Labs Raport: Sweet Lou Williams Show, kosmiczny Harden, Lakers bez LeBrona ulegli Warriors, triple-double Jokicia

Mateusz Połuszańczyk Strona Główna Wyniki 0

Dzisiaj liga uraczyła nas dwunastoma spotkaniami. Lou Williams poprowadził Los Angeles Clippers do zwycięstwa nad Detroit Pistons, James Harden potwierdził swój akces do nagrody MVP, Los Angeles Lakers bez LeBrona Jamesa musieli uznać wyższość Golden State Warriors, a Nikola Jokić osiągnął dziewiąte triple-double w obecnym sezonie. Zapraszamy na krótkie podsumowanie minionej nocy w NBA.

Los Angeles Clippers 111@101 Detroit Pistons

Los Angeles Clippers pokonali Detroit Pistons, zwyciężając czwarty z ostatnich sześciu meczów. Już w pierwszej kwarcie gospodarze zaliczyli run 22-6, zaś najwyższą, 25-punktową przewagę wypracowali w połowie drugiej odsłony spotkania. Do przerwy rezultat brzmiał 65-47 na korzyść Tłoków. Początek trzeciej partii nie zwiastował zmiany obrazu gry przyjezdnych, ale pod koniec tego fragmentu potyczki to oni popisali się ucieczką 16-4 i tuż przed ostatnią częścią rywalizacji przegrywali tylko 87-76. W finałowej ćwiartce, po mocnym otwarciu ekipy z Miasta Aniołów (17-4), z wysokiego prowadzenia Detroit pozostał popiół. Sprawy we własne ręce wziął Lou Williams, zdobywając w tej części konfrontacji 18 z 35 oczek drużyny. Sweet Lou w całym meczu uzyskał aż 39 punktów i zanotował 9 asyst. Clippers lepiej prezentowali się w strefie podkoszowej, gdzie wygrali walkę o zbiórki 47-38, a także rzucili więcej oczek z pomalowanego (56-30).

Chicago Bulls 118@125 Charlotte Hornets

Charlotte Hornets wygrali z Chicago Bulls, odnosząc trzeci triumf w ostatnich czterech meczach. Na przestrzeni całego spotkania obserwowaliśmy 11 zmian prowadzenia oraz 10 remisów. Dopiero zryw 18-4 w ostatniej odsłonie przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Szerszeni. W tej części starcia błyszczał Kemba Walker, który uzyskał 15 ze swoich 37 punktów. Hornets wymusili na rywalach 10 strat piłki, co zaowocowało 20 zdobytymi oczkami.

Brooklyn Nets 89@102 Orlando Magic

Orlando Magic okazali się lepsi od Brooklyn Nets, doświadczając ich trzecim niepowodzeniem w czterech ostatnich spotkaniach. Kluczowa dla losów pojedynku była ucieczka 17-3 w trzeciej partii. Świetnie spisywał się Nikola Vucević (24pkt, 12zb, 4ast, 3blk). Magic wymusili na przeciwnikach 19 strat piłki, po których osiągnęli 22 oczka.

Milwaukee Bucks 131@115 Washington Wizards

Milwaukee Bucks ograli Washington Wizards, odnosząc trzecie kolejne zwycięstwo. Kozły zainicjował run 17-2 pod koniec drugiej kwarty, by na przerwę schodzić z 23-punktowym prowadzeniem, które wzrosło w trzeciej odsłonie do 32 oczek. Rewelacyjne zawody rozegrał Giannis Antetokounmpo, autor 37 punktów (17/17 FT!), do których dołożył 10 zbiórek. Bucks trafili o siedem prób więcej zza łuku niż oponenci.

Dallas Mavericks 111@98 Cleveland Cavaliers

Dallas Mavericks pokonali Cleveland Cavaliers, odnosząc czwarty triumf w ostatnich sześciu potyczkach. Luka Doncić zanotował następny kapitalny występ i po zakończeniu starcia z Cavs mógł pochwalić się taką oto linijką: 35 punktów, 11 zbiórek, 6 asyst. Harrison Barnes zdobył 13 ze swoich 17 oczek w finałowej ćwiartce. Z ciekawostek: słoweński murowany kandydat do nagrody debiutanta roku znalazł się w elitarnym gronie młododocianych zawodników, którzy najszybciej przekroczyli barierę 1000 punktów w karierze.

Mavericks trafili 16/39 prób dystansowych, dla porównania Cavaliers – 4/23 3PT.

Indiana Pacers 95@88 Miami Heat

Indiana Pacers wygrali z Miami Heat, przerywając serię czterech porażek z rzędu. Goście otworzyli trzecią kwartę zrywem 16-4 i nie oddali wypracowanego rezultatu do finałowej syreny. Bardzo dobry mecz ma za sobą Bojan Bogdanović, autor 31 punktów. W ekipie gospodarzy wyróżnił się Dwyane Wade (21pkt). Pacers wymusili na rywalach aż 24 straty piłki, po których uzyskali 31 oczek.

New Orleans Pelicans 108@113 San Antonio Spurs

San Antonio Spurs okazali się lepsi od New Orleans Pelicans, odnosząc piąte kolejne zwycięstwo. Już pierwsza kwarta, wygrana przez Ostrogi 35-24, pokazała kto będzie dzisiaj dyktował warunki. LaMarcus Aldridge zgromadził 25 oczek i miał 14 zbiórek. Spurs 10-krotnie zbierali piłkę na atakowanej tablicy, zamieniając to na 11 punktów drugiej szansy.

Los Angeles Lakers 101@115 Golden State Warriors

Golden State Warriors ograli Los Angeles Lakers, zwyciężając czternasty z ostatnich szesnastu meczów. Do przerwy minimalnie lepsi byli gospodarze, którzy na półmetku prowadzili 63-58. Jeziorowcy rozpoczęli trzecią kwartę, jakby nie grali przeciwko mistrzom NBA, a sami nimi byli. Jednak radość z ucieczki 23-8 nie trwała długo. Sygnał do ataku niszczycielskim wsadem dał Wojownikom niejaki DeMarcus Cousins. Boogie!

Steve Kerr, na pytanie reporterki ESPN-u, co się dzieje ze Stephem Currym, bo rzucił tylko dwa punkty w ciągu trzech kwart, odparł w swoim stylu:

Musimy go wymienić. Mam dosyć tego gościa.

Później wynik oscylował jeszcze wokół remisu, ale dwie celne trójki Andre Iguodali na inaugurację finałowej odsłony widowiska wytrąciły przyjezdnym z rąk wszelkie atuty. Klay Thompson zdobył 28 punktów, Kevin Durant dodał 21 oczek i zaliczył 11 asyst. Warriors wymusili na rywalach 15 strat piłki, po których uzyskali 18 punktów.

Denver Nuggets 107@106 Minnesota Timberwolves

Denver Nuggets pokonali Minnesotę Timberwolves, odnosząc szósty triumf z rzędu. Na przestrzeni całego spotkania byliśmy świadkami 9 zmian prowadzenia oraz 11 remisów. Gospodarzom niewiele zabrakło, aby przeprowadzić skuteczny szturm na zwycięstwo, ale drużyna z Kolorado przetrwała ich napór. Nikola Jokić – notując 13 punktów, 16 zbiórek i 10 asyst – osiągnął dwudzieste piąte triple-double w karierze (dziewiąte w bieżących rozgrywkach).

Atlanta Hawks 118@112 Phoenix Suns

Atlanta Hawks okazali się lepsi od Phoenix Suns, doświadczając ich dziesiątą kolejną porażką. Fantastyczne zawody ma za sobą John Collins, który rzucił 35 punktów i zebrał 16 pilek. Wtórował mu Trae Young, autor 27 oczek. Hawks zwyciężyli walkę o zbiórki 53-37. Jastrzębie mogą martwić się aż 24 popełnionymi stratami, po których oddali przeciwnikom 33 punkty.

Houston Rockets 125@98 Utah Jazz

Houston Rockets wygrali z Utah Jazz, odnosząc sukces w czwartym z ostatnich sześciu spotkań. Niekwestionowanym bohaterem Rakiet został James Harden, a najlepszym tego świadectwem są jego statystyki: 43 punkty, 12 zbiórek, 5 asyst, 6 przechwytów oraz 4 bloki.

Rockets wymusili na oponentach 23 straty piłki, po których osiągnęli 25 oczek.

Philadelphia 76ers 108@115 Sacramento Kings

Sacramento Kings ograli Philadelphię 76ers, triumfując w trzecim z ostatnich sześciu pojedynków. Run 14-5 w wykonaniu miejscowych pod koniec drugiej kwarty sprawił, że na półmetku rywalizacji byli na czele 62-52. Podczas trzeciej partii ekipa Sacramento kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie, osiągając nawet 13 oczek różnicy, ale na początku ostatniej odsłony spotkania Szóstki zaliczyły zryw 12-3, doprowadzając do remisu po 91. Na niespełna dwie minuty przed finałową syreną Buddy Hield posłał dagger trójkę, a za chwilę dwa punkty dołożył Marvin Bagley III. Jimmy Butler dwoił się i troił (15 punktów ze swoich 29 w tej części starcia), lecz to było za mało na dobrze dysponowanych gospodarzy. Hield ukończył zawody z 34 oczkami.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *