Zapowiedź: Pacers vs. 76ers, Raptors sprawdzą Kings, Wolves zmierzą się z LeBronem

Dawid Strona Główna Zapowiedzi meczów 0

Dzisiaj u buków szykujemy tasiemki (z błędami lub bez), bo NBA zaserwuje nam aż 10 spotkań. Część z nich to must-winy dla zespołów, które będą starać się umacniać swoje pozycje, mamy też dwa hity. Joel Embiid zmierzy się z Victorem Oladipo i jego Indianą Pacers, a do Los Angeles powinien zawitać Jimmy Butler. Zapraszamy do zapowiedzi dzisiejszej kolejki NBA. Będzie się działo!


* Absencje wpisywane są w godzinach popołudniowych, do czasu rozpoczęcia spotkania status nieobecnych zawodników może ulec zmianie.

* Gospodarz spotkania wpisywany jest na pierwszym miejscu.


01:00  Cleveland Cavaliers (1-9) – Oklahoma City Thunder (5-4)

Mimo, że Thunder wystąpią dziś bez Westbrooka, dla zespołu z Oklahomy wyjazdowa wygrana nad rozbitymi Cavaliers to obowiązek. Goście mają wszystko, aby tego dokonać – talent, chemię i All-Stara na pokładzie w postaci Paula George’a. Cavaliers są drużyną z zupełnie innego bieguna po tym, jak opuścił ich LeBron James. Swoje nadzieje mieli pokładać w osobie Collina Sextona, ale ten na razie jest prędzej powodem poróżnień między zawodnikami ekipy Ohio, niż graczem, w którego talent wierzą koledzy.

Koszykarskie procenty: 69.5% – Oklahoma City Thunder

Absencje: CLE – Dekker, Love; OKC – Westbrook, Roberson


01:00  Orlando Magic (4-6) – Detroit Pistons (4-5)

Pistons będą szukać przełamania na Florydzie po tym, jak zostali skarceni dwukrotnie przez Boston Celtics, potem przez Brooklyn Nets, Philadelphię 76ers i Miami Heat. Mają aktualnie serię pięciu porażek i Dwane Casey na pewno odpowiednio nastroił już swoich podopiecznych, aby dzisiaj wyjechać z Orlando z pierwszą w tym miesiącu wygraną. Zarówno Drummond (18.4 pkt, 16.3 zb) i Blake Griffin (28.1 pkt, 11.3 zb) rozgrywają póki co sezony życia, ale niewiele się to zdaje, ponieważ Pistons są poza wczesną playoffową ósemką.

Koszykarskie procenty: 53.2% – Detroit Pistons

Absencje: ORL – Isaac, niepewny Fournier; DET – Kennard, niepewny Bullock


01:30  Atlanta Hawks (3-7) – New York Knicks (3-8)

Pojedynek dla tych o mocnych nerwach. Zobaczymy, kto szybciej się zregenerował. Hawks po wczorajszej porażce z Hornets, czy Knicks po podwójnej dogrywce sprzed dwóch dni z Chicago Bulls? Jedyne, na co można liczyć w tym spotkaniu, to ciekawy matchup Trae Younga i Franka Ntilikiny.

Koszykarskie procenty: 55.8% – New York Knicks

Absencje: ATL – Collins, Anderson, Prince; NYK – Lee, Porzingis


01:30  Miami Heat (4-5) – San Antonio Spurs (6-3)

Na Florydę przyjeżdżają dziś szeregi generała Popa. Spurs nadal po cichu robią swoje i drwią z krytyków, którzy każdą swoją wypowiedź kończą frazą „Kiedyś to było…”. LaMarcus Aldridge będzie chciał dziś zafundować darmową lekcję Hassanowi Whiteside’owi, jak należy grać w koszykówkę, o ile środkowy Heat dzisiaj pojawi się na parkiecie. Heat na razie prezentują się przeciętnie, a ich bilans to 4 wygrane i 5 porażek. Dzisiaj planują dobić do granicy 50% zwycięstw.

Koszykarskie procenty: 54.7% – Miami Heat

Absencje: MIA – Johnson, Waiters, niepewny Whiteside; SAS – Murray, Walker IV, Gasol, Gay


02:00  Indiana Pacers (7-4) – Philadelphia 76ers (6-5)

Joel Embiid nie musi szukać formy, ale nie można tego samego powiedzieć o jego kolegach z drużyny. U Fultza jeszcze ten rzut nie siedzi, Dario Sarić nie umie odnaleźć się na parkiecie, a Ben Simmons nie jest wybtnym punktowym wsparciem dla Kameruńczyka. Dzisiaj Sixers podejmą wyżej rozstawionych Pacers, u których wysokie morale powinny dopisywać zwłaszcza po nonszalanckim rzucie Oladipo rodem z Curryville, który zapewnił zwycięstwo nad Boston Celtics.

Koszykarskie procenty: 62.0% – Indiana Pacers

Absencje: IND – brak; PHI – Smith, Bayless, Muscala, niepewny Covington


02:00  Memphis Grizzlies (5-4) – Denver Nuggets (9-1)

Nuggets w końcu potrafią bronić i wyglądają tak, jak drużyna skrojona pod playoffy. Trudno wymyślić inny scenariusz niż wygrana nad Grizzlies, mając tak silną pierwszą piątkę i solidnych, wartościowych zmienników. Kto tym razem może zaskoczyć niczym Jamal Murray w poprzednim spotkaniu przeciwko Celtics? Nuggets poszukają umocnienia swojej pozycji w Konferencji Zachodniej. Ustępują pierwszej lokaty tylko back-to-back mistrzom NBA, Golden State Warriors.

Koszykarskie procenty: 59.2% – Denver Nuggets

Absencje: MEM – Casspi, Green, Parsons; DEN – Barton, Porter, Thomas


02:00  New Orleans Pelicans (4-6) – Chicago Bulls (3-8)

Po udanym początku sezonu przyszła seria sześciu porażek i Pelicans spadli na 11. miejsce w Konferencji Zachodniej. Anthony Davis zaliczył spadek formy i dzisiaj będzie szukał powrotu do dobrej dyspozycjiprzeciwko tankującym (?) Chicago Bulls. Zach LaVine może namieszać, ale Jrue Holiday powinien wziąć sprawy w swoje ręce i skutecznie ograniczyć jego ofensywne popisy. Dla Nowego Orleanu to mecz z cyklu must-win.

Koszykarskie procenty: 79.7% – New Orleans Pelicans

Absencje: NOP – niepewny Payton; CHI – Dunn, Markkannen, Portis, Valentine


03:00  Utah Jazz (4-6) – Dallas Mavericks (3-7)

Dallas Mavericks zagrają back-to-back po wczorajszej zwycięskiej nocy przeciwko Washington Wizards i także ze względu na wracającego do gry Donovana Mitchella nie powinni odesłać z kwitkiem Jazzmanów. Gospodarze są po wycieńczającym spotkaniu przeciwko Raptors, w którym parę razy Dinozaury przeżuły ich i wypluły, ale mieli jeden dzień odpoczynku.

Koszykarskie procenty: 80.9% – Utah Jazz

Absencje: UTA – Ingles; DAL – Nowitzki, Harris


04:00  Sacramento Kings (6-4) – Toronto Raptors (10-1)

Raptors będą chcieli umocnić dziś swoją pierwszą lokatę i przewidujemy, że Sacto ugnie się przeciwko nim maksymalnie w drugiej kwarcie. Kawhi Leonard powinien już wrócić do składu, ale nawet bez niego na parkiecie wygrana nad Kings to tylko formalność przy obecnej dyspozycji Dinozaurów.

Koszykarskie procenty: 67.8% – Toronto Raptors

Absencje: SAC – Bogdanovic; TOR – Powell, niepewny Leonard


04:30 Los Angeles Lakers (4-6) – Minnesota Timberwolves (4-7)

General Soreness vs. LeBron James we własnej hali. Co może pójść nie tak? Dla Minnesoty: Butler może nie zagrać lub zagra i zrobi jesień średniowiecza w Staples Center. Dla Lakers: klasyka gatunku. Lipna skuteczność zza łuku i z wolnych, obrona na poziomie Phoenix Suns lub Chicago Bulls (sorry, chłopaki!) i pozwalanie przeciwnikowi na tryliony oczek w pomalowanym. Hit dnia? Zdecydowanie! Nie tylko ze względu na to, że dla fanów Lakers to kolejna okazja do ewentualnego pomarudzenia, ale i z uwagi na matchup między Butlerem i Jamesem.

Koszykarskie procenty: 72.8% – Los Angeles Lakers

Absencje: LAL –  brak; MIN – Teague, niepewny Butler

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *