Fast Break: 15 typów dla 15 drużyn Konferencji Wschodniej

Paweł Mocek Fast Break Felietony Strona Główna 2

Najchętniej wyciąłbym okres od 5. lipca do 16. października z kalendarza NBA. Mamy w tym czasie końcówkę wolnej agentury, ligę letnią, obozy przygotowawcze, preseason, ale nic nie jest w stanie nam zrekompensować braku koszykówki na najwyższym poziomie. To zmienia się dziś, bo przed nami inauguracja 73. sezonu najlepszej ligi świata.

Z tej okazji przygotowałem dwa wpisy z moimi typami – po jednym dla każdej drużyny. Na początek Konferencja Wschodnia, potem Konferencja Zachodnia, a o godzinie 17 pojawią się na naszej stronie po raz pierwszy zapowiedzi nocnych meczów. NBA is back!

Terry Rozier zmieni klub w trakcie sezonu

Boston Celtics nie podpisali z Rozierem przedłużenia jego debiutanckiej umowy i na dzień dzisiejszy wydaje się dość oczywiste, że po tym sezonie ich rozgrywający będzie grał już gdzieś indziej. Wymagania finansowe Scary Terry’ego będą za wysokie dla klubu, który nie tylko będzie musiał zapłacić maksymalne pieniądze Kyriemu Irvingowi, ale ma też z tyłu głowy przyszłe umowy Jaylena Browna oraz Jaysona Tatuma. Jeśli Irving będzie zdrowy, Celtics mogą chcieć oddać Roziera, by cokolwiek za niego dostać.

J.J. Redick wróci do pierwszej piątki przed playoffami

Jak napisał Zach Lowe w jednym ze swoich przedsezonowych tekstów, przesunięcie Markelle’a Fultza do pierwszej piątki jest działaniem „na kilka lat”, a nie „na teraz”. Im szybciej Fultz przyzwyczai się do wspólnej gry z Benem Simmonsem i Joelem Embiidem, tym lepiej, natomiast na razie wyniki mogą być gorsze. Spodziewam się jednak, że Sixers już w tym roku będą lepsi niż sami się tego spodziewają i Fultz będzie używany jako sixth man, by zminimalizować liczbę jego wspólnych minut z Simmonsem.

Przestaniemy czekać na Milwaukee Bucks

Przyjście Mike’a Budenholzera było najlepszym, co mogło spotkać Milwaukee Bucks w tym sezonie. Kozły będą więcej rzucać za 3 punkty i w założeniu także częściej dzielić się piłką. Dodanie Ersana Ilyasovy i Pata Connaughtona ma dodać siły ognia i więcej miejsca dla Giannisa Antetokounmpo, jednego z głównych faworytów do nagrody MVP. By Grek wygrał to wyróżnienie, potrzeba im jednak wysokiego miejsca w tabeli i wydaje mi się, że tym razem im się to uda.

Kawhi Leonard szybko wróci na swój „normalny” poziom

Były zawodnik San Antonio Spurs był dość „rusty” w pierwszych meczach preseason, natomiast jak sam twierdzi, dawno tak dobrze się nie czuł. Jeśli rzeczywiście jest już w pełni zdrowy, nie ma żadnych przeszkód by wrócił na poziom zawodnika ciągnącego Spurs do Finałów Konferencji w playoffach 2017. Przed kontuzją był moim faworytem do wygrania nagrody MVP w rozgrywkach 2017/18. Tym razem do tego może trochę zabraknąć, ale powinien wrócić do piątki najlepszych graczy w lidze.

Indiana Pacers nie przebiją się do pierwszej czwórki na Wschodzie

W poprzednim sezonie Pacers zaliczyli bilans 48-34 i w dużej mierze ich wynik przerósł oczekiwania wszystkich. Stało się tak dzięki świetnemu Victorowi Oladipo, trenerowi McMillanowi i role-playerom. Grupa tych ostatnich poszerzyła się o kilku nowych, ciekawych graczy, przez co ich sufit poszedł nieco wyżej. W dłuższym wymiarze czasu może im jednak wciąż być trudno przeskoczyć pewien poziom prezentowany przez wymienione wyżej drużyny. Pacers będą o miejsce w top4 walczyć z Bucks, którzy wciąż są pewną niewiadomą.

To będzie początek końca Scotta Brooksa w Waszyngtonie

Z powodu niewielkiej liczby zespołów, które mogą zagrozić im w walce o playoffy, Wizards pewnie bez problemu się w nich znajdą. Jeśli ponownie nie zrobią czegoś ekstra (w ich przypadku mogłaby to być przewaga parkietu w pierwszej rundzie playoffów), władze zespołu mogą tym razem stracić cierpliwość. Nawet jeśli nie będzie w tym roku żadnego rozlewanego po wszystkich mediach konfliktu między zawodnikami, to koszykarsko drużyna stoi w miejscu. Dwight Howard może nie wystarczyć, by dać im szansę na wejście poziom wyżej.

Dwyane Wade wygra jeszcze jeden mecz w playoffach

To Flash był przewagą, która dała Miami Heat ich jedyne zwycięstwo w tegorocznych playoffach. Ten sezon będzie jego pożegnalnym tourem po całej lidze i choć nie będzie miało to takiego rozmachu jak show Kobe’ego Bryanta, to jego „objazdówka” może zakończyć się w kolejnej fazie posezonowej. Tak jak drugi najlepszy rzucający obrońca w historii ligi zakończył karierę 60-punktowym występem, tak trzeciemu najlepszemu nie wypada kończyć inaczej niż po prostu przejąć jeszcze jeden mecz w stylu Finałów 2006.

Połączenie Jamesa Borrego i Tony’ego Parkera będzie strzałem w dziesiątkę

Charlotte Hornets potrzeba było czegoś świeżego po dwóch kolejnych rozczarowujących sezonach. Jedną z tych świeżości będzie niewątpliwie osoba trenera, który przeszedł już szkołę życia Gregga Popovicha. James Borrego jest jednym z tych trenerów (Kenny Atkinson też nim był/jest), o którego powodzenie w lidze jestem dziwnie spokojny. Jego przedłużeniem na parkiecie, a co ważniejsze – w szatni – będzie Tony Parker, a więc mentor, którego zawsze brakowało Kembie Walkerowi.

Dodanie Trenera Roku nie wystarczy Pistons do naprawienia ich problemów

Detroit Pistons pozyskali latem teoretycznie jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego trenera dostępnego na rynku. Dwane Casey może okazać się jednak tylko kapitanem statku, który dalej będzie dryfował gdzieś pomiędzy playoffami, a zespołami tankującymi. Core drużyny jest oparty na zawodnikach podatnych na kontuzje, ławka rezerwowych jest przeciętna, a rzucający za 3 punkty Andre Drummond nie będzie rozwiązaniem ich problemów. Przed Detroit długa droga i nie przejdą jej w jeden sezon.

Caris LeVert zaliczy sezon im. Spencera Dinwiddiego

Brooklyn Nets są o jedną gwiazdę od walki o playoffy. Ruchy tego lata poszerzyły ich rotację i wygląda na to, że w Nowym Jorku to Brooklyńczycy mogą szybciej zakończyć przebudowę od ich sąsiadów z Manhattanu. Caris LeVert to jedna z bardziej intrygujących postaci tego zespołu i powinien wziąć przykład ze Spencera Dinwiddiego, który po prostu wykorzystał swoją szansę i rozwijał się na naszych oczach. Obwodowy Nets, razem z Jarrettem Allenem na pewno znajduje się w planach na przyszłość zespołu i jest dobrym kandydatem na drugą opcję zespołu playoffowego (którym Nets mogą się stać już za rok).

Tyronn Lue okaże się lepszym trenerem niż się nam to wydaje

Po latach wyszydzania i uważania go za asystenta LeBrona Jamesa, Tyronn Lue w końcu może w pełni poczuć się trenerem Cavaliers. Nie ma na nim wielkiej presji, bo nikt nie uważa Cavaliers za zespół zdolny do walki o playoffy. Nie sprawdził się zbyt dobrze w roli taktycznego geniusza, więc może lepiej pójdzie mu w roli szkoleniowca – motywatora, mającego dobry kontakt ze swoim młodymi zawodnikami. Już w preseason widać, że ma swój pomysł na zespół i będzie starał się go realizować.

Kristaps Porzingis opuści cały sezon 2018/19

Pomimo faktu, że Kristaps Porzingis będzie pewnie gotowy do gry w okolicach stycznia, to Knicks mogą nie mieć powodu, żeby obciążać jego kolano. I tak będzie grał na początku na limicie minutowym, a do tego czasu zespół z Nowego Jorku nie powinien utrzymać się w gronie zespołów z bilansem pozwalającym myśleć o playoffach. Z pierwszopiątkowym front-courtem Lance Thomas – Enes Kanter Knicks nie mają czego szukać nawet w słabszej z konferencji.

Nikola Vucević zostanie wreszcie wymieniony

Włodarze Orlando Magic na razie zapewniają, że losy Vucevicia są bezpieczne, bo chcą sprawdzić to, co mają. Takich skrupułów nie mieli w stosunku do kontraktu Bismacka Biyombo i być może taki sam los spotka i też Czarnogórca. Szybko może się okazać bowiem, że sufit Mohameda Bamby leży na tyle wysoko, że warto jak najszybciej zacząć się do niego zbliżać. A do tego potrzebuje gry, bo w wielu elementach koszykarskiego rzemiosła jest wciąż dość surowy.

Bulls nie będą mieli wątpliwości, by zwolnić Jabariego Parkera po tym sezonie

Drugi rok dwuletniej umowy Parkera jest niegwarantowany, a wart jest aż 20 milionów dolarów. Pod koniec preseason, Fred Hoiberg przesunął go na ławkę rezerwowych (po czym Bulls zaczęli grać lepiej), a ten zaczął w mediach wypowiadać się w dość kryptyczny sposób, jednoznacznie pokazując swoją dezaprobatę. Kariera Jabariego po drugim zerwaniu więzadeł krzyżowych idzie w niebezpiecznym kierunku i za rok może ponownie stać się niezastrzeżonym wolnym agentem.

Trae Young będzie się obijał o ściany debiutanta

Zwykle mówi się o wpadnięciu przez debiutanta w ścianę, natomiast rozgrywający Atlanty Hawks może takich zderzeń zaliczyć kilka. Wiele wskazuje na to, że będzie od początku pierwszą opcją swojej drużyny, co w jego przypadku może być dość trudne. Zawodnik bazujący głównie na skuteczności rzutów wypracowanych przez samego siebie zawsze ma bardzo trudne wejście do ligi i w tym przypadku powinno być podobnie.

2 Komentarze

  1. Świetny materiał Paweł 🙂 trafne przypuszczenia – może jedynie bym się nie zgodził w przypadku Cavs , wątpię żeby Lue okazał się „niezłym” trenerem-motywatorem, będzie raczej uzupełnieniem drużyny która od stycznia zacznie tankowanie i będzie się dobrze wpasowywał w ten obrazek – po sezonie zostanie zwolniony

  2. Odważnie z Hornets 🙂 Borrego pewnie sobie poradzi tylko nie bardzo ma kim grać. Batum ostatni sezon miał nieco gorszy i jakoś nie wierzę, że w tym będzie lepiej, na dodatek ma bogata historie urazów. Marvin Williams od lat ma te same ograniczenia i pewnego poziomu nie przeskoczy (zreszta nie jest juz w wieku kiedy sie robi progres). MKG nadal nie ma rzutu, wracajacy Biyombo też nie, a Lamb to typowy shooter z ławki. Wyglada w takim razie, że grę będa musieli robić Monk i rookie Bridges 🙂 Przy rozsadnych ruchach transferowych powinno być lepiej ale chyba jeszcze nie w tym sezonie.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *