Zapowiedź: Bucks, Pistons i Pelicans chcą utrzymać status niepokonanych

Dawid Strona Główna Zapowiedzi meczów 0

W sobotnią noc (zmieniamy dziś czas, ale wszystkie spotkania rozpoczynają się przed trzecią) czeka nas 9 spotkań, w tym kilka bardzo ciekawych. O utrzymanie statusu niepokonanych powalczą między innymi Pistons i Pelicans, którzy zmierzą się odpowiednio z Celtics oraz Jazz. Bez porażki w niedzielę chcą też być jeszcze Bucks, którzy mogą zrównać się bilansem z Toronto Raptors.

* Absencje wpisywane są w godzinach popołudniowych, do czasu rozpoczęcia spotkania status nieobecnych zawodników może ulec zmianie.

* Gospodarz spotkania wpisywany jest na pierwszym miejscu.


01:00 Detroit Pistons (4-0) – Boston Celtics (3-2)

Przed rozpoczęciem sezonu w tym spotkaniu faworyt mógłby być tylko jeden, natomiast forma Detroit Pistons jest ostatnio wyborna. Oczywiście nie grali do tej pory z rywalami z najwyższej półki, przez co dzisiejszy mecz będzie nie lada sprawdzianem dla podopiecznych Dwane’a Caseya. Celtics mają wciąż problemy ze swoim atakiem, ale w ostatnim spotkaniu udało im się wywalczyć w końcówce wygraną w Oklahoma City. To wciąż jedna z sił Wschodu, do miana której Pistons dopiero aspirują. Do zwycięstwa Tłoki ma poprowadzić Blake Griffin, zdobywający 33.8 punktu na mecz.

Absencje: DET – Kennard; BOS – niepewni Baynes i Theis


01:00 New Orleans Pelicans (4-0) – Utah Jazz (2-2)

Wczoraj Pelicans mieli duże problemy w końcówce meczu z Nets, ale dzięki prostym błędom rywali i game-winnerowi Jrue Holidaya ostatecznie udało się wygrać. Tym samym to Pelikany podchodzą do tego spotkania w roli zespołu niepokonanego. Utah Jazz rozpoczęli serię meczów na wyjeździe od zwycięstwa w Houston, a dziś będą starali się pokonać kolejnego playoffowego przeciwnika. W starciu z Rockets 38 punktów zdobył Donovan Mitchell i na podobny występ swojego młodego lidera Jazz liczą też dzisiaj.

Absencje: NOP – niepewny Miller; UTA – Neto


01:30 Atlanta Hawks (2-2) – Chicago Bulls (1-4)

Starcie drużyn, które na koniec sezonu raczej będą walczyły o najwyższe wybory w drafcie. Hawks na razie są jednak w gazie. Po dwóch porażkach najpierw pokonali na wyjeździe Cavaliers, a potem u siebie odrobili 26 punktów straty i pokonali Mavericks. Największym pozytywem wydaje się być dobre wejście do ligi Trae Younga – 21.5 punktu i 7.5 zbiórki. W Chicago czterej gracze podstawowej rotacji trenera Hoiberga leczy kontuzje i jak na razie szukają swojego pierwszego wyjazdowego zwycięstwa (0-3).

Absencje: ATL – Collins, Anderson; CHI – Markkanen, Dunn, Portis, Valentine


01:30 Cleveland Cavaliers (0-5) – Indiana Pacers (3-2)

Ostatnim starciem pomiędzy tymi zespołami w Quicken Loans Arena było Game 7 pierwszej rundy playoffów. Jakże inaczej wygląda teraz sytuacja Cavaliers, którzy wciąż nie mają na swoim koncie żadnego zwycięstwa. Start sezonu 0-5 jest najgorszym od czasów… debiutanckiego sezonu LeBrona Jamesa. Największym problemem wydaje się – i to nie zmieniło się od odejścia Jamesa – defensywa. Dodatkowo, w ataku może zabraknąć Kevina Love’a, borykającego się z urazem stopy. Pacers kończą 3-meczową serię wyjazdową i chcą zagrać podobnie, jak w meczu ze Spurs (wygrana 116-96). W ich składzie zabraknie Tyreke’a Evansa, który spóźnił się na ostatni trening drużyny i został zawieszony na jeden mecz.

Absencje: CLE – niepewny Love; IND – Evans


01:30 Philadelphia 76ers (2-3) – Charlotte Hornets (3-3)

Po wpadce w Chicago, Hornets zrewanżowali się na Bulls u siebie w domu, wygrywając aż 135-106. Takiej samej ofensywnej eksplozji życzyliby sobie także dzisiaj, gdy rozpocznie się mecz w Wells Fargo Center. Sixers wracają do domu po dwóch wyjazdowych porażkach – z Pistons i z Bucks – w których nie poradzili sobie z gwiazdami rywali. Czy dziś uda im się zatrzymać Kembę Walkera? Tak jak w meczu z Tłokami zabrakło Bena Simmonsa, tak dziś mogą nie mieć do dyspozycji Joela Embiida, który na treningu skręcił kostkę. Problemy Sixers leżą przede wszystkim w defensywie – przeciwnicy trafiają przeciwko nim średnio 51% rzutów z gry.

Absencje: PHI – Chandler, Bayless, Smith, niepewny Embiid; CHA – brak


02:00 Memphis Grizzlies (2-2) – Phoenix Suns (1-3)

Motywem głównym starcia tych dwóch drużyn będzie pojedynek Deandre Aytona oraz Jarena Jacksona Jr. Jest, a właściwie będzie, jeśli środkowy Suns zdąży wyleczyć kontuzję kostki. Ayton zaliczył trzy double-double w pierwszych 4 meczach na parkietach NBA, a Jackson wskoczył do pierwszej piątki po kontuzji JaMychala Greena. Grizzlies po wygranej w Salt Lake City zaliczyli wpadkę przeciwko Kings, przez co trudno odgadnąć ich prawdziwe oblicze. Po stronie Suns zabraknie na pewno Devina Bookera, który ma problemy ze ścięgnem udowym.

Absencje: MEM – Green, Parsons; PHX – Booker, niepewni Ayton i Anderson


02:00 Miami Heat (2-2) – Portland Trail Blazers (3-1)

Damian Lillard popisał się w starciu z innym zespołem z Florydy, rzucając Orlando 41 punktów, w tym 34 w drugiej połowie. Heat będą musieli mieć się wyjątkowo na baczności, bo już w poprzednim sezonie gwiazdorzy Blazers dali im się we znaki, wygrywając oba spotkania z Miami. Swojej szansy gospodarze będą starali się szukać pod koszem, gdzie coraz lepszą dyspozycją może pochwalić się Hassan Whiteside. Dodatkowo, Heat powinni otrzymać wreszcie wsparcie graczy kończących swoją rehabilitację. Do gry mają dziś wrócić Wayne Ellington, Justise Winslow oraz Derrick Jones Jr.

Absencje: MIA – J. Johnson, Waiters; POR – brak


02:30 Milwaukee Bucks (5-0) – Orlando Magic (2-3)

Duet Giannis Antetokounmpo – Khris Middleton przechodzi się po kolejnych rywalach, do grona których dołączyli wczoraj Minnesota Timberwolves. 30-punktowa wygrana pozwoliła dać odpocząć w drugiej części meczu liderom, co dziś może mieć znaczenie w meczu z Magic. Kluczem do sukcesu Bucks jest rzecz jasna ich skuteczność zza łuku – 38.3% przy 41.8 próby na mecz. Magic mają ostatnio problemy po bronionej stronie parkietu i to będą chcieli wykorzystać strzelcy Kozłów.

Absencje: MIL – brak; ORL – brak


02:30 San Antonio Spurs (2-2) – Los Angeles Lakers (2-3)

Obie ekipy zmierzyły się niemal tydzień temu, gdy Patty Mills game-winnerem w dogrywce doprowadził do trzeciej kolejnej porażki Lakers. Od tamtej pory Jeziorowcy wygrali oba swoje mecze i w ostatnim spokojnie kontrolowali od początku do końca losy spotkania z Suns. Spurs są tymczasem po dotkliwej porażce z Indianą Pacers, w której zagrali bardzo źle po obu stronach parkietu. Po latach dominacji, tym razem ich defensywa nie należy już do najlepszych w lidze, głównie przez brak Dejounte Murraya.

Absencje: SAS – Murray, White, Walker; LAL – Ingram

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *