Zapowiedź I rundy: Cleveland Cavaliers vs. Indiana Pacers

Paweł Mocek Strona Główna Zapowiedzi playoffów 2

Będziemy świadkami identycznego starcia, jak w pierwszej rundzie ubiegłorocznych playoffów, natomiast oba zespoły wyglądają zdecydowanie inaczej i obie serie będzie „łączyło” tylko kilku zawodników. Między innymi LeBron James i Kevin Love, którzy postarają się wejść do swoich czwartych Finałów z rzędu, nie mając już jednak obok siebie Kyriego Irvinga. Nie mają także większej części swojego składu z początku sezonu, która opuściła Cleveland tuż przed trade deadline. Indiana jeszcze rok temu była zespołem Paula George’a i choć po jego transferze wieszczono jej początek trudnych czasów, to pod wodzą Victora Oladipo pozostali ekipą playoffową.

Ba, Pacers weszli do fazy posezonowej bez większych problemów, prawie do końca walcząc o przewagę parkietu właśnie z Cavaliers. Na uwagę zasługuje nie tylko Oladipo, ale chociażby progres Mylesa Turnera i Domantasa Sabonisa, najlepszy w karierze sezon Bojana Bogdanovicia oraz praca trenerska Nate’a McMillana. Zupełnie inaczej musimy patrzeć na sezon regularny Cavaliers, który jak zwykle był naszpikowany mini-kryzysami, ale tym razem były one na tyle poważne, że na początku lutego Koby Altman wymienił połowę składu. LeBron James rozegrał kosmiczną rundę zasadniczą, grając prawdopodobnie najlepszą koszykówkę w swojej karierze, ale wystąpienie we wszystkich 82 spotkaniach może nie wyjść mu na dobre w kontekście kolejnych rund playoffów.

Spotkania w tym sezonie:

1. listopada: Indiana @ Cleveland, 124-107
8. grudnia: Cleveland @ Indiana, 102-106
12. stycznia: Cleveland @ Indiana, 95-97
26. stycznia: Indiana @ Cleveland, 108-115

Wszystkie spotkania pomiędzy tymi drużynami zostały rozegrane jeszcze przed serią transferów Cavaliers, ale co najmniej dwie z trzech wygranych Pacers zasługują na szczególną uwagę. Obie na własnym parkiecie. W pierwszym meczu w Indianapolis, Cavaliers przywieźli do miasta 13-meczową serię wygranych, która została wówczas przerwana. Przy drugiej okazji, goście prowadzili 20 punktami już w pierwszej kwarcie, ale Pacers wrócili do meczu i ostatecznie wygrali go, zatrzymując Cavaliers na 4 zdobytych punktach w 5 ostatnich minutach meczu. W tym czasie LeBrona Jamesa krył 1-na-1 Lance Stephenson, co może być jedną z opcji trenera McMillana, bo w pozostałych przypadkach ich najlepszym obrońcą na Jamesa jest Bogdanović. A to nie wygląda dobrze.

Dodatkowo w 3 z 4 tych meczów zabrakło Mylesa Turnera, który w tym sezonie był drugą najważniejszą postacią w zespole Indiany. Rok temu w serii przeciwko Cavaliers po prostu zniknął i między innymi przez to Pacers przegrali batalię w strefie podkoszowej i nie wygrali ani jednego spotkania. Opanowanie pomalowanego będzie też jedną z historii tego pojedynku, bo choć Cavaliers nie grają już Tristanem Thompsonem w pierwszej piątce i stawiają konsekwentnie na small-ball, to wciąż będą bardzo mocno naciskali na podkoszową defensywę Pacers. Wszystko przez Kevina Love’a, który grając jako stretch-piątka, będzie wyciągnął Turnera – jedynego obrońcę obręczy Pacers – spod kosza, otwierając drogę do niego swoim partnerom.

Rotacja Cavaliers na I rundę:

PG: George Hill, Jordan Clarkson
SG: Rodney Hood, J.R. Smith
SF: LeBron James, Kyle Korver
PF: Jeff Green
C: Kevin Love, Larry Nance/Tristan Thompson

Najłatwiej byłoby ustawić LeBrona Jamesa w izolacjach przez 48 minut meczu i szukać punktów po jego wjazdach pod kosz i odrzuceniach na obwód. Wbrew pozorom jest to jednak człowiek i koledzy będą musieli pomóc. Tak jak wspomniałem, niezwykle ważna będzie rola Kevina Love’a. W roli gracza rozciągającego grę, będzie zajmował uwagę Mylesa Turnera, by otworzyć możliwości penetracji dla takich graczy jak James, Jordan Clarkson, czy George Hill. Bardzo ciekawe jak Tyronn Lue rozwiąże sprawę lineupu rezerwowego, który przez 5-8 minut będzie musiał radzić sobie bez LeBrona. Najlepiej byłoby grać właśnie przez Love’a, który w grze tyłem do kosza mógłby również popracować przeciwko Domantasowi Sabonisowi, Trevorovi Bookerowi.

Love gra jednak najlepiej, gdy ma obok siebie Jamesa, więc rola drugiego „napędzającego” przypadnie pewnie Clarksonowi. Pacers mają całkiem niezłą defensywę obwodową, przez co Cavaliers będą atakować ich w pick-and-rollach, w których przyda im się dający dużo energii Larry Nance. W takim przypadku nie spodziewam się, by w rotacji pozostał Tristan Thompson, bowiem wówczas Cavs musieliby grać duetem podkoszowych, a od czasu przesunięcia Kevina Love’a na „piątkę” nie lubią tego robić. Defensywnie, podopieczni trenera Lue swoją robotę muszą wykonywać wcześnie, bowiem pod koszem nie mają żadnego obrońcy obręczy. George Hill jest dobrym defensorem do krycia Victora Oladipo, ale w pick-and-rollach z Turnerem będzie musiał pomagać trzeci obrońca.

Rotacja Pacers na I rundę:

PG: Darren Collison, Cory Joseph
SG: Victor Oladipo, Lance Stephenson
SF: Bogdan Bogdanović, Glenn Robinson III
PF: Thaddeus Young, Domantas Sabonis
C: Myles Turner, Trevor Booker

Oladipo wszedł w tym sezonie na poziom All-Star, ale musi to udowodnić także w playoffach. Teoretycznie robił to już w tym sezonie w meczach z Cleveland Cavaliers, ale do tej pory bronił go tylko J.R. Smith. Teraz krył go będzie George Hill, a więc dużo lepszy obrońca 1-na-1, który nie powinien pozwalać na tyle straight-line wjazdów. Pisałem jednak o tym, że największą bronią Pacers jest pick-and-roll/pop Oladipo z Turnerem, przy którym podkoszowy obrońca bez zmiany krycia stawia się w trudnej sytuacji. Cavaliers mają jednak historię wysyłania do takich akcji trzeciego obrońcy, co Pacers w spotkaniach z nimi kontrowali szybkim ruchem piłki, dzięki któremu ta docierała do strzelca na otwartej pozycji. Czasem tym strzelcem był nawet Oladipo, od którego ten ball-movement się zaczynał.

Problemem Pacers jest obrońca na Jamesa, bowiem nie ufam Lance’owi Stephensonowi na 15-20 minut obrony LeBrona w każdym meczu. Defensorem nr 1 będzie Bogdanović, ale przy wjazdach będą musieli pomagać gracze, którzy będą kryli strzelców, a w takiej sytuacji niezwykle istotna będzie szybkość, z jaką obrońcy Pacers będą pomagali sobie nawzajem. Nie spodziewam się, by Pacers w pierwotnym gameplanie mieli zmianę krycia na zasłonach, choć mogą próbować to robić, gdy grę będzie prowadził ktoś inny niż James. Czy to Clarkson, czy to Hill nie są wybitnymi playmakerami i jeśli Pacers zablokują dla nich pomalowane, wówczas zmuszą ich do trudniejszych rzutów z półdystansu.

Dla LeBrona Jamesa seria z Pacers ma być kolejną łatwą przeprawą przed poważniejszymi zadaniami w kolejnych rundach. To nie przypadek, że nie przegrał żadnego spotkania w pierwszej rundzie od 6 lat. Trudno jednak powiedzieć, na co stać Cavaliers, których spora część nie ma zbyt dużego doświadczenia w playoffach. Pacers przystępują do pojedynku z nimi bez żadnej presji i na swoim parkiecie pokazali, że nawet przegrywając potrafią wrócić do spotkania i je wygrać. Ostatecznie wynik tej serii będzie zależał pewnie jednak od tego, jak bardzo będzie się chciało grać Jamesowi na najwyższych obrotach.

Typ: 4-1 Cavaliers

Typ Marty: 4-0 Cavaliers

Typ Dawida: 4-3 Pacers

Typ Marcina: 4-1 Cavaliers

Typ Rafała Polkowskiego: 4-1 Cavaliers

2 Komentarze

  1. Passion Pride Pacers

    NO i to jest świetna zapowiedź:) pełna konkretów szacunek. A co do serii to jeśli M.Turner zacznie w pełni wykorzystywać swój potencjał to Pacers mogą namieszać. Znowu ten James do ogrania, masakra przez ostanie 7 lat to już bodajże 5 spotkanie Indiany z Lebronem i niestety 0-5. Niech James gra nawet mecze po 30-10-10 ale trzeba zatrzymać resztę drużyny a będzie dobrze. Jak zdetronizują Lebron na wschodzie to dla mnie jak by zdobyli mistrza:) pozdro

    1. I stało się !!!

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też...
Labs Raport: Pelicans ukradli przewagę parkietu, Raptors z wygraną w Game 1, blow-outy Warriors i Sixers
Playoffy! 4 mecze rozegrano ubiegłej nocy i choć tylko w dwóch mieliśmy jakąkolwiek walkę w ...