Labs Raport: The Klay Thompson Night – 14 trafionych trójek, rekord NBA pobity

Paweł Mocek Strona Główna Wyniki 4

Tej nocy rozegrano 9 spotkań, było wśród nich kilka hitów, ale i tak po drugiej stronie oceanu był dzisiaj jeden bohater. Klay Thompson ma raz na sezon taką noc, w którą trudno wytłumaczyć logicznie jego indywidualny popis i tak samo było tym razem. W międzyczasie Bucks pozostali jedyną niepokonaną drużyną w NBA, a Lakers przegrali po raz piąty.


Klay Thompson pobił rekord NBA, trafiając 14 rzutów za 3 punkty w jednym meczu. Poprzedni rekord należał oczywiście do Stephena Curry’ego (13 trójek). Thompson zdobył 52 punkty, grając zaledwie 26 minut, prowadząc Golden State Warriors do zdecydowanego zwycięstwa nad Chicago Bulls. 

Thompson trafił 10 ze swoich trójek w pierwszej połowie, co także jest rekordem NBA. Warriors zdobyli do przerwy 92 punkty i trafili 17 trójek (kolejny rekord NBA). Stephen Curry dodał 23 punkty. Dla Bulls po 21 oczek zdobyli Zach LaVine oraz Antonio Blakeney. 

Golden State Warriors 149 @ 124 Chicago Bulls 

W hicie dnia zabrakło Giannisa Antetokunmpo oraz Kawhi’a Leonarda, ale lepiej ze stratą lidera poradzili sobie Milwaukee Bucks. 19 punktów zdobył Ersan Ilyasova, a Kozły rozpoczęły sezon z bilansem 7-0, co jest najlepszym startem w historii klubu (ex aequo z tym z sezonu 1971/71, gdy w barwach Kozłów grali Kareem Abdul-Jabbar oraz Oscar Robertson). 

Dla Raptors 30 punktów zdobył Serge Ibaka, a 22 oczka dodał Pascal Siakam. Goście nie potrafili jednak zatrzymać Bucks na dystansie, pozwalając na 19 punktów za 3 punkty gospodarzy. Tą bronią, na początku czwartej kwarty Kozły powiększyli swoją przewagę do 23 oczek na 8 minut przed końcem. 

Toronto Raptors 109 @ 124 Milwaukee Bucks 

W czwartej kwarcie Jimmy Butler trafił 5 trójek na drodze do swoich 32 oczek i poprowadził Wolves do wygranej nad Lakers. 25 punktów i 16 zbiórek dodał Karl-Anthony Towns. Po stronie Lakers LeBron James zdobył 10 ze swoich 29 punktów w czwartej kwarcie, ale jego zespół przegrał po raz piąty w tym sezonie. Brandon Ingram dodał 24 punkty. 

Timberwolves rozstrzelali się w czwartej kwarcie, trafiając wówczas 8 rzutów zza łuku i odskakując na bezpieczny dystans. Lakers 18 razy tracili piłkę i pozwolili Wolves na 20 zbiórek w ofensywie. Po stronie gospodarzy zabrakło kontuzjowanego Andrew Wigginsa. 

Los Angeles Lakers 120 @ 124 Minnesota Timberwolves 

DeMar DeRozan zdobył 34 punkty i poprowadził Spurs do wygranej po dogrywce nad Dallas Mavericks. Dzielnie walczył z nim Luka Doncić – 31 oczek – ale DeRozan zdobył 18 punktów w czwartej ćwiartce i dogrywce. LaMarcus Aldridge dodał 20 punktów. 

Mavs mieli szansę na zwycięstwo, gdy Dennis Smith Jr. miał dwa rzuty wolne na 1.6 sekundy przed końcem czwartej kwarty, ale trafił tylko jeden z nich doprowadzając do remisu. DeRozan nie trafił potem rzutu na zwycięstwo, ale potem w dogrywce Spurs poradzili sobie z rywalami. 

Dallas Mavericks 108 @ 113 San Antonio Spurs 

Gary Harris zdobył 9 z 23 punktów w czwartej kwarcie, pomagając w końcówce Denver Nuggets w pokonaniu New Orleans Pelicans. Gospodarze wygrali po raz 5. w pierwszych 6 meczach sezonu, ale prawie zmarnowali 18-punktowe prowadzenie przeciwko Pelikanom bez Anthony’ego Davisa. 

Jamal Murray zdobył 23 punkty, a dla Pelicans 24 oczka miał Julius Randle. Goście zbliżyli się na 2 oczka na 3:50 przed końcem meczu, ale na więcej nie było ich już stać. Pelicans 22 razy tracili piłkę, w tym raz na 38 sekund przed końcem, gdy Harris przechwytem zakończył ich marzenia o wygranej. 

New Orleans Pelicans 111 @ 116 Denver Nuggets 

Damian Lillard i C.J. McCollum otrzymali wsparcie od swoich kolegów z drużyny i pokonali Indianę Pacers. Lillard miał 16 punktów, McCollum 17, ale 17 oczek dodał Zach Collins. Dla Pacers 21 punktów miał Victor Oladipo, ale gospodarze przegrali po raz pierwszy w tym sezonie na własnym parkiecie. 

Pacers prowadzili 57-49 po pierwszej połowie, ale na początku drugiej goście zrobili run 10-2 i przejęli prowadzenie. Na początku czwartej odsłony, Blazers przeprowadzili kolejną serię – 8-2 – i Indiana nie zdołała już wrócić do meczu. 

Portland Trail Blazers 103 @ 93 Indiana Pacers 

Sacramento Kings wypunktowali Miami Heat 77-55 w środkowych dwóch kwartach i drugi sezon z rzędu wygrali w AmericanAirlines Arena. Willie Cauley-Stein miał 26 punktów i 13 zbiórek, a Buddy Hield dodał 23 oczka. Królowie zdobyli 68 punktów w paint (przy 38 Miami) i 27 po stratach rywali. 

Swoje career-high z 31 punktami ustanowił Josh Richardson, a Hassan Whiteside miał 16 punktów, 24 zbiórki i 5 bloków. W trzeciej kwarcie dali jednak rozpędzić się Królom, którzy uciekli ze zwycięstwem. 

Sacramento Kings 123 @ 113 Miami Heat 

Ben Simmons zdobył 15 ze swoich 21 punktów w trzeciej kwarcie i poprowadził Philadelphię 76ers do zwycięstwa. Simmons dodał 12 zbiórek i 9 asyst, a Sixers odjechali Atlancie Hawks właśnie w trzeciej ćwiartce, wygrywając ją 31-13. Dla Jastrzębi 18 punktów miał Kent Bazemore. 

Atlanta Hawks 92 @ 113 Philadelphia 76ers 

Tim Hardaway Jr. zdobył 25 punktów i miał 8 asyst, prowadząc New York Knicks do wygranej w derbach Nowego Jorku. Knicks przerwali tym samym pięciomeczową serię porażek. Nets przegrali za to już po raz trzeci z rzędu. Grając 3 mecz w ciągu 4 dni zostali zdominowani w drugiej połowie. 

Brooklyn Nets 96 @ 115 New York Knicks 

4 Komentarze

  1. Kosmici.
    Jednej nocy Steph zdobywa 51 punktów w 3 kwarty.
    Innej KD 25 punktów w 4 kwarcie.
    Teraz Klay 52 punkty w 26 minut.

    A chyba wszyscy mamy świadomość, że 15 trójek w jednym meczu dla Stepha nie powinno stanowić ogromnego problemu, pod warunkiem że faktycznie zechce ten rekord pobić. Where amazing happens.

  2. dżisus… wiem, że to nie blog Miodka, ale piszemy po Polsku panowie (nie po Polskiemu :-D)

    ” Goście nie potrafili jednak zatrzymać Bucks na dystansie, pozwalając na 19 punktów za 3 punkty gospodarzy” – 19 udanych prób, albo celnych rzutów, bo na pewno nie pkt! Nie trzeba też dodawać na końcu, że to gospodarze tak dobrze sobie radzili, bo na początku zdania jest podkreślone, że mowa o Bucks…

    „Tą bronią, na początku czwartej kwarty Kozły powiększyli swoją przewagę do 23 oczek na 8 minut przed końcem.” – początek 4tej kwarty, a później 8 minut do końca, masło maślane, jedna informacja wystarczy…

    „DeRozan nie trafił potem rzutu na zwycięstwo, ale potem w dogrywce Spurs poradzili sobie z rywalami. ” – za dużo tego potu… wiadomo, że dogrywka jest po 4tej kwarcie 😛

    „Lillard miał 16 punktów, McCollum 17, ale 17 oczek dodał Zach Collins” – to ale nie pasuje… zwykłe a i będzie ok…

    a ja ostatni raz styczność z językiem polskim miałem 20lat temu na maturze, gdzie ledwo na 3 wyciągnąłem. Wytrawny czytelnik wygrzebałby tutaj więcej… poza tym i tak fajnie się Was czyta!

  3. Dziwne odczucie mam po takich rekordach. Niby rekord niesamowity bez dwóch zdań, ale jakoś nie do końca mi się to podoba. Wiem, koszykówka ewoluuje, ale do czego to doprowadzi ostatecznie? Te mecze (niektóre), co raz bardziej przypominają Mecz Gwiazd – dużo biegania, dużo odpalanych rzutów, zero obrony, zero zagrywek i taktyki… Za chwilę wyniki będą się kręcić koło 190:180 i po 50 rzutów za trzy z każdej strony…No jakoś dziwnie.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *