Labs Raport: Game-winner Greena, Gortat wrócił do Waszyngtonu

Mateusz Jakubiak Strona Główna Wyniki 2

Miniona noc w NBA wydawała się być wyjątkową, ponieważ do stolicy Stanów Zjednoczonych wrócił Marcin Gortat. Jego LA Clippers rywalizowali z Washington Wizards, ale rywalizacja toczyła się również na trzech innych arenach. Zapraszamy na nasz tradycyjny raport!

Toronto Raptors dobrze zaczęli mecz od dwunastopunktowej przewagi nad Orlando Magic, ale bardzo dobra dyspozycja strzelecka Evana Fourniera pozwoliła utrzymać się gospodarzom w grze. Zespół z Florydy zbliżył się do Kanadyjczyków i wydawało się, że to oni mogą wyrwać to spotkanie z rąk najlepszej drużyny Wschodu. Ograniczyli Raptors do zaledwie 26% zza łuku, choć sami też nie byli w tym elemencie skuteczni (również 26%).

W decydującej, czwartej kwarcie, doszło znów do wymiany ciosów między drużynami i mało brakowało, a doszłoby do dogrywki. Na drodze Magic stanął jednak Danny Green, który na 0.5 sekundy przed gwizdkiem sędziego rzucił game-winnera i zamknął ten mecz.

Po stronie gospodarzy tylko trzech graczy punktowało dwucyfrowo. Aaron Gordon zaliczył 16 oczek i prawie double-double z 9 zbiórkami. Nicola Vucević dołożył 14 oczek i 18 zbiórek. Najlepszym strzelcem okazał się Evan Fournier, który zdobył 27 punktów.

Dla Raptors najlepiej punktującym był Kawhi Leonard, który na swoim koncie zapisał 18 oczek i 6 zbiórek.

Toronto Raptors 93 @ 91 Orlando Magic

Do przerwy LA Clippers zrobili 19-punktową przewagę nad wybuczanymi we własnej hali Washington Wizards. Przez większość meczu to oni kontrolowali spotkanie, ale stołeczni Czarodzieje zaliczyli zryw w czwartej kwarcie i wrzucili przyjezdnym aż 39 oczek. W crunch time zbliżyli się do Clippers i ostatecznie przejęli ten mecz, by zakończyć go na własną korzyść.

Dla Marcina Gortata był to pierwszy pojedynek w hali Verizon Center od czasu przenosin do Kalifornii. Nasz rodak był bliski double-double i zdobył 9 punktów oraz 7 zbiórek w ciągu 15 minut na parkiecie. 29 oczek zapisał na swoim koniec Tobias Harris, ale nie wystarczyło to na rozpędzonych w czwartej odsłonie Wizards.

Niepewni swojego miejsca w Waszyngtonie John Wall i Bradley Beal zdobyli łącznie odpowiednio 30 i 27 punktów.

LA Clippers 118 @ 125 Washington Wizards

Zdziesiątkowani Miami Heat podejmowali u siebie Brooklyn Nets i bez Gorana Dragicia, Tylera Johnsona oraz Kellyego Olynyka nie dali rady ich pokonać. Mimo, że przez trzy kwarty to gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, Nets wyszli z tego pojedynku zwycięsko. Kluczowa okazała się być ostatnia odsłona, w której goście wypunktowali Heat 30-15.

21 punktów wraz z 23 zbiórkami Hassana Whiteside’a okazały się niewystarczające. Center, choć dostał wsparcie od pierwszopiątkowych McGrudera (15 oczek) i Rochardsona (16 punktów), nie mógł liczyć na dużą pomoc od ławki rezerwowych. Dwyane Wade wrócił na parkiety NBA po absencji spowodowanej narodzinami dziecka, ale zdobył tylko 5 punktów w ciągu 13 minut.

Bohaterem Nets był dziś D’Angelo Russell, autor 20 oczek, 9 zbiórek i 6 asyst.

Brooklyn Nets 104 @ 92 Miami Heat

31 oczek McColluma i 29 punktów Lillarda zapewniło kolejną w tym sezonie wygraną Portland Trail Blazers i umocniło drużynę z Oregonu na pierwszym miejscu na Zachodzie. Spotkanie było zaskakująco wyrównane i Knicks aż do końca czwartej kwarty bronili się przed atakiem backcourtu Blazers. Musieli jednak uznać wyższość Portland.

Mocną linijkę dla Nowojorczyków zaliczył Tim Hardaway Jr., autor 32 oczek, 5 zbiórek i 4 asyst. Wchodzący z ławki Trey Burke dodał od siebie 19 punktów. Knicks nadal pozostają w dole tabeli Wschodu z zaledwie czterema wygranymi w tym sezonie.

Portland Trail Blazers 118 @ 114 New York Knicks

Raport opracowała Marta Kiszko.

2 Komentarze

  1. o ironio, coraz więcej w mediach spekulacji trnsferowych u czarodziejów i nagle zaczęli grać ; ) zapchane mają kontrakty masakrycznie, więc albo zaczną grać albo nie wiadomo co robić – oddać bardziej wartościowego Beala, bo ma łatwiejszy kontrakt do handlu czy jednak znajdzie się kupiec na Walla (NYK zadziwiali świat różnymi transferami) ; )

  2. Także,tego…

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *