Labs Raport: niesamowite powroty Thunder i Clippers, zwycięstwo Raptors, koniec serii Bucks

Sebastian Niedzielski Strona Główna Wyniki 0

Fani NBA wiedzą, że sobotnia noc oznacza dobre widowisko. Tak było również tej nocy – Thunder i Clippers odrobili ponad dwudziestopunktowe straty, Russell Westbrook wyrównał rekord Wilta Chamberlaina, a Orlando Magic niespodziewanie zakończyli serię sześciu spotkań bez porażki Milwaukee Bucks. Zapraszamy na Labs Raport.


San Antonio Spurs 105@125 Utah Jazz

Utah Jazz pokonali San Antonio Spurs, powiększając ich serię wyjazdowych porażek do czterech. Gospodarze wyszli na kilkunastopunktowe prowadzenie w drugiej kwarcie. Kluczem do zwycięstwa była wysoka skuteczność Jazz – 52,2% – przeciwko eksperymentalnej obronie Spurs, oraz słaba skuteczność LaMarcusa Aldridge’a (5/16 FG, 15 pkt). Utah przeważali także pod koszem, zbierając aż 16 piłek więcej od San Antonio w całym spotkaniu. Dla Jazz najwięcej punktów zdobyli Donovan Mitchell (23) oraz Rudy Gobert (21 + 13 zb, 8/10 FG).  Z dobrej strony pokazał się również Royce O’Neale, który trafił wszystkie cztery oddane próby rzutu za trzy punkty. DeMar DeRozan rzucił 23 punkty dla Spurs. Rudy Gay nie wyszedł na parkiet z powodu zwichnięcia kostki.


Cleveland Cavaliers 90@105 Indiana Pacers

Indiana Pacers zwyciężyli z Cleveland Cavaliers, notując piątą wygraną z rzędu. Pokazują tym samym, że ich taktyka nie opierała się wyłącznie na Victorze Oladipo. Zespołowa gra Pacers przyniosła skutki – Bojan Bogdanović zdobył 23 punkty, a 18 kolejnych dołożył Darren Collison. Bardzo blisko triple-double był Cory Joseph, któremu do jego osiągnięcia zabrakło zaledwie jednej zbiórki (10 pkt, 9 zb, 10 as). Spośród Cavaliers, dla których jest to czwarta kolejna przegrana, najwięcej punktów trafili Jordan Clarkson – 18, oraz Collin Sexton i Larry Nance Jr. – po 16. Finaliści ostatnich czterech finałów NBA wystąpili bez Kevina Love’a, Cediego Osmana oraz Tristana Thompsona.


Charlotte Hornets 129@120 Atlanta Hawks

Charlotte Hornets wygrali na wyjeździe z Atlanta Hawks, oddalając się tym samym od głównych rywali w walce o ostatnie miejsca premiowane awansem do play-off. Hornets szybko wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. W pierwszej kwarcie zdobyli aż 47 punktów, przy 32 rywali. Jastrzębie byli bliscy dogonienia Szerszeni pomiędzy drugą a trzecią kwartą, gdy zmniejszyli stratę z piętnastu punktów do zaledwie dwóch, po czym goście ponownie odskoczyli przeciwnikom. Najwięcej punktów w spotkaniu zanotował Kemba Walker, który trafił aż dziewięć rzutów za trzy punkty. Walker, Marvin Williams i Jeremy Lamb złożyli się razem na 88 punktów (37 + 27 + 24). Dla Hawks najwięcej punktów zdobyli John Collins i Trae Young – 21 i 20.


Toronto Raptors 104@99 New York Knicks

Pomimo słabej skuteczności (38,4%) Toronto Raptors udało się pokonać New York Knicks, dla których jest to już szesnasta porażka z rzędu. NYK wyrównali tym samym najdłuższą serię bez zwycięstwa w historii zespołu. W barwach Raptors zadebiutował Marc Gasol, który rozpoczął spotkanie z ławki rezerwowych. Nowy środkowy Dinozaurów zagrał 19 minut, w tym czasie zdobył 7 punktów i zanotował 6 zbiórek. W kluczowym momencie spotkania, Danny Green trafił dwie trójki z rzędu, dzięki czemu Raptors odskoczyli Knicksom na trzy minuty przed końcem czwartej kwarty na siedem punktów. Dobry mecz rozegrał Kyle Lowry, którego 22 punkty (6/10 FG, 5/7 3FG) były najwyższym wynikiem w spotkaniu. Serge Ibaka uzyskał double-double (15 pkt, 13 zb). Do składu powrócił Kawhi Leonard, który nie wystąpił w ostatnim meczu – zdobył zaledwie 11 punktów, trafiając zaledwie cztery rzuty na piętnaście prób. Dla Knicks, którzy odpuścili ten sezon już dawno temu, najwięcej punktów rzucił Kevin Knox – 20. Double-double zanotował DeAndre Jordan (10 pkt, 18 zb).


Los Angeles Clippers 123@112 Boston Celtics

Po raz kolejny Boston Celtics przyjmowali u siebie drużynę z Los Angeles – i znowu przegrali. Tym razem siedemnastokrotni mistrzowie NBA okazali się gorsi od LA Clippers. Clippers przegrywali już 28 punktami na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy. W tym momencie Kyrie Irving doznał drobnego urazu i nie powrócił już na parkiet.

W tej sytuacji Clippers rozpoczęli szaloną pogoń, która zakończyła się sukcesem. W barwach LAC zadebiutowało aż czterech zawodników, w tym Ivica Zubac, który zastąpił zwolnionego Marcina Gortata w podstawowym składzie. Najwięcej punktów dla Clippers i Celtics zdobyli rezerwowi – Montrezl Harrell (21) oraz Gordon Hayward (19).


Washington Wizards 134@125 Chicago Bulls

Washington Wizards pokonali na wyjeździe Chicago Bulls. Bradley Beal postanowił pokazać, że niesłusznie został wybrany jako ostatni podczas ustalania składów drużyn All-Star, zdobywając 31 punktów. Dla Jabariego Parkera i Bobby’ego Portisa był to udany powrót w dawne strony. Ten pierwszy rzucił 20 punktów, zebrał 6 piłek i rozdał 5 asyst, a drugi zanotował double-double (10 pkt, 12 zb) w przeddzień swoich 24. urodzin. Świetne spotkanie rozegrał również Chasson Randle (8/10 FG, 4/5 3FG, 20 pkt). Najwięcej punktów dla Bulls rzucili Zach LaVine – 26, i Lauri Markkanen (20 + 11 zb). Były gracz Wizards, Otto Porter Jr zdobył 17 punktów. Rezerwowi Czarodziejów zdobyli 64 punktów, przy tylko 38 punktach ławki Byków.


New Orleans Pelicans 90@99 Memphis Grizzlies

Pomimo przebudowanego składu Memphis Grizzlies zwyciężyli u siebie z New Orleans Pelicans. Pelikany lepiej weszły w spotkanie i po pierwszej kwarcie prowadziły ośmioma punktami. Grizzlies odrobili niewielkie straty, a w trzeciej kwarcie wyszli na kilkupunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. W barwach Niedźwiedzi pojawili się Avery Bradley, C.J. Miles oraz Delon Wright. Najwięcej punktów dla Grizzlies zdobył jednak wchodzący z ławki Joakim Noah, dla którego 19 punktów jest najwyższym wynikiem w sezonie. Anthony Davis nie został tym razem zdjęty z parkietu przed czwartą kwartą, mimo to uzyskał tylko 14 punktów i zanotował 16 zbiórek przy zaledwie 8 oddanych rzutach. Pelicans tragicznie rzucali tej nocy za trzy punkty – trafili zaledwie sześć rzutów z 33 (18,2%), oraz spudłowali aż jedenaście rzutów osobistych (skuteczność 59,3%).


Oklahoma City Thunder 117@112 Houston Rockets

Hit dnia, Oklahoma City Thunder – Houston Rockets, nie rozczarował. Paul George rzucił 45 punktów, Russell Westbrook zanotował dziewiąte z rzędu triple-double wyrównując tym samym rekord NBA, a OKC odrobili stratę 26 punktów i pokonali na wyjeździe Rockets 117-112. James Harden zdobył tym razem 42 punkty, a Chris Paul miał triple-double na wyciągnięcie ręki – zabrakło jednej asysty (18 pkt, 10 zb, 9 as). Końcówka spotkania była niezwykle interesująca. Westbrook wyprowadził Thunder na jednopunktowe prowadzenie po wjeździe pod kosz na 27 sekund przed końcem spotkania. Rockets udało się zamienić krycie w ostatniej akcji, mimo to pilnowany przez Westbrooka Harden spudłował decydujący rzut za trzy punkty, a piłkę w defensywie zebrał George. PG13 trafił oba rzuty osobiste, a Rockets zgubili piłkę po złym podaniu Imana Shumperta.


Orlando Magic 103@83 Milwaukee Bucks

Niespodzianka w Milwaukee – Bucks przegrali z Orlando Magic różnicą aż 20 punktów. Przyczyniła się do tego fatalna skuteczność Bucks (32,6% FG) oraz absencja Giannisa Antetokounmpo, który narzekał na ból prawej kostki. W ten sposób Magic przerwali serię sześciu zwycięstw lidera konferencji wschodniej. „Myślę, że wszyscy jesteśmy po prostu zmęczeni. Nie mieliśmy nóg do grania, spudłowaliśmy mnóstwo trójek.” – powiedział po spotkaniu Eric Bledsoe, który zdobył 19 punktów, najwięcej spośród wszystkich zawodników obu drużyn. Dla Magic najwięcej punktów rzucił Jonathan Isaac (17), a double-double zanotował Nikola Vucević (15 pkt, 17 zb).

 

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *