Labs Raport: Noc McColluma i zwycięstwo nad Bucks, Doncić karci Wizards

Marta Kiszko Strona Główna Wyniki 0

Za nami cztery kolejne mecze z obszernego kalendarza NBA i blowout w każdym z nich. Hornets nie pozwolili sibie na przegraną z niżej rozstawionymi Hawks, Luka Doncić dojechał Wizards, nie pozostawiając żadnych złudzeń. W Arizonie musieli uznać wyższość tej drugiej młodej drużyny, a w Moda Center i całym mieście Portland mieli powody do tego, aby świętować przez całą noc. Noc CJa McColluma, który w fenomenalny sposób zapobiegł greckiej tragedii.


Pewne zwycięstwo leci na konto Charlotte Hornets, mimo tego, że pierwsza połowa należała do Atlanty Hawks. Kemba Walker znów był najlepiej punktującym zawodnikiem (29 oczek), ale otrzymał także wsparcie od Marvina Williamsa (20), Jeremy’ego Lamba i Malika Monka (po 13). Trey Young zaliczył double-double (18 punktów, 10 asyst), ale był skandalicznie dysponowany zza łuku (0/7). Hornets zatrzymali Hawks na zaledwie 20% za trzy.

Atlanta Hawks 102 @ 113 Charlotte Hornets


Dla Wizards to był moment, żeby wreszcie otrząsnąć się i wyjść z dołka w postaci bilansu 2-7. Luka Doncić miał jednak inne plany względem przyjezdnych i dzięki jego 23 oczkom Wizards po raz kolejny zaliczyli wtopę i dołożyli cegiełkę do tej cyferki po myślniku.

Ani John Wall (24), ani Bradley Beal, czy Otto Porter (po 19) nie byli w stanie odeprzeć ataku Mavericks, który do pierwszej połowy zafundował im 70 punktów w plecy. Czarodzieje próbowali ratować się w trzeciej kwarcie i wygrali ją 29-17, ale w decydującej odsłonie Dallas ocknęli się i dokończyli dzieła.

Washington Wizards 100 @ 119 Dallas Mavericks


Wrócił Booker, ale wrócili też klasyczni Phoenix Suns i robili wszystko, żeby nie wygrać. Zatrzymali Nets na 25% zza łuku, ale to nie wystarczyło, aby zostawić wygraną u siebie. Brooklyn kwarta po kwarcie powiększali prowadzenie, by ostatecznie zafundować gospodarzom 22-punktowy blowout, a Suns mogą sobie tylko pluć w brodę za te straty i 21 oczek, które po nich zdobyli Nets.

DeAndre Ayton zakończył spotkanie z dorobkiem 15 punktów i 13 zbiórek, natomiast Devin Booker na swoje konto zapisał 20 oczek (6/21 z gry) i 8 zbiórek. Największy punktowy wkład w zwycięstwo Nets miał Caris LeVert, który na fenomenalnej skuteczności 62.5% (10/16 z gry) zdobył 26 punktów.

Brooklyn Nets 104 @ 82 Phoenix Suns


To miał być show, w którym główne role zagrają Giannis Antetokounmpo i Damian Lillard, ale całą uwagę publiczności zgromadzonej w Moda Center zdobywca 40 punktów, CJ McCollum, na którego Kozły nie potrafiły znaleźć odpowiedzi (17/26 z gry, w tym 5/10 zza łuku). Bucks do końca pierwszej połowy odpierali ciosy niemal jak równy z równym (51-57 do przerwy dla gospodarzy), ale kluczowa okazała się być trzecia kwarta, którą Portland zwyciężyli ośmioma punktami. To wtedy też CJ McCollum zdobył prawie połowę ze swojej całkowitej liczby punktów (19 oczek). Decydująca odsłona była już tylko formalnością, a pojedynek na szczycie zakończył się blowoutem gospodarzy na gościach z Milwaukee.

McCollum wiódł prym, dzięki swoim 40 oczkom. Damian Lillard zapisał jedynie 13 punktów na swoim koncie, ale dodał do tego odpowiednio 6 zbiórek i 3 asysty. Evan Turner zakończył spotkanie z double-double (16 oczek, 11 zbiórek).

Giannis Antetokounmpo dołożył od siebie 23 punkty (11/18 z gry), 9 zbiórek i 6 asyst. Khris Middleton i Brook Lopez zapewnili odpowiednio po 22 oczka. Tym razem Bucks otrzymali małe wsparcie od swoich zadaniowców i to Portland Trail Blazers zostawili wygraną u siebie.

Milwaukee Bucks 103 @ 118 Portland Trail Blazers

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *