Garść statystyk: Playoffy – Game 3 (pierwsza runda)

Marta Kiszko Garść statystyk Inne Strona Główna 0

New Orleans Pelicans i Golden State Warriors to jedyne drużyny, które nie przegrały żadnego meczu po pierwszych trzech spotkaniach. Pelicans zrobili jednak w czwartym pojedynku sweep na Portland Trail Blazers, ale dziś statystycznie podsumowujemy to, co działo się w trzecich meczach pierwszej rundy. Bucks i Wizards ugrali swoje pierwsze mecze, a Utah Jazz i Indiana Pacers wyszli na prowadzenie w swoich seriach. Zapraszamy na garść statystyk poświęconych Game 3.


Liderami punktowymi byli zdobywcy 30 oczek – Nikola Mirotić i Bojan Bogdanovic, natomiast najwięcej zbiórek należało do Karla-Anthony’ego Townsa, który zebrał 16 piłek w wygranej przeciwko Houston Rockets i dodatkowo dołożył jeszcze 18 punktów. Najwięcej asyst zrobił John Wall (16), który wygląda na boisku już nieco lepiej. W kategorii strat „najlepsi” byli Damian Lillard oraz Russell Westbrook (8), natomiast jeżeli chodzi o bloki, Thon Maker popisał się aż pięcioma w trzecim meczu z Boston Celtics. Pod względem przechwytów mamy trzech liderów, a są nimi John Wall, Ben Simmons i JR Smith.


Ciekawostki statystyczne:

  • W pewnym momencie w trzeciej kwarcie Cavaliers-Pacers goście z Ohio mieli więcej strat (7) niż celnych rzutów (5),
  • Wizards pokonali Raptors 122-103 za sprawą 28 punktów Walla i 28 punktów Beala. Waszyngton ma bilans 7-0, gdy oboje obrońców rzuca przynajmniej 25 w meczu,
  • Celtowie w pierwszej połowie trzeciego meczu przeciwko Bucks byli zablokowani 11 razy, oddali 12 celnych rzutów i popełnili 13 strat,
  • Piątkowy mecz LeBrona Jamesa był 60. w jego playoffowej karierze, w którym był liderem w drużynie w punktach, zbiórkach i asystach,
  • Philadelphia 76ers rzucała średnio 120.3 punktów/mecz w pierwszych trzech spotkaniach pierwszej rundy Playoffów. To najlepszy wynik organizacji od 1993/94,
  • Ricky Rubio został trzecim Jazzmanem w historii, który zanotował triple-double w Playoffach. Pierwszym z nich był Rickey Green (1984), natomiast drugim John Stockton (2001).

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *