Re-draft 2008 – pick #9

Maciej Jaguszewski Inne Re-draft Strona Główna 6

Dziewiąta odsłona re-draftu 2008, czyli powrót do czasów Charlotte Bobcats. Kolejny raz wejdźcie w buty GM-a drużyny NBA i zadecydujcie o tym, kto powinien trafić do Charlotte. Nie będzie to łatwa decyzja, gdyż już ośmiu graczy z klasy draftu 2008 zostało wybranych… jednak do selekcji nadal kilku niezłych zawodników, w tym wybrany przez Bobcats 10 lat temu DJ Augustin. Kto tym razem wyląduje w Charlotte?

Na pewno Bobcats nie wybiorą Serge’a Ibaki, który wygrał minione głosowanie zdobywając poparcie 43,4% głosujących i tym samym zostając 8. pickiem re-draftu. Za silnym skrzydłowym uplasowali się Nicolas Batum (27,7%), Danilo Gallinari (9,6%) oraz Michael Beasley (8,4%).

Jesteśmy już jednak przy kolejnym wyborze, zatem sprawdźmy, jak prezentowała się dekadę temu ekipa z Karoliny Północnej:

PG: Raymond Felton
SG: Jason Richardson, Matt Carroll
SF: Gerald Wallace, Jared Dudley
PF: Sean May
C: Emeka Okafor, Nazr Mohammed, Ryan Hollins

#9 – Charlotte Bobcats (teraz Hornets)

32 wygrane dla Bobcats były słabym wynikiem, choć do awansu do play-offów zabrakło tylko 5 zwycięstw. Charlotte miało w składzie Raymonda Feltona, Jason Richardsona, Geralda Wallace’a i Emekę Okafora, zatem wydawało się, że potrzebny im skrzydłowy do podstawowej piątki albo też wzmocnienie ławki rezerwowej. Ówcześni Bobcats wybrali ten drugi scenariusz i postawili na DJ-a Augustina jako rezerwowego rozgrywającego. Nie był to zły wybór, ale może pierwszy wariant z szansą pozyskania gracza do pierwszej piątki może byłby lepszy?

Kto Twoim zdaniem najlepiej pasowałby z tym wyborem?

Głosowanie pod tym linkiem, potrwa do 23 września do godz. 20.

6 Komentarze

  1. (1) Nie miałem serca hejtować Wielkiego Kangura z Bucks. W sumie Okafora też nie będę, bo można go spróbować na PF, a wówczas na pozycję Centra do Bobcats aż się prosi wybrać „Człowieka Żbika” – czyli JAVALA MCGEE (!!!) Drodzy nbalabsowi Skauci czas wyciągnąć ciężkie działa i opowiedzieć ckliwą historię Bohatera, którego mogło nigdy nie być w naszej linii czasowej…

  2. (2) W sobotę rano wiosną 1987 r. Pamela McGee siedziała na brzegu plaży stanowej Dockweiler w Los Angeles, 72 godziny przed zaplanowaną aborcją. „Czy chcesz być w ciąży?” zapytał ją doradca z kliniki. „Nie,”odpowiedziała McGee. Była samotną, 24-letnią zawodową koszykarką i nie mogła wziąć urlopu macierzyńskiego. A nawet gdyby zdołała, nie wyobrażała sobie zabrania dziecka do Włoch i trzymania wózka obok ławki. Ale kiedy McGee spojrzała na Pacyfik, zaczęła się zastanawiać. „Modliłam się, modliłam i modliłam i czułem, że usłyszałem głos od Boga…” – mówi McGee. „Mówił mi: „To jest twój Dar””. Następnego dnia poszła do Kapłana Centralnego Kościoła Biblijnego w Inglewood, a pastor wygłosił kazanie o niezaniechaniu swoich błogosławieństw. „OK, Boże”, pomyślała McGee. „Nie musisz mi tego wbijać do głowy”. Zadzwoniła do kliniki, aby odwołać zabieg, a 19. stycznia 1988 r. urodziła chłopca o fizycznych zdolnościach, które graniczyły z nadprzyrodzonymi…

  3. (3) Historia jest tłumaczeniem z artykułu L.Jenkinsa „Javale being Javale” (Sports Illustrated, 2012). I niech drobne literówki nie odwiodą Was od kluczowej decyzji – czas oddać swój głos na JAVALA!!! Btw jak ta historia Was nie ruszy przy wyborze Nets uruchomię Boty 😉

    1. Endrjus, specjalnie dla Ciebie: http://nbalabs.pl/javale-mcgee-zera-bohatera/
      Jeden z moich pierwszych tekstów na Labsach.

      1. Super artykuł 👍 Dzięki za linka. Mogłem jeszcze wtedy nie być z nbalabs, bo tego tekstu nie skojarzyłem.

        1. Dzięki! Nie mogłam się powstrzmać od wrzucenia linku, znając Twoje uwielbienie do tej barwnej postaci 🙂 czekam na te trójki w nadchodzącym sezonie!

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *