Podsumowanie sezonu 2017/18: San Antonio Spurs

Marta Kiszko Podsumowanie sezonu Strona Główna 0

Jak może wyglądać podsumowanie sezonu San Antonio Spurs? Wydaje się, że corocznie można stosować system kopiuj-wklej z lat ubiegłych: mnóstwo pochwał, idealnie zarządzana organizacja, świetny trener, zgrany zespół, zero skandali, +50 zwycięstw etc. Jednak sezon 2017/2018 był zgoła odmienny od poprzednich lat, w dzisiejszym podsumowaniu przypomnimy co się wydarzyło, przeanalizujemy na chłodno najważniejsze kwestie dotyczące zespołu Ostróg.

Oczekiwania przedsezonowe

Przed sezonem wierzono w kolejny „nudny” rok w wykonaniu drużyny z San Antonio. Po kontuzji Kawhi miał wrócić z podwójną mocą, pozostali gracze mieli zagrać swoje, co dałoby im kolejne +50 zwycięstw. To wszystko miało być zwieńczone zażartą, aczkolwiek przegraną z późniejszymi mistrzami, walką w finale konferencji zachodniej. Podobne zdanie mieli nasi koledzy w przedsezonowych oczekiwaniach.


Podsumowanie sezonu

7. miejsce w Konferencji Zachodniej, 3. miejsce w dywizji Southwest, bilans: 47-35

Gdy sezon ruszył, wszyscy byli spokojni, gdyż na starcie Spurs zaliczyli 4 wygrane z rzędu. Kolejne 4 pojedynki zostały zakończone już porażkami Ostróg i to już nie było normalne ich przypadku. Jednak do końca roku 2017 r. wszystko poszło zgodnie z planem, Sylwester ekipa z San Antonio spędzała będąc na 3. miejscu w Konferencji Zachodniej, zaraz za Golden State Warriors oraz Houston Rockets, jako jedna z 5 najlepszych drużyn w lidze. Z zespołem od połowy grudnia był Kawhi Leonard, który do grania na pełnym limicie czasowym miał być dopiero dopuszczony, w końcu to playoffy są najważniejsze. Co się naprawdę wydarzyło na linii Kawhi-Spurs naprawdę nikt nie wie i się nie dowie, jednak jeden fakt jest niepodważalny – po połowy stycznia Leonard nie wspomógł więcej swoich kolegów na parkiecie.

Tutaj pojawił się znaczący problem, gdyż po przerwie na All-Star Game to właśnie San Antonio miało najcięższy kalendarz ze wszystkich drużyn walczących o fazę playoff, a bez swojego skrzydłowego asa zadanie to było jeszcze cięższe. Kibice i eksperci podzieli się na dwie grupy, jedna z miejsca skreśliła Ostrogi z walki o fazę pucharową, druga wierzyła w magię organizacji i ich trenera. W połowie marca niepoprawnych optymistów było coraz mniej. Spurs od 1 lutego do 12 marca wygrali zaledwie 3 spotkania (Phoenix, Cleveland – w dołku i Memphis) przegrywając 11 gier  (większość z drużynami walczącymi o playoff w Konferencji Zachodniej). Ekipa z San Antonio była już o krok wypadnięcia poza czołową ósemkę. Nie poddali się jednak łatwo i kolejne 6 spotkań z rzędu wygrali (m.in. z Warriors, i będącymi na fali Jazz i Pelicans). Ostatecznie zakończona sukcesem walka o przełożenie wypadu na ryby na maj lub czerwiec trwała aż do samego końca sezonu regularnego.

Ostrogi pozostały wierne swojej (bardziej swojego trenera) taktyce z poprzednich lat. Nastawiły się na grę defensywną, tracąc mniej niż 100 punktów na mecz, będąc drugą, po Jazz, ekipą w tej kategorii. Zwalniając tempo gry nie da się osiągnąć dużych zdobyczy punktowych i tutaj też Spurs zachowali swoje status quo – 102,7 punktów zdobytych na mecz to 4 najgorszy wynik w lidze. W dalszym ciągu niechętnie rzucali z dystansu – 4 miejsce od końca w ilości prób rzutów za trzy punkty. Może byłoby inaczej, gdyby mieli lepszych strzelców, tutaj też znajdują się na końcu rankingu – 35%FG3 i 5 miejsce od końca. Rękę Popovicha było widać w statystykach fauli oraz strat. Najmniejsza ilość fauli na mecz w lidze – 17,2 oraz tylko 13 strat na mecz (4 miejsce) są domeną drużyn zorganizowanych. Skupiając się na obronie potrafili wyłączać w szczególności obwodowych strzelców, znacznie ograniczając ilości rzutów oraz skuteczność za 3 punkty u przeciwników.


Playoffy

I runda Golden State Warriors – San Antonio Spurs (4-1)

Ten pojedynek miał mieć miejsce dopiero w finale Konferencji Zachodniej i Spurs mieli spróbować stawić większy opór Wojownikom. W rzeczywistości Ostrogi nie miały nic do powiedzenia w tej rywalizacji, urywając tylko jedno zwycięstwo. Szarpać próbowali weterani: Manu Ginobili oraz Patty Mills, jednak na to nie był dobry zestaw na dynamiczną ekipę przyszłych mistrzów NBA. LaMarcus Aldridge był sukcesywnie ograniczany i tylko w dwóch spotkaniach grał na poziomie gwiazdy (odpowiednio 30 punktów w drugim spotkaniu oraz 34 punkty w ostatnim meczu).


Niespodzianki/rozczarowania

+ LaMarcus Aldridge – LMA wrócił. Koszykarz, który swoją świetną grą w Portland zdobył rzesze fanów spragnionych „inteligentnej koszykówki” ponownie spisywał się jak za dawnych lat. Średnia punktowa 23,1pkt/mecz oraz skuteczność rzutów powyżej 50% była wynikiem zmiany taktyki przez Popovicha, który odpuścił sobie „urabianie” Aldridge’a, stwierdzając, że ciężko zmienić nawyki w pełni ukształtowanego koszykarza. LaMarcus wywiązał się z roli lidera bardzo dobrze, niejednokrotnie prowadząc swój zespół do wygranych.

– Kawhi Leonard/ San Antonio Spurs. Spór na linii koszykarz – organizacja fatalnie wpłynął na wyniki zespołu i postrzeganie drużyny Spurs, jak rodzinnego monolitu, którego skandale się nie imają. Sytuacja w dalszym ciągu nie jest rozwiązana, nie wiemy nawet czy Leonard już jest zdrowy? Niestety w dobie stałego dostępu do informacji oraz chęci wzbudzenia sensacji ciężko jest przefiltrować, które z wiadomości dopływających do nas w tej sprawie są prawdziwe, a które nie. Ponadto milczenie Leonarda w tej sprawie potęguje jej zagadkowość, a więc DUŻY MINUS za całokształt, nie piętnując żadnej ze stron szczególnie.


Zawodnik, na którego warto zwrócić uwagę w przyszłym sezonie

Dejounte Murray – chciałbym napisać, że warto zwrócić uwagę na formę Kawhi, ale ta saga jeszcze nie jest rozstrzygnięta i nie wiemy, gdzie wyląduje w przyszłym sezonie najlepszy obrońca na Lebrona Jamesa. Wracając do Murray’a w swoim drugim sezonie zrobił duży krok do przodu, widać rosnące zaufanie, którym obdarza go trener Pop. Przy dobrze przepracowanym lecie, a w szczególności poprawie jakości rzutów za 3, powinien na stałe zagościć w pierwszej piątce Ostróg.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *