Cavs mogą dać Jamesowi najwyższą umowę w historii

Mateusz Jakubiak Newsy 7

Zbliża się gorący offseason w Ohio. LeBron James prawdopodobnie zrezygnuje z opcji zawodnika (35,6 miliona dolarów) na kolejne rozgrywki i zostanie niezastrzeżonym wolnym agentem po raz trzeci w karierze.

Większość teamów będzie marzyła o ściągnięciu Jamesa i na pewno kilka spróbuje temu podołać. Jednak to właśnie Cleveland Cavaliers będą ekipą, która będzie w stanie dać swojej gwieździe największe pieniądze.

Cavs będą mogli zaproponować LeBronowi maksymalny kontrakt na okres pięciu lat o wartości 205 milionów dolarów. Inne zespoły mogą podsunąć czteroletnie umowy o wartości „zaledwie” 152 milionów.

Najwyższy kontrakt ma obecnie Stephen Curry z Golden State Warriors – 201 milionów dolarów za 5 lat.

Ostatnie raporty donosiły, że LBJ wybierze swoją drużynę z grona czterech ekip: Cavaliers, Houston Rockets, Philadelphia 76ers oraz Los Angeles Lakers.

7 Komentarze

  1. Szczerze to myślałem, że uda mu się wyciągnąć ok 220-230 😉

  2. Kto da mu maxa ten będzie głupek. Płacić 40baniek 38latkowi? Oczywiście na następne 2 sezony Bronek gwarantuje walkę o mistrza ale kto wie co będzie za 3 lata a tym bardziej za 5..

    1. Zgadzam się, ale z drugiej strony organizacje nie mają wyjścia i tak czy inaczej będą o Jamesa walczyć. On nie tylko daje jakość na boisku i nie wątpię, że mimo coraz większej eksploatacji organizmu, będzie w stanie zachować bardzo wysoką (jak na 36-38 lat) formę.
      A boost marketingowy, promocyjny jaki dostanie ekipa, której uda się go złowić, to wciąż absolutny top ligi.

      1. jedna poważniejsza kontuzja (a one sie zdarzają, tym bardziej starszym graczom) i 40 baniek w piach a po kontuzjii może juz nie być wart nawet 30. Nie ryzykował bym 5 lat.

  3. Tylko mam jedno pytanie.
    Czego właściwie chce James? Maxa dla siebie i zapchane salary dla innych, czy chce silnego zespołu,a przez to wziąć mniejsze pieniądze.
    Bo albo bierze maksa i utrudnia ściąganie innych zawodników (ile on już ma pieniędzy????)
    czy chce jak w Heat budować z innymi drużynę.
    A może jako lokalny patriota zostanie w Ohio??
    Ja mam przeczucie, że on już jest jedną nogą w L.A. i sam o tym wie.

    1. Szanowny Panie,

      To jest jego praca. Skoro wykonuje ją na tyle dobrze, że ktoś chce za nią tyle płacić to dlaczego nie? Czy Pan by zrezygnował z części swojego wynagrodzenia po to, żeby firma mogła się rozwijać i kupić nowy sprzęt albo (co zabawniejsze) zapłacić więcej Pana koledze z pracy? Trochę romantyczne myślenie 😉

      1. @nieznam To nie do końca jest praca, to zawodowy kontrakt sportowy w NBA. Oczywiście jest wiele podobieństw, ale też i wiele ròżnic. Np. salary cap, ograniczenia w liczbie zakontraktowanych graczy, możliwości podpisywania dodatkowych kontraktów (reklamowych), specyficzny system rekrutacji i co bardzo ważne – wysoki stopień nastawienia na cele sportowe. Dlatego tak wielu graczy na pewnym etapie kariery rezygnuje z wyższych kontraktów na rzecz walki o pierścień.
        Stąd pytania Forto są jak najbardziej zasadne, a od odpowiedzi LBJa zależy jak będzie wyglądać Liga za rok… 😉

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *