Labs Raport: Derby Teksasu dla Rockets, świetny powrót Jenningsa do Bucks

Mateusz Jakubiak Strona Główna Wyniki 1

NBA w nocy z poniedziałku na wtorek sprezentowała kibicom zaledwie cztery spotkania, a najciekawiej z nich zapowiadał się pojedynek teksańskich drużyn, a więc rywalizacja Houston Rockets z San Antonio Spurs. Co działo się w Toyota Center oraz na trzech pozostałych arenach? Zapraszamy na nasz raport!

Obecnie każde zwycięstwo dla San Antonio Spurs jest na wagę złota, ponieważ podopieczni Gregga Popovicha balansują już na krawędzi ósmego miejsca w Konferencji Zachodniej i istnieje możliwość, że opuszczą oni pierwsze playoffs od dwóch dekad. W walce o pozycję w górnej części tabeli nie pomagają urazy Kawhiego Leonarda, LaMarcusa Aldridge’a oraz Manu Ginobilego. Tym razem „Ostrogi” również nie zakończyły meczu zwycięsko, ponieważ w Houston lepsi okazali się miejscowi Rockets. Dla Spurs to już trzecia porażka z rzędu, która oznacza, że ekipa AT&T Center spadła na dziesiąte miejsce na Zachodzie i legitymuje się bilansem 37-30. Identyczny mają Utah Jazz (ósma pozycja) oraz Denver Nuggets (dziewiąta lokata).

San Antonio Spurs 93@109 Houston Rockets

Już osiemnastą kolejną porażkę odnieśli koszykarze Memphis Grizzlies, którzy tym razem nie zdołali pokonać Milwaukee Bucks we własnej hali. Najciekawszym wydarzeniem wokół tego spotkania był powrót do drużyny „Kozłów” Brandona Jenningsa. Koszykarz podpisał w Wisconsin w niedzielę 10-dniowy kontrakt i od razu chciał udowodnić, że cały czas potrafi grać na parkietach NBA. Rezerwowy Bucks rozegrał świetne zawody i zakończył je z double-double (16 punktów, 12 asyst), a także dołożył 8 zebranych piłek.

Milwaukee Bucks 121@103 Memphis Grizzlies

Triple-double Russella Westbrooka było jednym z najważniejszych elementów zwycięstwa Oklahoma City Thunder nad Sacramento Kings. Playmaker gospodarzy tego meczu zapisał na swoim koncie 17 punktów, 11 asyst oraz 10 zbiórek i była to już jego dwudziesta potrójna zdobycz w tym sezonie, a dziewięćdziesiąta dziewiąta w karierze. Drużyna „Grzmotów” wspięła się na czwarte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Warto dodać, że w trzeciej kwarcie boisko z urazem biodra opuścił Steven Adams z Thunder. Dwa dni wcześniej uszkodził kostkę przeciwko San Antonio Spurs i wtedy też już nie zameldował się z powrotem na parkiecie.

Sacramento Kings 101@106 Oklahoma City Thunder

Double-double w wykonaniu Damiana Lillarda doprowadziły do już dziesiątego z rzędu zwycięstwa Portland Trail Blazers, którzy zajmują obecnie trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej. Goście z Miami od samego początku nie mieli nic do powiedzenia przeciwko świetnie ostatnio dysponowanym koszykarzom ze stanu Oregon. Erik Spoelstra (opiekun Heat) stwierdził, że gwiazdor miejscowych powinien wspinać się na drabince kandydatów do tytułu MVP, a teraz na jego drodze stanie LeBron James i spółka, ponieważ Blazers zmierzą się w Moda Center z Cleveland Cavaliers w nocy z czwartku na piątek. Drużyna z Florydy zagrała bez Hassana Whiteside’a oraz Dwyane’a Wade’a.

Miami Heat 99@115 Portland Trail Blazers

 

Komentarze

  1. Pingback:Labs Raport: Thriller w Bostonie, De'Aaron Fox i Zach Randolph bohaterami Kings - NBA Labs – strona o koszykówce NBA. Wyniki, aktualności, relacje i analizy.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *