Overtime: Zagrywki z Jazz – Lakers

Marta Kiszko Felietony Overtime Strona Główna 4

Viva L4! Mam więcej czasu na oglądanie i analizowanie koszykówki, a co za tym idzie – więcej czasu na pisanie o niej. W najbliższym czasie będę publikować na łamach Overtime ciekawe, rzucające się w oczy zagrywki, którym warto poświęcić kilka słów. W dzisiejszym odcinku na tapecie znajdą się akcje z meczu Jazz – Lakers, który Jeziorowcy ostatecznie przegrali (ale nie im się odmówić, że walczyli!), a goście zapewnili sobie start w Playoffach i niewykluczone, że będą mieć przewagę parkietu. Po stronie Utah niezastąpiony był – jak zwykle – Donovan Mitchell, ale solidny był także Joe Ingles. U Jeziorowców serca nie można odmówić, nomen omen, Joshowi Hartowi, który rozegrał drugie najlepsze spotkanie w swoim debiutanckim sezonie, jeżeli chodzi o liczbę zdobytych punktów.


Lakers rozpoczynają akcję mając ograniczony czas na jej wykonanie, a piłka – jak zwykle – przechodzi najpierw przez Brooka Lopeza. Josha Harta kryje Royce O’Neale, nieznacznie wyższy, ale dużo cięższy od zawodnika Jeziorowców, zatem Hart nie ma dużego problemu, aby uciec swojemu obrońcy. Z pomocą przychodzi także Julius Randle, który jest o tyle dobrze ustawiony, że O’Neale zmuszony jest do minięcia go chcąc dogonić rozpędzającego się Harta. Zwróć uwagę jak stopniowo wycofuje się Ennis za linię rzutów za trzy punkty, aby potencjalnie odciągnąć Donovana Mitchella, na wypadek gdyby chciał kontestować rzut kończącego akcję zawodnika w pomalowanym. Podanie Lopeza wymusza zmianę krycia i Crowder nie daje rady zablokować Harta, a zresztą nie może sobie pozwolić na bardzo twardą obronę, bo naraziłby zespół na akcję 2+1.

Jedna z ciekawszych akcji tego meczu, ponownie rozgrywanych jako stały fragment gry po faulu/przerwie na żądanie (niepotrzebne skreślić). Randle podaje do Lopeza i od razu ścina pod kosz, dzięki zasłonie postawionej przez Caldwella-Pope’a. Hart otrzymuje piłkę od środkowego, Randle znajduje się już za plecami Goberta i teoretycznie, gdyby podanie było dokładniejsze mógłby łatwo punktować w pomalowanym. Favorsowi jednak udaje się dobiec po zasłonie i dobrze ustawić się ograniczając możliwości skrzydłowego Jeziorowców. Trzeba oddać też Rickiemu Rubio, że bardzo przytomnie zachował się w tej akcji, kontrolując jednocześnie to, co robi Randle i nie tracąc z oczu Alexa Caruso. Jego ustawienie wymusiło na Randle’u odrzucenie piłki do rozgrywającego, a ten pewnie wszedł pod kosz i zaliczył udany reverse lay up, którego Favors nawet się nie spodziewał. Fart, ale bardzo dobrze ogląda się takiego agresywnego Caruso 🙂

Podręcznikowa akcja i dobra komunikacja graczy Lakers. Zwróćcie uwagę na screen KCP, który pomógł mu znaleźć się za plecami Mitchella, a także późniejszą zasłonę Lopeza odcinającą gwiazdę Jazz od Caldwella-Pope’a. Obrońca Lakers zwraca na siebie uwagę dwóch obrońców – Mitchella i Goberta – co pozwala Lopezowi na przejęcie od niego piłki i podwojenie go, aby odrzucić piłkę do wolnego KCP, który miał miejsce na daleki rzut za dwa punkty, ale ostatecznie zdecydował się na wsad. Rubio i Gobert skutecznie przeszkodzili mu w wykończeniu akcji i chyba byli przekonani, że to wpadnie, bo pozwoli swobodnie dostać się Randle’owi pod kosz po dobitkę.

Fenomenalny Donovan Mitchell, który dużo ryzykował tą penetracją. Zwróćcie najpierw uwagę, jak podręcznikowo rozegrali pierwszą część akcji. O’Neale rusza po łuku, aby odebrać piłkę od Mitchella, a ułatwiają mu to zasłony od Crowdera i Goberta. Caruso nie zostawia swojego zawodnika, a w międzyczasie Jae Crowder i Dante Exum ścinając pod kosz, chcąc zmylić obronę Lakers. O’Neale oddaje piłkę do Mitchella, który decyduje się na wejście między Harta i Caruso i zdobywa punkty dla Jazz. Ostatecznie tutaj Crowder mógłby skorzystać z zasłony O’Neale’a i próbować szybkiej trójki zza łuku.

Tu kolejna książkowa akcja Jazz, w której Crowder przychodzi z pomocą rozgrywającemu, ściąga na siebie dwóch obrońców i może bezpiecznie oddać piłkę niepilnowanemu zawodnikowi – tu: O’Neale’owi. Travis Wear się trochę zagalopował – nie widzę sensu, dla którego miałby podwajać Crowdera, za którym i tak już biegł Josh Hart (jeden z lepszych obrońców Lakers i materiał być może na plastra w obronie za parę lat).


Dajcie znać, co myślicie o takiej formie Overtime raz na jakiś czas. W końcu nie samymi felietonami człowiek żyje.


Dzięki!

4 Komentarze

  1. Dla mnie zagrywki mogą być cały czas 😉

  2. super pomysł, warto kontynuować!

  3. Idąc tropem The Starters i „Very Solid Play” Leigh Ellisa, powinno się typować „Very solid Player (of the year)”, za ten sezon zgarnąłby ją Joe Ingles. Bardzo ładnie Marto, fajnie że wybrałaś Jazz, widać pomyślunek w ich grze.

  4. Fajny artykuł, kontynuacja wskazana ☺

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *