Isaiah Thomas: Nie jestem sixth manem

Marta Kiszko Newsy 1

„Nie jestem żadnym sixth manem” – powiedział Isaiah Thomas w rozmowie z USA Today. Rozgrywający miał do momentu dołączenia do Lakers bardzo rozczarowujący sezon, w którym borykał się z kontuzją biodra, a jak ostatecznie wrócił do gry, nie potrafił odnaleźć się w rzeczywistości Cavaliers i w cieniu LeBrona Jamesa.

Nie jestem żadnym sixth manem i nie będę nim w przyszłości. Chcę, aby każdy to wiedział. Jestem dwukrotnym All-Starem i starterem, który zrobił takie rzeczy, których wielu innym graczom nie udało się osiągnąć w tej lidze.”

W tej samej rozmowie podkreśla także, że nie ma nic do zarzucenia swojemu obecnemu trenerowi luke’owi Waltonowi i Los Angeles Lakers. Thomasowi kończy się w tym sezonie kontrakt i już w najbliższym offseason zostanie wolnym agentem. Lakers najprawdopodobniej nie podpiszą swojego aktualnego rozgrywającego. Ten zapewne zawoła o maksymalną umowę, a Lakers chcą zainwestować w większe nazwiska pokroju Jamesa lub/i George’a.

Rozgrywający dołączył do Lakers w wyniku wymiany za Jordana Clarksona i Larry’ego Nance’a Jr. przed trade deadline. W trykocie Jeziorowców Thomas notuje średnio 17.4 punktów i 5.8 asyst. Wychodzi na parkiet z ławki i spędza na nim około 28.5 minuty na mecz. Kwestionuje się jego chemię z pozostałymi graczami Lakers. We wczorajszym pojedynku z Golden State Warriors wdał się w pyskówkę ze swoim kolegą z drużyny, Juliusem Randlem. Luke Walton komentował to zajście, mówiąc, że niespecjalnie go to martwi, bo wiem jest to tylko dowód na to, że obaj gracze niezwykle poważnie i z zaangażowaniem podchodzą do gry w koszykówkę. Wideo z zajścia poniżej:

Komentarze

  1. Ciekawe gdzie trafi IT. Do której drużyny by pasował? A właściwie do której pierwszej piątki?

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też...
Kolano Irvinga może wymagać operacji
Spokojnie, fani Celtics. Ta operacja nie wydarzy się w najbliższej przyszłości. Kyrie wróci na pewno ...