Labs Raport: Pięćdziesiątka i historyczna seria Sixers, Jazz zapewnili sobie miejsce w Playoffs, Hawks lepsi od Celtics

Mateusz Połuszańczyk Strona Główna Wyniki 0

Dzisiaj liga uraczyła nas siedmioma spotkaniami. Złotymi zgłoskami historię filadelfijskiej organizacji zapisali zawodnicy Sixers. Utah Jazz zaklepali sobie pewną pozycję w postseason, a Boston Celtics przerżnęli mecz z Atlantą Hawks. Zapraszamy na krótkie podsumowanie minionej nocy w NBA.

Philadelphia 76ers pokonali Dallas Mavericks i – odnosząc czternaste zwycięstwo z rzędu – wyrównali najdłuższą serię kolejnych wygranych w historii filadelfijskiej organizacji. Ostatni podobny streak Sixers miał miejsce trzydzieści pięć lat temu (sezon 1982/83), gdy w ich składzie występowali Julius Erving, Moses Malone czy Maurice Cheeks, którzy zresztą podczas tamtej kampanii święcili tytuł mistrzów ligi. Dzisiejszy sukces był pięćdziesiątym w bieżących rozgrywkach, co wcześniej zdarzyło się w sezonie 2000/01, za czasów Allena Iversona, kiedy Szóstki dotarły do NBA Finals. Następne bardzo dobre zawody rozegrał Ben Simmons (16pkt, 9ast, 7zb, 4stl). Podopieczni Bretta Browna zdobyli więcej oczek po kontratakach (14-5) i zanotowali 32 asysty przy 46 trafionych próbach z gry.

Golden State Warriors ograli Phoenix Suns, triumfując trzeci raz w ostatnich sześciu pojedynkach. Znakomicie wszedł w mecz Klay Thompson, zdobywając 22 z 33 punktów drużyny w premierowej odsłonie. Podczas następnych kwart goście sukcesywnie powiększali prowadzenie, które wyniosło w trzeciej partii nawet 21 oczek. Słońca starały się jeszcze odmienić losy starcia runem 11-2 na otwarcie finałowej ćwiartki, lecz wtedy szybkie 10 punktów rzucił wspomniany Thompson i było po zabawie.

Informacje z pozostałych aren:

– Indiana Pacers okazali się lepsi od Charlotte Hornets, wygrywając siódmy raz w ostatnich dziesięciu potyczkach. Kapitalnie spisywali się Victor Oladipo (27pkt, 5ast, 3stl) do spółki z Domantasem Sabonisem (30pkt – rekord kariery). Kroku dotrzymywał im Lance Stephenson, który rzucił 8 oczek, zebrał 10 piłek oraz zanotował 10 asyst. Pacers uzyskali więcej punktów z pomalowanego (56-42).

– Atlanta Hawks wygrali z Boston Celtics, osiągając trzeci triumf w ostatnich pięciu meczach. Jeszcze na początku czwartej kwarty Celtowie wypracowali trzynastopunktową przewagę, ale wtedy zrywem 21-8 popisali się goście, doprowadzając do remisu. Pod koniec sukces Jastrzębi przypieczętowali Dewayne Dedmon oraz Isaiah Taylor. Najlepszy wśród przyjezdnych – Taurean Prince – rzucił 33 oczka. Hawks wymusili na rywalach 12 strat piłki, po których zdobyli 24 punkty.

– Memphis Grizzlies pokonali Detroit Pistons, przerywając serię czterech porażek z rzędu. Świetnie zaprezentowali się Marc Gasol (20pkt, 9zb, 9ast), Dillon Brooks (22pkt, 8zb, 8ast), a także rezerwowy MarShon Brooks (25pkt). Gospodarze osiągnęli zdecydowanie więcej oczek z pola trzech sekund (52-26), a Tłoki trafiły 23 próby zza łuku.

– Toronto Raptors ograli Orlando Magic, odnosząc trzecie kolejne zwycięstwo. Z dobrej strony pokazał się OG Anunoby (21pkt, 8zb) i wspierający go z ławki CJ Miles (22pkt, 5/10 3PT). Kluczem do wygranej miejscowych było 10 celnych trójek więcej od oponentów.

– Utah Jazz okazali się lepsi od Los Angeles Lakers, kończąc powodzeniem piąte starcie z rzędu. Tym samym podopieczni Quina Snydera zapewnili sobie udział w play-offach. Rewelacyjną dyspozycją imponował Donovan Mitchell (28pkt, 9zb, 8ast). W ekipie Jeziorowców zabrakło: Lonzo Balla (kontuzja kolana), Brandona Ingrama (podejrzenie wstrząśnienia mózgu) oraz Kyle’a Kuzmy (uraz kostki). Nutki znakomicie dzieliły się piłką, czego dowodem jest 35 asyst na 42 trafione próby z gry.

Indiana Pacers 123@117 Charlotte Hornets

Dallas Mavericks 97@109 Philadelphia 76ers

Atlanta Hawks 112@106 Boston Celtics

Detroit Pistons 117@130 Memphis Grizzlies

Orlando Magic 101@112 Toronto Raptors

Utah Jazz 112@97 Los Angeles Lakers

Golden State Warriors 117@100 Phoenix Suns

 

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *