego mają bilans między tymi zespołami to 3:1 dla Bucks i mają tie breakera na wypadek takiego samego bilansu. W playoff to już zupełnie inna historia.

Marta – W chwili pisania odpowiedzi na to pytanie Toronto Raptors mają dwa mecze straty do Milwaukee Bucks, ale to Dinozaury mają łatwiejszy kalendarz do końca sezonu i patrząc na to z jakimi drużynami przyjdzie się im mierzyć, skłaniałabym się raczej ku temu, że – być może przyszła drużyna Marcina Gortata – zakończy bieg po Playoffs na pierwszym miejscu. Trudno porównywać tu skalę talentu między drużynami. Ostateczne rozstrzygnięcie powinniśmy widzieć w finale konferencji, dlatego moją opinię na razie opieram tylko i wyłącznie na terminarzu obu ekip do końca sezonu.

2. Indiana Pacers, Philadelphia Sixers, Boston Celtcs? Która z tych drużyn wywalczy rozstawienie?

Mr Cental – Celtics obecnie robią wszystko, żeby zostać klapą sezonu (i dosyć dobrze im to idzie), dlatego uważam, że rozstawieni będą Pacers i Sixers. Kto będzie wyżej? Chyba jednak drużyna z Philadelphii. Mają łatwiejszy kalendarz (Indianę czeka jeszcze czteromeczowe tournee po zachodzie), no i lada dzień powróci ich lider czyli Embiid. A Pacers nie mogą już liczyć na Oladipo.

AllanSixers, bo są najsilniejsi spośród wymienionych drużyn. Nawet dając odpocząć Embiidowi, tak by grał tylko co drugie spotkanie powinni być w 4. Zaskoczeniem jest Indiana Pacers, która po kontuzji Oladipo się pogubiła, ale nie trwało to długo. Boston przeżywa kryzys i nie wygląda żeby szybko z niego wyszedł, dlatego przypadnie im miejsce po za pierwszą czwórką wschodu.

MajloszG – Boston ma powody, by się martwić. Piąte miejsce w konferencji i bilans 3-7 w ostatnich 10 meczach to spory problem dla Brada Stevensa. Pacers bez Oladipo radzą sobie zaskakująco dobrze, ale to właśnie 76ers stawiałbym w roli faworyta do rozstawienia. Pozyskali Tobiasa Harrisa, ich gra wygląda coraz lepiej. W ostatnim meczu przeciwko Warriors przegrali w samej końcówce, a przecież na parkiecie brakowało Embiida.

GrzegorzPhiladelphia wskoczy na 3 miejsce i walka o rozstawienie odbędzie się między Bostonem i Indianą. Indiana ma koszmarnie trudny terminarz – na 18 meczów aż 15 grają z zespołami walczącymi o playoff, w tym ścisłą czołówkę. . Z przeglądu terminarza tej dwójki wychodzi mi, że Boston będzie miał 48-49 wygranych, a Indiana 49-50. To będzie wygrana o włos, tym i o rozstawieniu może zdecydować bezpośredni mecz między tymi drużynami w Bostonie. Pytanie, czy Celtics podniosą się z dołka, w którym są.

Marta – Pacers zaskakująco rewelacyjnie utrzymują się w czubie Wschodu, ale nie widzę, aby mieli szansę znaleźć się w końcówce na 3 lub 4 miejscu. Za moment zaczynają trudną serię wyjazdową przeciwko Warriors, Nuggets, Clippers, Blazers, by chwilowo odpocząć u siebie i dalej jechać do Oklahomy i Bostonu. Bez Victora Oladipo to nie ma prawa się udać. To sprawia, że wybór drużyn, które skończą sezon regularny z przewagą parkietu jest oczywisty.

3. Trzy miejsca, pięć drużyn. Kto załapie się do playoff na miejscach 6-8?

Mr Cental – Jeszcze 2 tyg temu powiedziałbym, że Pistons, Nets i Hornets, ale w ostatnich dniach obudziły się zespoły z Florydy (oba teamy wygrały z GSW) i teraz rywalizacja jest naprawdę zacięta. Obstawiam, że na 6 miejscu sezon zakończą Pistons. Hornets grają co raz słabiej i kalendarz im nie sprzyja, więc będą na 10 miejscu. Mimo całej sympatii dla Nets, oni mają najgorszy układ meczów i rzutem na taśmę wylecą poza playoffs. Magic/Heat 7-8.

Allan – Trudna sprawa. Boston będzie w Playoffs, bo ma za dużą przewagę żeby ją roztrwonić. Zaryzykuję że Detroit też znajdzie się w fazie posezonowej. Zostają zatem 2 miejsca i 4 drużyny. Orlando, Charlotte, Brooklyn i Miami i taką wskaże kolejność.

MajloszGPistons, bo po ASG grają bardzo dobrze, w ostatnich 10 meczach wygrywali aż 8 razy. Nets, bo byłaby to super sprawa – przecież kilka sezonów temu organizacja z Brooklynu była pośmiewiskiem ligi bez jakiejkolwiek nadziei na szybką poprawę. Od 2 sezonów w Nets podejmowane są jednak dobre decyzje, które skutkują wynikami – myślę, że podopieczni Kenny’ego Atkinsona zameldują się w I rundzie (i szybko z PO się pożegnają). Ostatni spot na chwilę obecną biorą Magic – 7 zwycięstw w ostatnich 10 meczach i świetna forma po weekendzie gwiazd stawiają ich w roli faworyta. Heat i Hornets mają jednak bardzo niewielką stratę i tu się może wydarzyć dosłownie wszystko.

Grzegorz – Miejsce 6 Detroit, bo mają najłatwiejszy terminarz i jako jedyni z tej grupy wygrają ponad 50% gier. Miejsce 7 Miami, które po powrocie Dragica i Waitersa są dużo groźniejszą drużyną niż w pierwszej połowie sezonu. Liczę na ostatni taniec Wade w playoff. O miejsce 8 do końca będą walczyć Orlando i Brooklyn i tu bym stawiał na Magic, którzy są ostatnio w gazie i ostatnio wygrywali z czołówką ligi. Gdyby nie wpadki z CHI, CLE i NY mieliby bilans 10:0 w ostatnich meczach.

Marta – Po bardzo przeciętnej większości rozgrywek w wykonaniu Detroit Pistons, zespół zdaje się wracać do gry. Blake Griffin zdaje się być w gazie i jeśli utrzyma fantastyczną formę, Pistons rzeczywiście mogą utrzymać szóstą lokatę. Bardzo liczę na Brooklyn Nets, bo są książkowym przykładem tego, jak daleko można zajść z mądrym GM-em i trenerem. Jeżeli LeVert wróci do dyspozycji sprzed kontuzji, a Russell nadal regularnie będzie spełniał się w roli lidera, drzwi Nets do playoffów będą stały otworem. Życzeniowo postawiłabym na 8. miejscu na Heat z uwagi na ostatni taniec Wade’a.

4. Najciekawsza para I rundy na Wschodzie – którą parę chciałbyś obejrzeć?

Mr Cental – Wbrew pozorom drużyny z miejsc 6-8 wcale nie będą słabe i mogą pokusić się o niespodziankę w pierwszej rundzie playoffs. Oczywiście „najłatwiej” będzie miał zespół z szóstego miejsca i jeżeli trafi na ekipę Pacers, to może awansować dalej. Mnie natomiast najbardziej zaciekawi ONE LAST DANCE, o ile w ogóle Wade i spółka awansują dalej.

Allan – Myślę że prawdziwe Playoffs na wschodzie zaczną się od drugiej rundy. W pierwszej pewnie będą ciekawe pojedynki ale zapewne rozstawione drużyny sobie poradzą. Jeśli Boston nie będzie w top4 a tak przewiduję, to właśnie pojedynek drużyny „zielonych” z którymkolwiek z rywali będzie tym najbardziej wyrównanym i może wówczas zbuduje się kolejna Celtics Pride.

MajloszG Celtics vs 76ers! Innej odpowiedzi być nie może, jeśli te drużyny awansują do PO z miejsc 4 i 5, to właśnie starcie będzie najbardziej elektryzujące w I rundzie fazy posezonowej. Embiid, Simmons, Butler i Harris przeciwko Horfordowi, Haywardowi, Irvingowi – mniam!

Grzegorz – Mimo rozczarowującego sezonu jestem ciekaw jak będzie wyglądała rywalizacja PHI vs Boston. Nie wykluczam, że na ostatniej prostej Boston zacznie w końcu grać znacznie lepiej i sprawi dużo problemów Philly. w pozostałych parach ciekawie może być w rywalizacji Indiana vs Detroit. Tłoki zaczęły grać ostatnio lepiej i w ostatnich meczach mają bilans 14:7. W playoff wygrywa się obroną, więc Indiana mimo wszystko jest faworytem.

MartaNets-Bucks. Jarrett Allen kontra Giannis Antetokounmpo. Twarda obrona painta Bucks kontra Joe Harris zza łuku. Nieprzewidywalna koszykówka Nets kontra poukładana strategia Budenholzera. Myślę, że to byłaby rywalizacja z cyklu najbardziej fun-to-watch.

Komentarze

  1. Trochę jesteście niekonsekwentni 🙂 Najpierw mówicie, że Phila będzie 3., a następnie że najciekawszym spotkaniem pierwszej rundy będzie PHI-BOS. :))))
    A tak z mojej strony, chociaż piszę to już po meczu z GSW myślę, że Boston stać jeszcze na 3. miesjce. Jeżeli zaprezentują teraz wyrównaną formę do końca sezonu to może im się to udać.
    Ale nawet gdyby Celtics mieliby zostać na tym 5. miejscu to przewiduję łatwe przejście przez pierwszą rundę (niezależnie czy z IND czy PHI) i ciekawe mecze z Bucks mając w pamięci zeszły rok tym razem może zabraknąć przewagi parkietu

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *