Labs Raport: Comeback Portland w Waszyngtonie, przerwana seria Indiany, game-winner Griffina

Paweł Mocek Strona Główna Wyniki 4

10 meczów rozegrano sobotniej nocy i w niektórych z nich zabrakło gwiazd. W Waszyngtonie Wizards bez Johna Walla pozwolili na świetny comeback Portland Trail Blazers, w Oakland Golden State Warriors rozbudzili swoją ofensywę bez Kevina Duranta i wygrali z New Orleans Pelicans, New York Knicks bez Kristapsa Porzingisa mieli świetny start spotkania z Houston Rockets, ale ostatecznie ulegli Jamesowi Hardenowi i kolegom, a bez Victora Oladipo, Indiana Pacers przerwała 5-meczową serię zwycięstw w meczu z Boston Celtics. Poza tym Thunder przegrali kolejne spotkanie, a Blake Griffin trafił game-winnera przeciwko Sacramento Kings. Zapraszamy na Labs Raport!


Portland Trail Blazers zaliczyli fantastyczny comeback w końcówce spotkania z Washington Wizards. W czwartej kwarcie przegrywali już nawet 17 punktami, ale potem zrobili run 10-0 w samej końcówce spotkania, podczas którego 7 ze swoich 26 punktów miał C.J. McCollum i uciekli ze zwycięstwem. 29 punktów zdobył Damian Lillard, dla Waszyngtonu – pozbawionego przez 2 tygodnie Johna Walla – 26 miał Bradley Beal.

Portland Trail Blazers @ Washington Wizards, 108-105


Stephen Curry i Golden State Warriors byli „cold” na początku spotkania z New Orleans Pelicans, ale z czasem rozkręcili się i poradzili sobie w kolejnym meczu bez Kevina Duranta. Curry zdobył 14 ze swoich 27 punktów w trzeciej kwarcie po tym, jak nie trafił pierwszych 10 rzutów. Warriors zdobyli najgorsze w sezonie 17 punktów w pierwszej kwarcie, ale odrobili 14-punktową stratę już w kolejnej odsłonie. Dla Pelicans 30 punktów i 15 zbiórek zdobył Anthony Davis.

New Orleans Pelicans @ Golden State Warriors, 95-110


Victor Oladipo nie zagrał przez kontuzję kolana i Indianie Pacers nie udało się przedłużyć 5-meczowej serii zwycięstw. Kyrie Irving zdobył 25 punktów, a Al Horford miał 21 w wyjazdowej wygranej Boston Celtics, która jednak nie przyszła im łatwo. Kluczowa była trzecia kwarta, w której goście odrobili 9-punktową stratę i zmienili ją w 12-punktowe prowadzenie.

Boston Celtics @ Indiana Pacers, 108-98


New York Knicks rozpoczęli spotkanie z Houston Rockets od zbudowania 22-punktowego prowadzenia, ale zostali zatrzymani na 13 punktach w trzeciej kwarcie i ostatecznie przegrali z drugą drużyną Zachodu. James Harden zdobył 37 punktów i 10 asyst, a cały zespół trafił 18 rzutów za 3 punkty. Knicks grali bez Kristapsa Porzingisa i Enesa Kantera i mogli liczyć tym razem na Mike’a Beasleya (30 punktów).

New York Knicks @ Houston Rockets, 102-117


Los Angeles Clippers odrobili stratę z pierwszej połowy w trzeciej kwarcie i w czwartej prowadzili już 10 punktami, ale pozwolili gospodarzom na powrót do meczu i po dwóch trójkach Buddy’ego Hielda na tablicy wyników był remis po 95-95. Wtedy jednak Blake Griffin – 33 punkty – wziął sprawy w swoje ręce i trafił game-winnera na 3.2 sekundy przed końcem, dają gościom zwycięstwo. Hield miał career-high 35 punktów dla Kings, trafiając 7 trójek.

Los Angeles Clippers @ Sacramento Kings, 97-95


Bez kontuzjowanego Bena Simmonsa, Philadelphia 76ers nie mieli większego problemu z pokonaniem Orlando Magic. J.J. Redick trafił 8 trójek i zdobył 29 punktów. Magic już po pierwszej połowie przegrywali 15 punktami i ostatecznie przegrali już ósme kolejne spotkanie.

Orlando Magic @ Philadelphia 76ers, 111-130


Dirk Nowitzki zdobył season-high 19 punktów i pomógł Dallas Mavericks w spowodowaniu kolejnej porażki Oklahomy City Thunder. Goście dwie środkowe kwarty przegrali łącznie 22 punktami i nie potrafili wrócić do meczu. Russell Westbrook miał prawie-triple-double: 28 punktów, 12 zbiórek i 9 asyst.

Oklahoma City Thunder @ Dallas Mavericks, 81-97


Donovan Mitchell zdobył 24 punkty, a Utah Jazz trafili najwięcej w sezonie 18 trójek na drodze do zwycięstwa nad Milwaukee Bucks. Giannis Antetokounmpo miał 27 punktów i 13 zbiórek, ale Kozły praktycznie przez cały mecz goniły gospodarzy i nie udało im się przejąć inicjatywy.

Milwaukee Bucks @ Utah Jazz, 108-121


Toronto Raptors zaliczyli spacerek w Atlancie, kończąc dwumeczową serię porażek. Goście uciekli w drugiej kwarcie, którą wygrali 39-14 i potem tylko powiększyli jeszcze prowadzenie. Norman Powell miał 17 punktów.

Toronto Raptors @ Atlanta Hawks, 112-78


San Antonio Spurs zatrzymali Charlotte Hornets na 37% z gry i pokonali ich na wyjeździe. To dopiero trzecia porażka Szerszeni (w 10 spotkaniach) w swojej hali. Hornets przegrywali 11 punktami po drugiej kwarcie i w drugiej połowie nie zdołali się zbliżyć na mniej niż 8 oczek.

San Antonio Spurs @ Charlotte Hornets, 106-86

4 Komentarze

  1. Wydaje mi się że porażka Bostonu z Miami wyszła na dobre, możliwość przerwania streaka dodatkowo motywowalo przeciwników a ostatnie dwa mecze to w porównaniu z poprzednimi były sapcerkami 😛
    Martwi kolejna kompromitacja okc… Coś zaczynam wątpić czy oni w ogóle odpala 🙁

  2. Okc przegrali 4 z 5 spotkan i „wskoczyli” na 10 miejsce w konferencji. Chyba jednak nie beda objawieniem sezonu.

  3. Dla mnie OKC to też ogromne rozczarowanie. Spodziewałem si, że po dodaniu dwóch gwiazd będą mieli jakieś problemy ze zgraniem na poczatku sezonu, ale nie aż takie.

    1. Czy Melo to jeszcze taka gwiazda? Jak dla mnie problemem zawsze był RW. KD wiedział, ze ten gość jest niereformowalny i może sobie kręcić kosmiczne cyferki, ale mistrza nigdy nie zdobędzie. Z OKC po sezonie nic już nie zostanie.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *