Joe Lacob: „Będziemy musieli ponownie rekrutować Kevina Duranta”

Marta Kiszko Newsy 0

Dopiero w sezonie 2019/20 Kevin Durant powtórnie znajdzie się na rynku wolnych agentów, a mimo to już zaczynają się pewne spekulacje dotyczące dalszych losów jego kariery. Z pewnością nie ma takiej drużyny w lidze, która nie chciałaby skorzystać z usług dwukrotnego mistrza NBA. Joe Lacob, właściciel Golden State Warriors, zdaje się rozumieć sytuację i nastawia się na to, że klub będzie musiał ponownie rekrutować KD i przekonywać go do pozostania w Bay Area.

W podcaście z Timem Kawakami z The Athletic przyznał, że niepokojące jest to, że KD nie zdecydował się na podpis pod kilkuletnią umową:

”Oczywiście. I ja i cała organizacja chcielibyśmy, aby [Durant] został z nami na dłużej i podpisał wieloletni kontrakt. Z drugiej strony jednak, cieszymy się, że jest z nami teraz. Jego roczna umowa pozwoliła nam zaoszczędzić trochę pieniędzy.

Pozwoliła także na inne rzeczy, np. na podpisanie DeMarcusa Cousinsa. KD jest świetny. Jest moim bohaterem i świetnym partnerem dla nas. Wziął mniej pieniędzy, a to sprawiło, że mogliśmy wykonać kilka dodatkowych ruchów. Nigdy mu tego nie zapomnę.”

Durant latem 2017 roku zdecydował się przyjąć słabsze warunki, które zagwarantowały mu 25 mln dolarów zamiast 34.7 mln dolarów za sezon 2017/18. Szczuplejsza płaca pozwoliła Warriors na nowe umowy Shauna Livingstona i Andre Igoudali. Tego lata natomiast zawodnik oszczędził około 5 mln, przystając na umowę w wysokości 30 mln dolarów.

Po sezonie 2018/19 Kevin Durant będzie uprawniony do postawienia parafki na pięcioletnim maksymalnym kontrakcie z Golden State Warriors o wartości 221 mln dolarów, ale na razie zespół nie może być niczego pewien. Pikanterii dodaje fakt, że ostatnio KD spędzał sporo czasu z LeBronem Jamesem w Los Angeles.

Joe Lacob na łamach podcastu z Timem Kawakami przyznał, że wcale nie ma pewności, że Durant zdecyduje się na pozostanie w Warriors:

„On zasługuje na to, aby odejść i być szczęśliwy gdziekolwiek zechce grać. Mam nadzieję, że tutaj i mam też nadzieję, że [KD] uważa tak samo jak ja i my wszyscy, kiedy przyjdzie mu podejmować decyzję kolejnego lata. Ale nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć, jak to się potoczy. Będziemy robić swoją robotę, on będzie robić swoją i zobaczymy jak będzie.  Co ma się wydarzyć, to się wydarzy.”

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *