Bank shot – świetlana przyszłość Denver Nuggets.

Dawid Felietony Strona Główna 1

Przed nami finały konferencji, jeszcze zanim do nich przejdziemy parę słów o przegranych. We wczorajszych spotkaniach nie było niespodzianek, wygrali faworyci – tak rozpocząłem pisanie oglądając I połowę starcia pomiędzy Nuggets oraz Blazers, jednak życie pisze swoje scenariusze, których nie da się przewidzieć. Ekipa z Denver już była myślami na parkiecie w Oracle Arena, gdy McJordan oraz jego grający z wielką zawziętością i energią koledzy odesłali ich na ryby. Mi zaś jeszcze przed rozpoczęciem spotkania rzucił się w oczy napis na pasku, że Nuggets są 4 najmłodszą ekipą w lidze. Jasne, pisało się o tym przed i w trakcie sezonu, ale mało kto przypuszczał, że będą tak dobrze grającym kolektywem.

Spójrzmy im w metryki. Wśród 3 najmłodszych ekip z tegorocznych playoff są nasi bohaterowie Nuggets oraz Blazers i Nets. Bardzo zróżnicowanie rozkładają się minuty grane przez tych najmłodszych w poszczególnych ekipach. Drużyna z Oregonu traktuje młodzież jako dodatek ufając swoim weteranom – 73% czasu na parkiecie spędzają gracze powyżej 25 lat. Trochę więcej szans na granie dostawali „młodzi” w zespole Siatek, gdzie „starsi gracze” zabierają 59% łącznej ilości minut. Nuggets są w tym względzie ewenementem, gdyż aż 69% minut otrzymują gracze poniżej 25 lat i to będzie procentowało w kolejnych latach … a na pewno w przyszłym sezonie.

Naprawdę świetną robotę w ostatnich latach wykonali włodarze zespołu z Kolorado. Zaś najbardziej zadziwiający jest fakt, że mają oni prawie wszystkich graczy zakontraktowanych na przyszły sezon, w tym wszystkich kluczowych (wśród nich też opcja zespołu na najstarszym Millsapie za 30mln). Jeśli Mike Malone będzie chciał i podobną wizję zespołu będzie miał GM Arturas Karnisovas mogą w identycznym składzie wejść w kolejny sezon. To już nie będzie ta nieopierzona ekipa, która męczy się ze Spurs, albo traci kilkunastopunktową przewagę w najważniejszym meczu sezonu. Już nikt nie odważy się, jak przed obecnym sezonem, wątpić w ich wysoką pozycję w sezonie regularnym. Tak, ta młodzież zaliczyła swoje pierwsze playoffowe podrygi, mają na koncie – jakże ważne z punktu widzenia zdobycia doświadczenia – dwa mecze nr 7 i będzie to procentowało w przyszłości. Wygląda ona wspaniale, a najważniejsze pytanie jakie się nasuwa to czy prawdziwą śmietankę uda się zebrać już w przyszłym sezonie?

 

Komentarze

  1. Zespół mocny – pełna zgoda. Kilka delikatnych zmian + dojrzałość i będzie git.
    Tylko, na litość boską, niech Jokić tyle nie flopuje – to nie uchodzi!
    Poza tym brakuje mu takiego szaleństwa. Koleś jest wielki – powinien raz i drugi wejść na kosz, zapakować, zdemolować fizycznie rywali, a on taki jakiś „mientki” jest w tej kwestii.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *