Labs Raport: Pelicans ukradli przewagę parkietu, Raptors z wygraną w Game 1, blow-outy Warriors i Sixers

Paweł Mocek Strona Główna Wyniki 2

Playoffy! 4 mecze rozegrano ubiegłej nocy i choć tylko w dwóch mieliśmy jakąkolwiek walkę w czwartej kwarcie, to cieszymy się, że nareszcie rozpoczęła się walka o mistrzostwo. Golden State Warriors i Philadelphia 76ers nie dali złudzeń swoim rywalom, Toronto Raptors przerwali 10-meczową serię przegranych w Game 1, a New Orleans Pelicans ukradli przewagę parkietu już w pierwszym meczu. Zapraszam na Labs Raport.


Kevin Durant miał 24 punkty, 8 zbiórek i 7 asyst i nie musiał grać w czwartej kwarcie spotkania, w którym jego Warriors dominowali od samego początku. 27 punktów z zaledwie 13 rzutów miał Klay Thompson, startujący w pierwszej piątce JaVale McGee dołożył 15 oczek, a Draymond Green był blisko triple-double z 12 punktami, 11 asystami i 8 zbiórkami.

Dla Spurs 15 punktów miał Rudy Gay, a 14 dodał LaMarcus Aldridge. Steve Kerr wrzucił do pierwszej piątki Andre Iguodalę i szybko odpłaciło się to, bowiem broniący tytułu mistrzowie stracili tylko 17 punktów w pierwszej kwarcie. Potem sukcesywnie powiększali różnicę i w czwartej kwarcie mieliśmy już głównie garbage-time. Warriors mieli 32 asysty na 44 rzutach.

San Antonio Spurs @ Golden State Warriors, 92-113
stan rywalizacji: 1-0 Warriors


Serge Ibaka miał 23 punkty i 12 zbiórek, Delon Wright zdobył 11 ze swoich 18 punktów w czwartej kwarcie, a Toronto Raptors po raz pierwszy od 17 lat wygrali pierwszy mecz playoffowej serii. DeMar DeRozan zdobył 17 punktów, a Kyle Lowry miał 11 punktów i 9 asyst. Różnicę w meczu stanowiła ich skuteczność zza łuku – trafili 16 (rekord organizacji) z 30 prób. Dla stołecznych John Wall miał 23 punkty i 15 asyst, Markieff Morris dodał 22 punkty i 15 zbiórek, a Bradley Beal zdobył 19 oczek.

Wizards mieli 4 punkty przewagi wchodząc w 3. kwartę, ale Raptors runem 11-2 przejęli prowadzenie. W czwartej odsłonie przy prowadzeniu gości 91-88, Mike Scott zfaulował niesportowo Lowry’ego, ten trafił oba wolne, w posiadaniu Raptors wyprzedzili Wizards i nie dali się wyprzedzić do samego końca. Runem 8-0 wypracowali 7 punktów przewagi.

Washington Wizards @ Toronto Raptors, 106-114
stan rywalizacji: 1-0 Raptors


W swoim playoffowym debiucie Ben Simmons miał 17 punktów, 14 asyst i 9 zbiórek, J.J. Redick miał 28 punktów i obaj poprowadzili Sixers do pewnej wygranej nad Miami Heat. Jest to 17. kolejne zwycięstwo zespołu z Filadelfii, który w całym meczu trafił rekordowe 18 rzutów za 3 punkty.

Kluczowy był run 15-0 w trzeciej kwarcie po tym, jak Heat prowadzili do przerwy, w trakcie którego rozszaleli się Marco Belinelli oraz Ersan Ilyasova. Kelly Olynyk zdobył 26 punktów dla Miami, ale goście nie walczyli już w końcówce, która była zwykłym garbage-time. Hassan Whiteside rozegrał tylko 12 minut i zdobył 2 punkty.

Miami Heat @ Philadelphia 76ers, 103-130
stan rywalizacji: 1-0 Sixers


Anthony Davis miał 35 punktów, 14 zbiórek i 4 bloki, a jego New Orleans Pelicans już w pierwszym meczu odebrali Portland Trail Blazers przewagę parkietu. Jrue Holiday dodał 21 punktów i kluczowy blok w końcówce, a Rajon Rondo miał 6 punktów i 17 asyst. Obwodowi Pelicans wygrali tym samym batalię z obrońcami Blazers – Damian Lillard miał 18 punktów, 7 asyst i 7 zbiórek, a C.J. McCollum zdobył 19 punktów.

Pelicans już schodząc na przerwę mieli 9 punktów przewagi, a w drugiej połowie szybko powiększyli różnicę do 19 punktów. Jeszcze na 6 minut przed końcem meczu mieli 14-punktowe prowadzenie, ale Blazers nie poddali się i trójka McColluma na minutę przed końcem tracili już tylko 1 punkt. Szansy na objęcie prowadzenia nie wykorzystał jednak Lillard, a po trafionych wolnych Davisa, Holiday zablokował próbę Pata Connaughtona.

New Orleans Pelicans @ Portland Trail Blazers, 97-95
stan rywalizacji: 1-0 Pelicans

2 Komentarze

  1. AD to jest bestia. Myślę, że Portland nie będą mieli na niego odpowiedzi. Alley-opy grane z Rondo to poezja. Kibicuję mocno Pelicanom w tej parze.

  2. Nie tylko Davis to bestia. Zobacz co wyprawia Rondo! Podobnie jak przed rokiem w Bulls zanim doznal kontuzji w PO to on rzadzil. Mirotic i Holiday rowniez na wysokim poziomie

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też...
Zapowiedź: LeBron James i James Harden wkraczają do akcji.
I jak Wasze nastroje po pierwszym dniu Playoffs? Jesteście zadowoleni z rozstrzygnięć? Dzisiaj kontynuujemy pierwsze ...