Zapowiedź sezonu 2018/19: Atlanta Hawks

Paweł Mocek Strona Główna Zapowiedzi sezonu Zapowiedzi sezonu 2018/19 0

Ostatni rok był dla Atlanty Hawks powrotem do początku pierwszej dekady XXI wieku i rozpoczynającej się wówczas przebudowy zespołu ze stanu Georgia. Zakończyła się ona ostatnim razem 10 kolejnymi awansami do playoffów z kulminacją ich formy w trakcie rozgrywek 2014/15, gdy wygrali 60 meczów w sezonie regularnym i weszli do Finałów Konferencji. Dziś do tamtych czasów i tamtej pierwszej piątki – jednej z najlepszych na Wschodzie w ostatnich 5 latach – nie ma już co wracać. Kolejne rozgrywki będą dla Jastrzębi pierwszymi od 5 lat bez trenera Mike’a Budenholzera i Dennisa Schroedera i zapowiada się następny ciężki sezon.

Offseason

Przybyli: Trae Young (5. pick draftu), Kevin Huerter (19. pick draftu), Omari Spellman (30. pick draftu), Jeremy Lin (wymiana z Nets), Justin Anderson (wymiana z Sixers), Alex Len (Suns)Daniel Hamilton (Thunder), Vince Carter (Kings)

Odeszli: Antonius Cleveland (Bulls), Malcolm Delaney (Guangdong), Damion Lee (Warriors), Jaylen Morris (Bucks), Mike Muscala (wymiana z Sixers)Dennis Schroeder (wymiana z Thunder), Isaiah Taylor (bez klubu)

Zostali: Kent Bazemore, DeAndre Bembry, John Collins, DeWayne Dedmon, Tyler Dorsey, Miles Plumlee, Taurean Prince

W drafcie, Hawks zeszli w dół ze swojego 3. wyboru do piątego, bowiem byli w stu procentach zdecydowani na Trae Younga, a z pozostałymi pickami w pierwszej rundzie wybrali Kevina Huertera oraz Omariego Spellmana. Pozyskanie Younga, a następnie Jeremy’ego Lina utwierdziło wszystkich w przekonaniu, że Hawks zamierzają się pozbyć Dennisa Schroedera i rzeczywiście ostatecznie do tego doszło. Hawks wzięli udział w wymianie Schroedera oraz Carmelo Anthony’ego (którego natychmiast go zwolnili), przejmując po drodze także Justina Andersona. Offseason dopełnili zatrudnieniem Alexa Lena oraz Vince’a Cartera.

Rotacja

PG: Trae Young, Jeremy Lin
SG: Kent Bazemore, Tyler Dorsey, Vince Carter, Justin Anderson
SF: Taurean Prince, DeAndre Bembry, Kevin Huerter
PF: John Collins, Omari Spellman
C: DeWayne Dedmon, Alex Len, Miles Plumlee

Paweł Mocek:

Powolna budowa składu Hawks zaczęła się praktycznie w poprzednim sezonie, bo już teraz wiemy, że nie będzie w nim miejsca dla Dennisa Schroedera, a i Kent Bazemore znajdował się na rynku wymian. Trae Young od samego początku swojej przygody w NBA dostanie zadania podstawowego rozgrywającego i nic lepszego nie mogło go spotkać. Na ligowe parkiety na wnieść swoje umiejętności rzutowe oraz dryblingu, natomiast musi przyzwyczaić się do dużo bardziej fizycznej gry niż na boiskach NCAA i potrzeba mu po prostu minut. Do nauki nie dostaje też byle mentora, ale Jeremy’ego Lina, który w Brooklyn Nets nie mógł niestety pokazać się przez nękające go kontuzje.

Kent Bazemore ostatecznie pozostał w Atlancie i na razie będzie częścią rotacji, choć kolejka do minut będzie dość duża, szczególnie jeśli chodzi o młodych zawodników. O czas gry będą walczyli ograny już nieco w ubiegłym sezonie Tyler Dorsey, walczący ostatnio z urazami DeAndre Bembry oraz wybrany w drafcie Kevin Huerter. Trener Pierce czasu będzie miał dużo i wraz z biegiem sezonu będzie pewnie coraz mocniej robił różne roszady w składzie, sprawdzając kolejne ustawienia. Gdzieś w odwodzie jest wciąż Vince Carter, który raczej będzie miał większe znaczenie jeśli chodzi o szatnię oraz ławkę rezerwowych, a także Justin Anderson czekający pewnie raczej na wykupienie swojego kontraktu.

Poza Youngiem, największe nadzieje Hawks są związane ze skrzydłowymi – Taureanem Princem oraz Johnem Collinsem. Collins to świetny atleta, potrafiący znaleźć sobie miejsce w ataku pozycyjnym lub zrobić różnicę w kontrataku, natomiast ma wciąż duże braki w obronie. Prince w zamyśle ma być graczem 3-and-D, który będzie też potrafił sam wyprowadzić kontrę lub zagrać pick-and-rolla i na pewno było widać w poprzednim sezonie duży postęp w jego grze. Pierwszą piątkę na pozycji środkowego dopełni DeWayne Dedmon, a swoje minuty dostaną prawdopodobnie także debiutant Omari Spellman oraz sprowadzony z Phoenix Alex Len.

Trener: Lloyd Pierce – Chyba największa niewiadoma w gronie tegorocznych trenerów. Jako asystent pracował już między innymi z LeBronem Jamesem, Shaquillem O’Nealem, Stephenem Currym, czy Markiem Gasolem, a w ostatnich pięciu latach razem z Brettem Brownem współtworzył Proces w Filadelfii. Na pewno nie jest trenerem, który musi od razu martwić się o utrzymanie na stołku – biorąc pod uwagę skład Hawks, zarząd musi być dość cierpliwy, jeśli chodzi o uzyskiwanie zadowalających ich wyników. Pierce nie ma na sobie wielkiej presji, ma dobre warunki do pracy i kilka młodych talentów do ogrania. Wszystko przed nim.

Plusy

Paweł Mocek:

Największym plusem Hawks jest absolutny brak jakiejkolwiek presji ze strony kibiców (których i tak na mecze przychodzi niewiele) oraz zarządu i spokojne warunki do rozwoju młodych zawodników. To pozwoli Lloydowi Pierce’owi na spokojne… tankowanie, połączone z ogrywaniem graczy, z którymi Hawks wiążą największe nadzieje. Tankowanie przyjdzie w bardzo naturalny sposób, bo z taką kadrą Jastrzębiom za wiele wychodzić nie będzie. Chodzi tu jednak przede wszystkim o zaszczepienie w tych zawodnikach kultury organizacji Hawks, która zaprowadziła ich do 10 kolejnych playoffów.

Jeśli Jeremy Lin pozostanie zdrowy, rotacja na pozycji rozgrywającego choć trochę przypomina rotację zespołu playoffowego (to nadużycie, ale bardzo szukam tych plusów, wybaczcie). Trae Young nie stanie się w NBA od razu drugim Stephenem Currym, natomiast kluczem będzie oswojenie się z fizycznością i niezrażaniem się wpadaniem w kolejne ściany, co na pewno będzie miało miejsce. Pomóc mu w tym może Jeremy Lin, który musiał taką ścianę rozbić swoim Linsanity, by przebić się najlepszej lidze świata.

Minusy

Paweł Mocek:

Kadra Hawks jest po prostu słaba prawie na każdej pozycji, nie ma wielu – jeśli w ogóle – gorszych w tej lidze. Oczywiście nie będzie chodziło w tym roku o drastyczne poprawianie poziomu gry, natomiast nawet w starciu z zespołami Konferencji Wschodniej będzie im trudno nawiązać jakąkolwiek walkę z czysto sportowego punktu widzenia. W takich warunkach, młode talenty będą miały miejsce do pokazania pełni swoich możliwości, ale jednocześnie mogą po prostu nie radzić sobie, gdy zostaną od razu rzucone na głęboką wodę. Chodzi tu głównie o Treya Younga, który ma odgrywać w tym zespole najpoważniejszą rolę.

Praktycznie wszyscy weterani w Hawks mają dość nieciekawą historię kontuzji, co oczywiście teoretycznie będzie dobre z punktu widzenia liczby minut tych młodszych zawodników, natomiast z samymi żółtodziobami Atlanta będzie wyglądała bardziej jak zespół NCAA bez żadnego doświadczenia na profesjonalnych parkietach. Jastrzębie muszą też wypracować swoją nową tożsamość, której w poprzednim sezonie jeszcze nie było widać. Nie było widać, jaką drogę chcą obrać w kolejnych latach jeśli chodzi o system gry.

Cel na sezon

Paweł Mocek:

Nikt tego głośno nie powie, ale ludzie na samej górze organizacji mają pewnie nadzieje na jak największą liczbę piłeczek pingpongowych losowanych w połowie maja. Oficjalnie będzie mowa o robieniu kolejnych kroków w rozwoju i radości z posiadania takiej ilości talentu, jaką obecnie mają. Celem nadrzędnym będzie ogrywanie młodzieży i nic więcej nie będzie się liczyło.

Typy

Dawid: 18-64, 15. miejsce w konferencji
Maciej: 17-65, 15. miejsce w konferencji
Marcin: 16-66, 15. miejsce w konferencji
Paweł: 16-66, 15. miejsce w konferencji

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *