Labs Raport: Bucks przerywają serię zwycięstw Warriors, Curry kontuzjowany, Rockets nadal w dołku

Marta Kiszko Strona Główna Wyniki 2

W czterech spotkaniach, które dzisiejszej nocy rozegrała liga, nie brakowało emocji. Historią nocy był niewątpliwie blowout Bucks na Warriors oraz uraz Stepha Curry’ego. Blazers bez większych problemów poradzili sobie w Moda Center z LA Clippers. Do dogrywki doszło w Arizonie między lokalnymi Suns i przyjezdnymi Celtics, a Rockets nadal nie udało się wyjść z dołka i musieli uznać wyższość Thunder, którzy po raz kolejny grali bez Russella Westbrooka. Zapraszamy na skrót wydarzeń z nocy!


W Oklahomie wreszcie nauczyli się wygrywać bez Russella Westbrooka, który opuścił drugi z rzędu mecz po tym, jak doznał urazu w meczu z Pelicans. O ile z Cleveland poszło im gładko, o tyle Houston powinni sprawić im większe problemy, ale Thunder skupili się w grze na tym, co dla Rockets jest w ostatnim czasie problematyczne – na obronie. Gospodarze zatrzymali gości na 37% z gry, w tym pozwolili im na jedynie 26% zza łuku, choć rzut Thunder z tej strefy także kulał (24%).

Sam Mike D’Antoni przyznał po meczu, że narracja w Rockets jest niezmiennie taka sama: obrona, obrona, obrona. I właśnie dlatego Rakiety są tak anemiczne w ataku – stwierdził szkoleniowiec gości z Teksasu.

Żaden z zawodników Houston nie dobił do 20 punktów na mecz. Najlepszą linijkę zanotował James Harden, autor 19 punktów, 8 zbiórek i 5 asyst. Clint Capela dodał od siebie 17 oczk, Chris Paul 10 i 5 asyst. Carmelo Anthony nie trafił żadnego z 6 rzutów za trzy, w całym meczu miał skuteczność 1/11 z gry i do szatni schodził z dorobkiem zaledwie 2 punktów.

Paul George zdobył dla Thunder 20 oczek, 11 zbiórek i 6 asyst. Steven Adams wsparł go swoimi 19 punktami i 10 zbiórkami, zaliczając double-double.

Po raz piąty w siedmiu ostatnich meczach, Houston Rockets nie byli w stanie przekroczyć progu 100 punktów.

Houston Rockets 90 @ 98 Oklahoma City Thunder


Mało brakowało i Phoenix Suns cieszyliby się z ich trzeciego zwycięstwa w tym sezonie. Boston bardzo słabo rozpoczął to spotkanie i w Q1 Suns mieli nad nimi niemal 20 punktowe prowadzenie, zwłaszcza dzięki fenomenalnej postawie T.Ja Warrena. Gospodarze na przestrzeni meczu starali się to prowadzenie utrzymywać, ale Celtics stopniowo odzyskiwali rytm w ofensywie.

Na 35.1 sekund przed końcem, Irving rzucił trójkę, w następnej akcji przechwycił piłkę, oddał ją Brownowi, który wykonał łatwy layup i różnica punktowa zmalała do jednego. Warren trafił dwa osobiste, ale zaraz wyrównującą trójkę rzucił Morris i doprowadził tym samym do dogrywki.

Suns nie starczyło już mocy, by wyrwać ten mecz w doliczonym czasie gry i to Celtics wyjechali z Arizony z kolejną literką „W” na swoim koncie.

Kyrie Irving zanotował season-high 39 punktów, 7 zbiórek i rozdał 6 asyst. Jaylen Brown i Marcus Morris mieli po odpowiednio 17 oczek.

Devin Booker zakończył mecz z największym dorobkiem w tym sezonie 38 punktów i 9 asyst. T.J. Warren dodał 29 oczek i 7 zbiórek, a DeAndre Ayton zaliczył kolejne double-double (14 punktów, 10 zbiórek).

Boston Celtics 116 @ 109 Phoenix Suns OT


LA Clippers przez całe spotkanie próbowali grać jak równy z równym przeciwko Portland Trail Blazers, ale gospodarze w Moda Center nie pozwalali sobie na wyrwanie zwycięstwa przez zespół z Kalifornii.

Nie zawiódł backcourtowy duet Blazers. Damian Lillard był autorem 25 oczek, 5 zbiórek i 5 asyst, natomiast CJ McCollum dodał od siebie 23 punkty i 7 zbiórek.

Po 20 oczek zanotowali Lou Williams i Danilo Gallinari. Debiutant Shai Gilgeous-Alexander dodał 19 oczek, a Tobias Harris 15. Marcin Gortat nie wyszedł na parkiet w Moda Center.

Wygrana nad Clippers poprawiła bilans gospodarzy na 9-3 i plasuje ich to na trzecim miejscu w konferencji zachodniej. Clipper nadal mają dodatni rekord (6-5) i znajdują się na siódmej lokacie.

LA Clippers 105 @ 116 Portland Trail Blazers


Fenomenalnie dysponowani Milwaukee Bucks przerwali serię ośmiu zwycięstw Golden State Warriors. Kozły od samego początku kontrolowały przebieg spotkania i konsekwentnie budował przewagę nad mistrzami NBA. Punktem kulminacyjnym meczu była trzecia kwarta, którą Milwaukee wygrali 41-28. Na 6:50 do końca tej odsłony Steph Curry doznał urazu mięśnia i nie wrócił już na parkiet. Na razie nie znamy szczegółów, jak poważny jest uraz byłego MVP.

Bucks zdominowali Warriors na tablicach 46-38, aż 19 razy stawali na linii rzutów wolnych i trafili 15 z nich w pierwszeej połowie.

24 punkty Klaya Thompsona oraz 19 oczek, 9 zbiórek i 7 asyst w wykonaniu Kevina Duranta nie wystarczyły, by pokonać przyjezdnych Milwaukee Bucks. Do wygranej poprowadził Kozły Eric Bledsoe, autor 26 oczek i 6 asyst. Giannis Antetokounmpo był bliski double-double dzięki 24 punktom i 9 zbiórkom.

Ta wygrana doskonale wpłynęła na morale jednej z najlepszych drużyn Wschodu. Po meczu Malcolm Brogdon (20 punktów) mówił: „To jest coś wielkiego, przyjechać tu, grać przeciwko broniącym tytułu mistrzom i wygrać to spotkanie. To bardzo dobrze wpłynie na naszą pewność siebie. Myślę też, że to także jest sygnał dla pozostałych drużyn w lidze. Musimy nadal dawać z siebie wszystko każdej nocy i być aktywnymi po obu stronach parkietu.”

Milwaukee Bucks 134 @ 111 Golden State Warriors

2 Komentarze

  1. Phx miało mecz wygrany, ale jak to… przecież to Phoenix.Mając kilka punktów przewagi pod koniec spotkania to rzucali
    bez sensu za trzy a w dogrywce Booker na siłę kończył akcje. Mecz obejrzałem do końca, ale niesmak pozostał.Szkoda bo wygrana poprawiła by morale wśród graczy a tak ciąg dalszy marazmu.TJ, Book i Ayton na plus chociaż ten ostatni na koniec spotkania znikł(zero dograń od kolegów). Ławka mało wykorzystywana do gry.Zapewne na siłę chcieli to wygrać.

  2. Okc po rozczarowującym starcie sezonu zaskakuje, jestem pod wrażeniem. Ciekawe jak będzie dalej. Pączek to już chyba powinien odpuścić granie. Niesamowite jak taka maszyna ofensywna mogła się tak zepsuć. W swoich najlepszych latach w ataku był lepiej ułożony niż Lebron. Ten sam poziom co dzisiaj KD albo i ciut lepszy.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *