Re-draft 2008 – pick #10

Maciej Jaguszewski Inne Re-draft Strona Główna 2

Dziesiąty wybór w naszym re-drafcie 2008 roku jest już ostatnim. Skupcie się zatem i wykażcie jako GM-owie podejmując dobrą decyzję, która dałaby New Jersey Nets, a potem Brooklynowi jak najlepsze wyniki. Jest to ostatnia szansa na wybór tego samego zawodnika, co drużyna dekadę temu w drafcie. Żeby tak było, musielibyście postawić na Brooka Lopeza, który jest jednym z najlepszych dostępnych graczy. Czy jest to według Was najlepsza opcja?

Zanim jednak przejdziemy do wyboru picku numer 10, podam wyniki poprzedniego głosowania. Z 9. wyborem w naszym re-drafcie został wybrany Nicolas Batum, który zdobył 26,6% głosów. Za graczem Hornets uplasowali się Danilo Galinnari (21,5%) i Michael Beasley (17,7%). Sporo poparcia uzyskali również Ryan Anderson (10,1%), Brook Lopez (7,6%) oraz JaVale McGee (6,3%).

Jak wyglądała sytuacja Nets w dzień draftu? Już ją prezentuję:

PG: Devin Harris, Marcus Williams
SG: Vince Carter, Maurice Ager
SF: Richard Jefferson, Trenton Hassell
PF: Sean Williams
C: Stromile Swift

#10 – New Jersey Nets (teraz już Brooklyn)

Po występie w play-offach w 2007 roku, Nets nie dali rady powtórzyć tego wyczynu i zdecydowali się na przebudowę, którą zaczęli od wymiany Jasona Kidda na przyszłe wybory w drafcie oraz Devina Harrisa, który okazał się niezłym następcą. W dniu draftu podobny los jak Kidda spotkał Richarda Jeffersona, jednak Vince Carter pozostał w składzie i razem z Devinem Harrisem tworzył dobry duet na obwodzie. Sporym problemem były pozycje skrzydłowego i środkowego… Nets rozwiązali to świetnie wybierając Brooka Lopeza z numerem 10 oraz Ryana Andersona z numerem 21. Czy Lopez również i w naszym re-drafcie zawita do New Jersey, a później i do Brooklynu?

Kogo wzięliby Nets z 10. wyborem?

Głosowanie pod tym linkiem, potrwa do 27 września do godz. 11.

2 Komentarze

  1. No dobra zrozumiałem Bulls, zaspałem z Heat, machnąłem ręką na Timberwolves, olałem tfu Thunder, zignorowałem Grizzlies, przebolałem Knicks, wybaczyłem Clippers, odpuściłem Bucks, wciąż trawię Bobcats. Ale teraz to już nie daruję 😉

  2. New Jersey Nets – ten klub w 2008 potrzebował centymetrów pod koszem jak żaden inny. A tu do wyboru jest ON. Jedyny, którego matka została wybrana z drugim pickiem do WNBA, jedyny, którego nianią była legenda kobiecej koszykówki Cynthia Cooper, jedyny, który na konkursie wsadów NBA zapakował 3 piłki do kosza, jedyny gracz z draftu 2008, który zdobył triple-double z punktów, zbiórek i bloków, jedyny z tej klasy, który zdobył 2 mistrzostwa NBA i tytuł ‚Shaqtin’ a Fool’ MVP… 😉
    Dlatego jest tylko jedyny słuszny wybór dla New Jersey Nets – JAVALE MCGEE!!!

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *