Labs Raport: 51 punktów Stepha w 3 kwarty, Houston mamy problem?

Dawid Jedynak Strona Główna Wyniki 2

Za nami długa noc, zawodnicy rozegrali aż 11 spotkań. Nie ma co przedłużać. Zaczynamy!


Jastrzębie górą! Dallas prowadziło po pierwszej kwarcie aż 20 punktami. Mavs udało się jednak utracić przewagę w trakcie trzeciej kwarty. Ostatnia część spotkania należała już tylko do zawodników gospodarzy. Jeśli Mavericks planują powrót do playoffów takie wpadki nie mogą im się zdarzać. Z drugiej strony skoro Atlanta chciałaby nabrać jeszcze trochę talentu, to im nie powinny się zdarzać takie zwycięstwa. Doncić dobrze zaczął, ale potem jakby przycichł, dzisiaj 21 punktów, 9 zbiórek, 2 asysty (7/18 fg 2/9 3pm). Zabrakło dzisiaj wsparcia z ławki J.J.’a Barei, który rozdał 9 asyst, ale trafił tylko 1 z 10 rzutów. Bazemore rzucił 32 oczka i zaliczył 7 asyst. Trae Y. dzisiaj bez szału, 17 punktów (3/12 fg 1/3 3pm 10/13 ft), 4 zbiórki, 5 asyst.

Dallas Mavericks 104 – 111 Atlanta Hawks

Podejrzewam, że Cavs za chwilę mogą zmienić priorytety. Czwarta porażka w czwartym meczu, a w dodatku to przecież przegrana z Brooklyn Nets! Nie tak miała wyglądać Kawaleria w tym sezonie. Kevin Love nie wyrobił dzisiaj linijki statystycznej na jaką go stać – ‚tylko’ 14 puktów i 11 zbiórek. Tyle samo oczek dorzucił rookie zespołu Cavs – Collin Sexton. Brooklyn Nets odjechali już na początku gospodarzom. Trzecia kwarta praktycznie zakończyła spotkanie. W ekipie Siatek wszyscy starterzy z podwójną zdobyczą punktową, brawo! D’Angelo Russell rzucił najwyższe w spotkaniu 18 punktów, zanotował 8 asyst.

Brooklyn Nets 102 – 86 Cleveland Cavaliers

Miami Heat nie pozostawiło złudzenie nowojorczykom. Knicks dotarli tylko na pierwszą kwartę, którą nawet wygrali 11 punktami. Potem ekipa z Nowego Jorku śladem Mavs – usunęła się z drogi rozpędzonym rywalom. Przynajmniej gracze z ławki dostali więcej minut. Hassan Whiteside dzisiaj mógł się pobawić pod tablicami. Center Miami zaliczył 22 punkty (8/15 fg), 14 zbiorek, 3 bloki. Josh Richardson dzisiaj 21 oczek, imponował skutecznością zza łuku (5/6 3pm). Damyean Dotson rzuca 20 punktów dla gości.

New York Knicks 87 – 110 Miami Heat

Dinozaury rozprawiły się z Wilkami. Kawhi Leonard gra tak, jakby chciał zawalczyć z Davisem o statuetkę MVP! Dzisiaj były zawodnik Spurs rzucił 35 punktów (15/23 fg! 2/4 3pm). Nie spodziewałem się, że jeden człowiek może tak zmienić charakter w okopach Toronto Raptors. Kyle Lowry 13 punktów, 6 zbiórek, 10 asyst, ładnie. Dinozaury wreszcie mają naostrzone pazury. Na boisku nieobecny Andrew Wiggins (kontuzja mięśnia czworogłowego). W pierwszej piątce zastąpił go Josh Okogie, który zalicza 10 punktów (4/14 fg) oraz 11 zbiórek. Wiecie co? Jakoś nie mam wrażenia, że Wilki z nim w składzie grały gorzej! Tylko tyle, że na Raptors w tym sezonie potrzeba dużo więcej. Jimmy Butler próbował coś ugrać, ale się nie udało ostatecznie wygrać – zalicza 23 punkty, 4 zbiórki, 5 asyst, aż 6 przechwytów!

Minnesota Timberwolves 105 – 112 Toronto Raptors

Byki biorą na rogi Szerszenie! Chicago nie daje forów ekipie MJ’a. Gra od samego początku spotkania toczyła się na styku. Kibice gospodarzy widzieli dzisiaj zacięte show. Wygraną miejscowym zapewnia Zach LaVine. Były gracz Leśny Wilków był kluczowy w końcówce spotkania. Rzucił ostatnich 6 punktów dla Bulls, w tym wykorzystał dwa rzuty osobiste na 0,5 sekundy do końca. Pan LaVine dzisiaj ogółem uzbierał aż 32 punkty, 4 zbiórki i 5 asyst. Chyba właśnie takiej gry spodziewali się po nim w Windy City. Kemba dzisiaj przygasł, linijka na poziomie 23/3/6 (5/14 fg 3/9 3pm). Zabrakło widocznego wsparcia ze strony kolegów Walkera. Pierwsza wygrana Byków! Już za dwa dni rewanż w Charlotte.

Charlotte Hornets 110 – 112 Chicago Bulls

Cytując Toma Hanksa z filmu Apollo 13: ,,Houston, we have a problem”. Ekipa Jazzmanów psuje nastroje w obozie Mike D’Antoniego. Uwierzycie, że to już 3 porażka zespołu Houston Rockets w tym sezonie? Aż tak brakuje CP3? W zasadzie problem Rakiet pojawił się w drugiej kwarcie. Nutki na przerwę schodziły z 8 punktowym prowadzeniem. Już w pierwszej połowie Mitchell notuje 20 oczek! James Harden próbuje łapać ze stery statku, ale nie potrafi dzisiaj wprowadzić kolegów na odpowiednią trajektorie lotu, a w dodatku z kontuzją opuszcza parkiet. Na wezwanie odpowiada o dziwo Carmelo, który z ławki dostarcza 22 punkty (9/17 fg), ale to za mało. Broda autorem 29 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst, 7 strat. Wywołany wcześniej do tablicy Donavan Mitchell ukończył spotkanie z 38 punktami (14/25 fg 4/9 3pm), 5 zbiórkami, 7 asystami. Młody wraca na obroty? Co by nie było dzisiaj widocznie wpłynął na przebieg spotkania i jego wynik.

Utah Jazz 100 – 89 Houston Rockets

Indiana wykończyła ekipę z San Antonio. Spodziewałem się tego, że taktyka Popovicha może nic nie dać w zderzeniu z intensywnością jaką pokazują Pacers. Ostrogi wygrały walkę na tablicach (40-46 w zbiórkach), ale za to Indiana rozdała aż 18 asyst więcej (34-18). W ekipie SAS widocznie brakuje strzelców z prawdziwego zdarzenia. Dzisiaj oddali tylko 19 rzutów za trzy, trafili tylko 6. Indiańcy za to pokazują 17 trafionych trójek na 32 próby, właśnie tak się gra! Oladipo zdobywa 21 punktów i 9 asyst. Pomaga mu z ławki Tyreke Evans (19 punktów, 5 asyst, 5/7 3pm) oraz Cory Joseph (12 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty, 4/6 3pm). Aldridge dzisiaj 13 zbiórek i 15 punktów na niskiej skuteczności (27,8% fg). DeRozan 18 punktów, 3 zbiórki, 4 asysty – to nie jest linijka jaką powinien pokazywać lider drużyny, która ma walczyć o playoffy.

Indiana Pacers 116 – 96 San Antonio Spurs

Kozły taranują następnego przeciwnika. W ich własnej hali ofiarą zostaje zespół 76ers. Wspaniałe spotkanie. Philly pokazuje na co ją stać przy początku spotkania, ale już w następnej odsłonie zostają zmieceni przez ekipę gospodarzy. Giannis i spółka zdobywają 49 punktów w trakcie drugiej kwarty! Bucks pod nowym trenerem to trudny przeciwnik. Jeszcze w tamtym sezonie nie traktowałem na poważnie zespołu z Milwaukee, czas to zmienić. Filadelfia nie jest w stanie odpowiedzieć na uderzenie. W pojedynku point-forwardów widzimy dwa triple-double. Ben Simmons zalicza 14/13/11. Giannis Antetokounmpo 32/18/10 oraz 3 bloki. Nie mam złudzeń, ten Grek to jest bestia! W rolę drugoplanowe wcielili się dzisiaj: Joel Embiid 30 punktów, 19 zbiórek, 6 asyst oraz Khris Middleton z 25 punktami, 4 asystami i 4 zbiórkami.

Philadelphia 76ers 108 – 123 Milwaukee Bucks

Los Angeles Lakers w końcu wygrywają. Z kim, jak nie z ekipą Phoenix Suns. Aż 7 zawodników gości z podwójną zdobyczą. LeBron 19 punktów, 7 zbiórek, 10 asyst. Lonzo Ball 12/7/6. JaVale blokuje 4 rzuty, a sam trafia 8 na 13 i zbiera 20 punktów. Najlepiej punktującym jeziorowcem zostaje Lance Stephenson z 23 punktami, do których dorzucił po 8 zbiórek i asyst. Dla Słońc 23 punkty, 7 zbiorek, 7 asyst zdobywa gwiazda zespołu – Devin Booker. Rookie Ayton z 22 punktami, 11 zbiorkami, 3 blokami. Mecz wygrany przez Jeziorowców już w drugiej kwarcie.

Los Angeles Lakers 131 – 113 Phoenix Suns

Sacramento wygrywa drugi mecz! Było na styku, ale w ostatniej kwarcie Królowie przechylili szale zwycięstwa na swoją stronę. Do wygranej prowadzili Buddy Hield, autor 23 punktów i 7 zbiórek w 41 minut, oraz De’Aaron Fox z 21 punktami, 8 zbiórkami, 6 asystami. Obwodowi Kings dzisiaj na plus! Mike Conley próbował ciągnąć Miśki, ale nic z tego. Doświadczony point guard zdobył 27 oczek, 6 zbiorek, 5 asyst. Mam wrażenie, że projekt Gasol&Conley się kończy. Nie widzę PO dla Grizzlies.

Memphis Grizzlies 92 – 97 Sacramento Kings

Na koniec zostaje rozstrzelane spotkanie w Oakland! Drużyna ze stolicy rzuca dzisiaj 122 punkty, ale to przecież NIC przy 144 punktach, które stracili. Gra od pierwszego gwizdka owocowała wysokim wynikiem. Viva la NBA! Viva la Punkty! Kosmita Curry przebija wczorajszy wynik Rudego z Tłoków i rzuca 51 oczek (15/24 fg, 11/16 3pm! 10/10 ft, ktoś ma jakieś pytania?)… w trzy kwarty. KD dorzuca do tego porządne 30 punktów, 8 zbiórek, 7 asyst. Ładna linijka ale jakoś tak gaśnie przy dzisiejszych dokonaniach Stefana. Draymond rozdał dzisiaj 12 asyst. Goście szybko zawinęli swoich starterów. Bradley Beal zdobywa 23 punkty i 4 asysty w 19 minut. John Wall dzisiaj słabo, 13 punktów i 6 asyst. Ekipa z Waszyngtonu potrzebuje zbierającego zawodnika na cito! Dwight, gdzie jesteś? Superman jest potrzebny w stolicy od zaraz!

Washington Wizards 122 – 144 Golden State Warriors

2 Komentarze

  1. A co się dzieje z Howardem?

  2. Pingback:Zapowiedź: Wolves vs. Bucks, Rockets bez Hardena zmierzą się z Clippers - NBA Labs – strona o koszykówce NBA. Wyniki, aktualności, relacje i analizy.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *