Labs Raport: Siódme zwycięstwo z rzędu Heat, kapitalny Davis

Mateusz Jakubiak Strona Główna Wyniki 0

Niedziela w NBA przyniosła nam zaledwie cztery potyczki, jednak dostarczyły nam one wiele emocji i zdobytych punktów. Nie zwlekamy i rzucamy okiem na wydarzenia z 14 stycznia na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata!

Miami Heat są w ewidentnym gazie – właśnie wygrali siódme spotkanie z rzędu i są już na czwartej pozycji w tabeli Konferencji Wschodniej. Tym razem ekipa z Florydy okazała się lepsza od Milwaukee Bucks, a bohaterem zwycięskiej drużyny był Goran Dragić. Słoweniec zdobył 11 ze swoich 25 punktów w czwartej kwarcie i poprowadził kolegów do wygranej 97-79. Dla przegranych był to najgorszy wynik w ciągu ostatnich pięciu lat, jeżeli chodzi o zdobycz punktową w całym meczu. Wśród nich warto jednak wyróżnić Giannisa Antetokounmpo, który zakończył spotkanie z dorobkiem 22 oczek orz 6 zbiórek.

Milwaukee Bucks 79@97 Miami Heat

Niesamowite rzeczy działy się minionego wieczora w Madison Square Garden. New York Knicks prowadzili z New Orleans Pelicans w trzeciej kwarcie już różnicą dziewiętnastu punktów, jednak dali się dogonić i o końcowym rezultacie musiała decydować dogrywka. Wtedy już więcej zimnej krwi zachowali goście z Nowego Orlean i zwyciężyli 123-118. Fenomenalne zawody rozegrał Anthony Davis, autor 48 punktów (jego rekord w tym sezonie) oraz 17 zbiórek. Aż siedem piłek przechwycił DeMarcus Cousins!

New Orleans Pelicans 123@118 New York Knicks

Phoenix Suns nie mieli żadnych szans w starciu we własnej hali z koszykarzami z Indianapolis. Pacers zwyciężyli 120-97, a do przekonującej wygranej poprowadził ich duet Darren Collison – Victor Oladipo. Pierwszy zdobył 19 punktów, zaś drugi dorzucił o dwa oczka mniej i pięć zbiórek oraz cztery przechwyty. Uwagę przykuwa fakt, że aż siedmiu zawodników gości zakończyło rywalizację z dwucyfrową liczbą punktów.

Indiana Pacers 120@97 Phoenix Suns

W ostatnim niedzielnym spotkaniu w Target Center miejscowi Timberwolves podejmowali graczy Portland Trail Blazers. Gospodarze bez większych problemów uporali się z Damianem Lillardem i spółką, a kluczową dla losów meczu była druga kwarta, która została wygrana przez podopiecznych Toma Thibodeau 26-10. To było już piąte zwycięstwo z rzędu dla „Wilków”, zaś dla Blazers trzecie kolejne niepowodzenie.

Portland Trail Blazers 103@120 Minnesota Timberwolves

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też...
Felder podpisuje w Detroit
Detroit Pistons podjęli decyzję o podpisaniu kontraktu typu two-way z Kayem Felderem. https://twitter.com/ShamsCharania/status/952284633672114176 Koszykarz trafił ...