Re-draft 2008 – pick #2

Maciej Jaguszewski Inne Re-draft Strona Główna 12

Czas na drugi wybór w naszym re-drafcie. Tym razem pod lupę bierzemy Miami Heat, ich sytuację po sezonie 2007-08 i decydujemy, na kogo najlepiej będzie postawić z ich wyborem. Wiemy już także, że nie możemy wziąć Russella Westbrooka wybranego z #1 w naszym re-drafcie (otrzymał 53% głosów, a drugi Derrick Rose – 36%).

Zacznijmy od zobaczenia, w jakim położeniu przy drafcie w 2008 roku znajdowała się ekipa z Florydy:

#2 – Miami Heat

Heat mieli tragiczny sezon 2007-08… kontuzja Dwyane’a Wade (opuścił 30 spotkań) sprawiła, że ekipa z Florydy zaczęła przebudowę – sprzedali Shaqa do Suns za Shawna Mariona, a sezon zakończyli z najgorszymi w lidze 15 wygranymi. To był ostatni sezon Pata Riley’a w roli szkoleniowca – od nowego sezonu to Erik Spoelstra przejął rolę trenera.

Heat mieli zatem w zasadzie lidera w osobie Wade’a, a także niezłych graczy zadaniowych – Mariona oraz Haslema, ale szukali utalentowanego gracza najlepiej na pozycję środkowego albo rozgrywającego, który będzie także skuteczny, gdy Flash będzie prowadził akcje. Kogo wybrali? Michaela Beasley’a, który był uważany za wielki talent, jednak ten skrzydłowy nie okazał się aż taki świetny – można było wybrać lepiej pod kątem dopasowania pozycji, jak i po prostu większy talent.

Gdyby Heat mieli drugą szansę, na kogo by postawili z 2.pickiem w drafcie w 2008 roku?

Głosowanie pod tym linkiem, potrwa do 27 sierpnia do godz. 9.

12 Komentarze

  1. Bardzo jestem ciekaw podejścia głosujących, po różnicach zdań podczas wyboru nr 1. Czy zwycięży Rose, który ma wielu fanów i jest wybierany za sympatię, czy bardziej praktyczny dla Heat – Love lub jeszcze kto inny (DeAndre?). Nawet jeśli ktoś się uprze, że Derrick z perspektywy 10 lat jest lepszym/efektywnym graczem niż Love (wątpliwe) to i tak nie wyobrażam sobie Wade z Rose w pierwszej piątce, podczas ich prime’ów.

    1. Ja zastanawiałem sie nad Lovem, Rosem i Gordonem (w tej kolejności).
      Jednak szczerze mówiąc wybieramy ich mając na uwadze ich kariery z tym że gdyby Rose nie trafił na Tibsa (tu by nie trafił) to być może nie było by i kontuzji a co za tym idzie byłby teraz w zupełnie innym miejscu kariery.

      1. Jednak jedynym gdybaniem jakie jest w tej grze jest opcja ponownego wyboru w drafcie. Karierę zawodnika zostawiamy taką jaka była, bez względu na czynniki zewn. Jak miał kontuzję to ją w tej zabawie też ma. Zdecydowanie Love.

    2. Mnie ciekawi, że rzeczywiscie Rose wydaje sie budzić u nas sympatie, podczas gdy jest to jeden z bardziej antypatycznych i śliskich typków w świecie NBA. Łącznie z ciągnącą się sprawą sądową w temacie zbiorowego gwałtu, prochami, o niesportowym prowadzeniu się i olewaniu treningów i kolegów nawet nie wspomnę. Sodówka, team dawnych kolegów z podwórka-bandziorków, problemy z głową.
      Można współczuć kontuzji, ale przy sportowym prowadzeniu się, można spokojnie wrócić do gry (jak np. wspomniany Westbrook).

      1. Też mnie zdziwiła aż taka liczba głosów na niego przy #1… ale może to po prostu hejterzy Westbrooka albo sentyment do Rose’a w Bulls, albo niezrozumienie idei re-draftu 😉

        Jednak w głosowaniu przy #2 Rose póki co dostaje mniejsze poparcie niż przy #1, a Love już wstaje odebrać wirtualną czapeczkę Heat w naszym re-drafcie 😉 do końca głosowania jeszcze 12 godzin, ale wątpię, żeby wynik się zmienił.

  2. A gdzie wyniki głosowania pierwszego picku?

    1. Podane w pierwszym akapicie 😉 Westbrook – 53%, Rose – 36%, a pozostałe głosy poszły na następujących zawodników: Love, McGee, Jordan, Dragić, Gordon i Mozgov, z czego najwięcej i ostatecznie 3. miejsce w głosowaniu zajął Dragić (4%) 😉

  3. szkoda że nie podajesz ich rostera

    1. staram się podawać najważniejszych graczy, którzy stanowili o sile składu i mieli podpisane kontrakty przynajmniej na kolejny rok 😉 a dalszych rezerwowych z małą rolą zazwyczaj pomijam, ponieważ gracze z czołówki draftu mają większy potencjał, a uzupełnienia składu, rezerwowi zazwyczaj są podpisywani w wolnej agenturze, która jest po drafcie. Nieraz zdarza się, że drużyny mają w składzie np. 8 zawodników przed draftem, z czego kilku z nich w swojej karierze nigdy nie było ważnymi częściami rotacji zespołu NBA, więc aż tak bardzo nie wnikam 😉

      Dzięki za wskazówkę i może spróbuję już od kolejnego wyboru dodać aktualny roster z dnia draftu 😉

  4. Wydaje mi się, że Heat gdyby mieli ponownie wybór to by nie zmienili decyzji. Love byłby najlepszym wyborem jednak czy przy obecności Lova udałoby się stworzyć trio Wade, Lebron, Bosh, które wygrało 2 mistrzostwa. Może byłoby Wade, Lebron, Love ale nie mamy pewności czy wygrywaliby mistrzostwa. Mieli by duże szanse, bo Love a centrze w Minneesocie był bestią ale nigdy nie wiadomo. Więc koniec końców dla Heat tak czy tak wszystko dobrze się skończyło.

    1. Trochę kombinujesz 😉 przede wszystkim z Love’m mieliby od razu lepszy roster 🙂

      Poza tym dopiero po uzgodnieniu sign and trade z Cavs i Raptors sprowadzające LeBrona i Bosha Heat wymienili Beasley’a za 2 2-rundowe picki, zatem wybierając Love’a, który byłby jeszcze na debiutanckim kontrakcie jak Beasley, mogliby zatrzymać go i mieć swoje Big 4, więc wygrać więcej niż 2 mistrzostwa 🙂

  5. Tym razem nie zdążyłem z głosowaniem, a JaVale Lindy McGee wciąż był do wzięcia i Miami miałoby Mistrzostw nie dwa, nie trzy … 😉

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *