Zapowiedź: Mavericks chcą utrzymać dobrą formę Jazz vs. Spurs

Dawid Strona Główna Zapowiedzi meczów 4
01:00 Indiana Pacers (13-10) – Chicago Bulls (5-19)

Bulls w tabeli konferencji wyprzedzają tylko Cavaliers, a zarząd uznał, że postęp drużyny w ostatnich paru latach był niewystarczający. Byki zwolniły Freda Hoiberga, co może okazać się pozytywne, bo zawodnicy będą się chcieli zaprezentować z jak najlepszej strony. Bulls mają obecnie serię sześciu porażek i nowy trener Jim Boylen będzie chciał ją przerwać. Pacers wracają do domu po czteromeczowej serii wyjazdowej (bilans 4-4).

Koszykarskie procenty: 78% Indiana Pacers

Absencje: IND – Oladipo; CHI – Portis, Dunn, Valentine


01:30 Miami Heat (9-13) – Orlando Magic (11-12)

W Miami czekają nas drugie derby Florydy. W meczu otwierającym sezon, Magic zapewnili sobie wygraną dopiero rzutami wolnymi na sekundę przed końcem, a ich liderem był wtedy Aaron Gordon (26/16). Jak będzie dzisiaj? Heat wygrali dwa ostatnie spotkania po przegraniu 6 kolejnych meczów na własnym parkiecie.

Koszykarskie procenty: 58% Heat

Absencje: MIA – Dragic, Waiters, niepewny McGruder; ORL – brak


02:30 Dallas Mavericks (11-10) – Portland Trail Blazers (13-10)

Mavs są sensacją ostatnich tygodni. Wygrali 8 z ostatnich 10 meczów i zawitali do czołowej ósemki zachodu. W tym czasie pokonali między innymi lidera zachodu czyli Clippers, mistrzów z Golden State oraz zmiażdżyli Jazz 50 punktami. Najbliższe 5 z 7 spotkań grają u siebie, więc spodziewajmy się jeszcze lepszego bilansu. Blazers są w kryzysie, o czym świadczy 5 porażek w 6 meczach. Nasza maszyna przewiduje jednak, że dzisiaj się przełamią.

Koszykarskie procenty: 55% Portland Trail Blazers

Absencje: DAL – Nowitzki, niepewni Smith, Kleber, Barea, Powell, Mejri; POR – niepewny Swanigan


03:00 Phoenix Suns (4-19) – Sacramento Kings (11-11)

Suns wyraźnie odstają od reszty zachodu i kolejny sezon tankują. Są obecnie najgorszą ekipą ligi i nie zanosi się na poprawę w najbliższych meczach, bowiem pauzuje Devin Booker. Sacramento za to, mimo nacisków z góry, walczy ciągle o ósemkę i w obecnej chwili jest w tabeli przed takimi tuzami jak Utah czy San Antonio. Czy myślicie, że to dobry pomysł, aby sprowadzili Otto Portera?

Koszykarskie procenty: 59% Phoenix Suns

Absencje: PHX – Booker, niepewny Warren; SAC – niepewny Bagley


03:00 Utah Jazz (11-13) – San Antonio Spurs (11-12)

Obie ekipy rozczarowują w tym sezonie i mimo nie najgorszego bilansu zajmują odpowiednio 14. i 12. miejsce w konferencji. Ekipa Jazz zagra dopiero dziewiąty mecz przed własną publicznością, która w tym sezonie cieszyła się tylko 2 razy z ich zwycięstw i jest to najgorszy wynik w lidze. Dla Spurs natomiast kalendarz się trochę uśmiechnie w najbliższych dniach, bowiem jeszcze tylko 2 wyjazdy i później będą mieli serię 6 meczów przed własną publicznością. A rewanż między ekipami już za 5 dni z Teksasie.

Koszykarskie procenty: 84% Utah Jazz

Absencje: UTA – nikt; SAS – Murray, Walker, Gasol


* Absencje wpisywane są w godzinach popołudniowych, do czasu rozpoczęcia spotkania status nieobecnych zawodników może ulec zmianie.

* Gospodarz spotkania wpisywany jest na pierwszym miejscu.

4 Komentarze

  1. Jak na razie niesamowicie ciekawy sezon. Poza paroma ekipami ze Wschodu oraz wspomnianych przez Ciebie Phoenix Suns, wszystkie pozostałe ekipy walczą o playoff. Zatem codziennie mamy mocne starcia. Jak dla mnie dziś to jednak Kings są faworytem, no i chyba Jazz bym nie dał aż takiego wysokiego procentu. Tym bardziej, że Spurs ostatnio lekkie przebudzenie przeciwko Blazers. Derby Florydy i Dallas vs Portland 50/50. Pozdrawiam.

  2. Sprowadzenie Pottera to zły pomysł ze względu na wysokość jego kontraktu. Niech się kisi w Wizards.
    Za takie pieniądze można powalczyć o dużo lepszego zawodnika.

    1. Spurs mają po Jazz, Lakersów w Los Angeles, więc można było założyć że jak gra nie pójdzie to nie będą się szarpać z Jazzmanami

      1. No i rzeczywiście nie poszło. Tyle tylko, że sytuacja Spurs powoli zaczyna wyglądać tak, że niedługo nie będzie czasu i miejsca na kalkulacje i wybieranie spotkań, jak to Pop miał w swoim zwyczaju. Tym bardziej, że rywalizacja na Zachodzie staje się coraz bardziej wyrównana.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *