Labs Raport: Giannis Antetokounmpo ratuje Bucks i przedłuża serię do Game 7

Marta Kiszko Strona Główna Wyniki 1

Giannis Antetokounmpo rozegrał prawdopodobnie najważniejszy mecz w swojej karierze. Dzięki rewelacyjnej postawie Greka, który nie bał się wziąć odpowiedzialności za wyniki, seria został przedłużona do Game 7. Milwaukee Bucks u siebie pokonali Boston Celtics wyrównując stan rywalizacji do 3-3.


To było naprawdę emocjonujące spotkanie. Większość pierwszej połowy należało do Boston Celtics, ale na 5:26 sekundy przed zejściem do szatni Eric Bledsoe doprowadził do remisu i Kozły od tego momentu konsekwentnie budowały przewagę. Ostatecznie przed przerwą wysunęli się na dziewięciopunktowe prowadzenie po tym, jak Middleton trafił trójkę i Antek jeszcze za moment poprawił rzutem za dwa punkty.

Do końca spotkania nie dali sobie wyrwać prowadzenia, choć Celtics wielokrotnie próbowali ustalić wynik na swoją korzyść. W czwartej kwarcie zbliżyli się dwoma punktami dzięki trójce Morrisa, ale Bucks nie pozwolili przeciwnikom na przejęcie meczu.

Giannis Antetokounmpo zakończył pojedynek z Celtics z dorobkiem 31 punktów. Na pomeczowej konferencji mówił:

„Na samym końcu wszystko zależało od chęci. Będąc na boisku starałem się być agresywny.”

Nawiązywał do tego, co powiedział po meczu nr. 5, który Bucks przegrali z Celtics, a sam Antetokounmpo obiecał sobie i swoim kolegom więcej agresywności w swojej grze. Więkość zbobytych przez Greka punktów miało miejsce w cruch time. Greek Freak był 8/14 z gry w drugiej połowie i na swoje konto zapisał 20 oczek w tym fragmencie spotkania.

We wczorajszym starciu nie tylko on był agresywny po obu stronach parkietu. Khris Middleton i Malcolm Brogdon dodali od siebie po 16 oczek.

Brad Stevens powiedział na swojej konferencji, że jego Celtics mieli dziś zastój i nie grali zbyt dobrze. Wyounktował także szybkość, długość i atletyzm zawodników Bucks, mówiąc, że po prostu byli szybsi od jego Celtów, a najlepiej pokazuje to statystyka zbiórek. Bucks wygrali walkę na tablicach 39-48.

Jayson Tatum zakończył mecz z dorobkiem 21 punktów, Terry Rozier na swoje konto zapisał ich 18. Jaylen Brown mił 6/15 z gry i ostatecznie dołożył od siebie 14 oczek. Milwaukee Bucks zatrzymali przeciwnika na 27.8% zza łuku.

Ostateczne rozstrzygnięcie serii już w sobotę o 2:00 w nocy naszego czasu (przed meczem drugiej rundy pomiędzy Pelicans i Warriors). Khris Middleton zapytany o to, jak przełożą dzisiejsze zwycięstwo na mecz nr. 7 odpowiedział:

„Mieliśmy dobre, czyste okazje (do rzutu) przez całą serię. Chodzi o to, aby trafiać i ufać podaniom. Musimy mieć takie samo nastawienie przed Game 7.”

Boston Celtics 86 @ 97 Milwaukee Bucks

Komentarze

  1. Celtics dobrze weszli w mecz a później mieli zastój… Bucks im uciekli i gdyby Boston miał więcej clutcha to by doprowadził do wyrównania, nie udało się ale jestem pewien że w meczu nr 7 dzięki przewadze parkietu Boston awansuje.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *