Labs Raport: Jazz w końcu w pierwszej ósemce, Pacers z ważną wygraną nad Sixers, 100. triple-double Westbrooka

Paweł Mocek Strona Główna Wyniki 0

Za nami 11 wtorkowych spotkań i choć emocje były nie we wszystkich halach, to mieliśmy sporo ważnych wyników w kontekście play-offów. Indiana Pacers zaskoczyli Sixers na parkiecie w Filadelfii i wygrywając utrzymali swoją 3. pozycję w tabeli Konferencji Wschodniej. Washington Wizards przegrali z Minnesotą Timberwolves, których ponownie poprowadził świetny Karl-Anthony Towns.

Na Zachodzie, Utah Jazz zrobili blow-out na Detroit Pistons i przy jednoczesnej porażce Denver Nuggets w meczu przeciwko Lakers, wskoczyli do pierwszej ósemki. Utrzymują się w niej także L.A. Clippers, którzy mają taki sam bilans jak Jazz oraz San Antonio Spurs, którzy przerwali 3-meczową serię porażek, ale wciąż znajdują się poza playoffami. Swoje 100. triple-double w karierze zaliczył Russell Westbrook. Zapraszam na Labs Raport.


Indiana Pacers prowadzili przez całą drugą połowę spotkania w Filadelfii, jednak nie potrafili wypracować sobie większej różnicy i mecz decydował się na finiszu. Na 21 sekund przed końcem Myles Turner rzutami wolnymi powiększył ich prowadzenie do 5 oczek, ale potem Joel Embiid trafił spod samego kosza, a po faulu ofensywnym Victora Oladipo gospodarze mieli jeszcze szansę na wyrównanie. Embiid nie trafił jednak trójki i goście wyjechali z wygraną.

Dla Pacers to kolejna ważna wygrana na wyjeździe, po pokonaniu Celtics w Bostonie. Turner miał 25 punktów, Thaddeus Young dodał 19 oczek i 10 zbiórek. Nie błyszczał Victor Oladipo – 11 punktów na 4/21 z gry – ale Pacers wygrali po raz 3. z rzędu i utrzymali swoją 3. pozycję w Konferencji Wschodniej. Dla Sixers 29 punktów i 12 zbiórek miał Joel Embiid, triple-double dołożył także Ben Simmons (10 punktów, 13 zbiórek, 19 asyst), ale zakończyła się ich seria 13 wygranych z rzędu na własnym parkiecie.

Indiana Pacers @ Philadelphia 76ers, 101-98


Washington Wizards prowadzili 10 punktami w czwartej kwarcie, ale nikt ponownie nie miał odpowiedzi na Karl-Anthony’ego Townsa. Środkowy gości poprowadził comeback, Timberwolves zrobili run 20-3 i na finiszu nie dali sobie wyrwać zwycięstwa. Towns zakończył spotkanie z season-high 37 punktami i 10 zbiórkami, trafiając 13 z 17 rzutów, w tym wszystkie 3 za trzy punkty. Wizards pozwolili rywalom na zdobycie 64 punktów w pomalowanym i po raz 3 z rzędu przeciwnicy rzucają im w paint 60+ punktów. 27 oczek dla gospodarzy zdobył Markieff Morris.

Minnesota Timberwolves @ Washington Wizards, 116-111


Russell Westbrook zdobył 32 punkty, 12 zbiórek i 12 asyst, zaliczając swoje 100. triple-double w karierze i poprowadził Thunder do wygranej. W połowie czwartej kwarty był jeszcze remis, ale goście zrobili wtedy run 16-0 i uciekli z Atlanty ze zwycięstwem. Westbrook jest 4. graczem w historii ligi z trzycyfrową liczbą triple-double (Oscar Robertson, Magic Johnson, Jason Kidd). Dla Hawks 25 oczek zdobył Taurean Prince. Thunder grali bez Paula George’a (kontuzja pachwiny).

Oklahoma City Thunder @ Atlanta Hawks, 119-107


Toronto Raptors słabo rozpoczęli spotkanie z Nets, pozwolili rywalom na zdobycie 40 punktów w pierwszej kwarcie i do przerwy przegrywali 10 punktami. W drugiej nie dali już rywalom żadnych szans, zatrzymując ich na 35 zdobytych punktach i wygrywając po raz siódmy z rzędu na wyjeździe. Dzięki zwycięstwu, zespół z Kanady po raz trzeci z rzędu przekroczył już granicę 50 zwycięstw. Jonas Valanciunas zdobył 26 punktów i 14 zbiórek. Dla Nets 32 punkty – aż 24 w pierwszej kwarcie – miał D’Angelo Russell.

Toronto Raptors @ Brooklyn Nets, 116-102


W pierwszej połowie New Orleans Pelicans kontrolowali mecz z Charlotte Hornets, ale w drugiej nie potrafili sobie wypracować prowadzenia i musieli go bronić w końcówce. Jrue Holiday zdobył 10 ze swoich 25 oczek w ostatnich 2:39 spotkania i na 30 sekund przed końcem trafił daggera, powiększającego różnicę do 7 oczek. Szerszenie zniwelowały jeszcze różnicę do 2 oczek na 2 sekundy przed końcem, ale Anthony Davis trafił oba rzuty wolne. Davis zakończył mecz z 31 punktami, 14 zbiórkami i 5 blokami, a Rajon Rondo miał 12 punktów i 17 asyst.

Charlotte Hornets @ New Orleans Pelicans, 115-119


Utah Jazz trafili 17 z 21 rzutów i punktowali w 10 ostatnich posiadaniach pierwszej kwarty, wypracowując sobie duże prowadzenie, którego nie oddali już do końca. Świetnie pracowała defensywa Jazz, która zatrzymała Pistons na poniżej 40% w każdej z czterech kwart. Rudy Gobert miał 22 punkty i 12 zbiórek, a gospodarze wskoczyli nareszcie do czołowej ósemki po wygraniu 19 z ostatnich 21 spotkań. Luke Kennard zdobył 18 punktów dla Pistons, którzy są w dużo gorszej formie – przegrali już po raz 11. w ostatnich 14 meczach.

Detroit Pistons @ Utah Jazz, 79-110


LeBron James miał 28 punktów, 13 zbiórek i 11 asyst, zaliczając swoje 69. triple-double w karierze i Cleveland Cavaliers dokonali formalności robiąc blow-out na Suns po przegraniu w fatalnym stylu dwóch ostatnich meczów w Los Angeles. 23 punkty dodał Jordan Clarkson, 22 zdobył Kyle Korver, a Cavs prowadzili już 38-18 po pierwszej kwarcie. T.J. Warren i Josh Jackson zdobyli po 19 oczek, a gospodarze zostali pierwszą drużyną w tym sezonie, która dobiła do 50 porażek.

Cleveland Cavaliers @ Phoenix Suns, 129-107


L.A. Clippers zrobili run 14-4 w trzeciej kwarcie, powiększając różnicę do 14 punktów i do końca nie oddali już prowadzenia gospodarzom. DeAndre Jordan miał 29 punktów i 18 zbiórek, a 26 punktów dodał Lou Williams. Clippers wciąż utrzymują się na 7. miejscu na Zachodzie i są o 8 spotkań powyżej granicy 50% zwycięstw. Dla Bulls 19 punktów zdobył Bobby Portis, a 18 dodał Kris Dunn.

L.A. Clippers @ Chicago Bulls, 112-106


Isaiah Thomas zdobył 12 ze swoich 23 punktów w czwartej kwarcie i poprowadził kluczowy run 9-0, który dał Los Angeles Lakers zwycięstwo. Jeziorowcy wygrali po raz trzeci w ostatnich 4 spotkaniach i zrewanżowali się Denver Nuggets za piątkową porażkę. Julius Randle i Kyle Kuzma zdobyli po 26 punktów. Dla Nuggets tyle samo oczek miał Wilson Chandler, ale goście wypadli z playoffowej ósemki i tracą jeden mecz do Jazz, Clippers i Spurs.

Denver Nuggets @ Los Angeles Lakers, 103-112


LaMarcus Aldridge wrócił do gry, zdobył 24 punkty i poprowadził San Antonio Spurs do blow-outu na Orlando Magic. Gospodarze prowadzili 25 punktami schodząc na przerwę, a potem powiększyli jeszcze różnicę nawet do 39 oczek. Nikola Vucevic i Jonathon Simmons zdobyli po 10 punktów dla Magic, którzy przegrali 12 z 14 ostatnich meczów.

Orlando Magic @ San Antonio Spurs, 72-108


Harrison Barnes zdobył 30 punktów, pomagając Dallas Mavericks po raz pierwszy od ponad miesiąca zwyciężyć poza własną halą. Mavs zdominowali drugą połowę (run 14-0 w trzeciej kwarcie) w Madison Square Garden i wygrali po raz trzeci w ostatnich 4 meczach. Dla Knicks 21 oczek zdobył Michael Beasley.

Dallas Mavericks @ New York Knicks, 110-97

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *