Zapowiedź sezonu 2018/19: Charlotte Hornets

Paweł Mocek Strona Główna Zapowiedzi sezonu Zapowiedzi sezonu 2018/19 3

Charlotte Hornets po raz kolejny wkraczają w nowy sezon po sporych zmianach. Szerszenie pożegnali się ze Stevem Cliffordem i zatrudnili asystenta ze sztabu szkoleniowego Gregga Popovicha, Jamesa Borrego. Wraz z tą zmianą kibice za pewne oczekiwać będą „spursowskiej” jakości i próby powrotu do Playoffów, w których ekipa Kemby Walkera nie znalazła się od sezonu 2015/16.

Offseason

Przybyli: Miles Bridges (12. pick draftu), Devonte Graham (34. pick draftu), Tony Parker ($10 mln/2 lata, Spurs)Bismack Biyombo (wymiana z Magic)Isaiah Wilkins (niewydraftowany)

Odeszli: Michael Carter-Williams (Rockets)Treveon Graham (Nets), Dwight Howard (wymiana z Nets)Julyan Stone (Venezia)

Zostali: Dwayne Bacon, Nicolas Batum, Willy Hernangomez, Frank Kaminsky, Michael Kidd-Gilchrist, Jeremy Lamb, Malik Monk, Kemba Walker, Marvin Williams, Cody Zeller

Hornets rozpoczęli lato serią zmian – na stanowisku trenera swoje ostatnie dni odliczał Steve Clifford, a do Brooklyn Nets został wymieniony Dwight Howard. Pozyskany w ramach tego transferu Timofiej Mozgov został za to zamieniony na powracającego do Charlotte Bismacka Biyombo. W międzyczasie, odejście Michaela Cartera-Williamsa skłoniło Szerszenie do poszukania rezerwowego rozgrywającego i znaleźli go – dość nieoczekiwanie – w osobie Tony’ego Parkera. Z 12. wyborem draftu Hornets wybrali Milesa Bridgesa.

Rotacja

PG: Kemba Walker, Tony Parker, Devonte’ Graham
SG: Nicolas Batum, Malik Monk
SF: Michael Kidd-Gilchrist, Jeremy Lamb, Dwayne Bacon, Isaiah Wilkins
PF: Marvin Williams, Frank Kaminsky, Miles Bridges
C: Bismack Biyombo, Cody Zeller, Willy Hernangomez

Hornets nie byli przesadnie aktywni na rynku wolnych agentów podczas tego lata. Najważniejszym nabytkiem okazał się być Tony Parker oraz Mitch Kupchak, który pełni teraz funkcję prezydenta ds. koszykarskich operacji oraz generalnego menedżera. Jedną z jego pierwszych decyzji było pozbycie się Dwighta Howarda, co powinno zespołowi wyjść na dobre i oczyścić atmosferę w szatni. Szerszeniom nie udało się jednak przehandlować Kemby Walkera, a to w praktyce oznacza, że jeśli coś w Charlotte nie ruszy do przodu, organizacja w przyszłym roku straci swojego najlepszego zawodnika za nic.

James Borrego ma do dyspozycji wspomnianego Kembę, dla którego będzie to bardzo ważny sezon i na którego Hornets będą musieli chuchać i dmuchać. Za rok bowiem wkracza na rynek wolnych agentów i to on będzie mieć decydujący głos, czy woli zostać w Charlotte, czy przenieść talenty do innego miasta. Walkera wspierać będzie 36-letni weteran Tony Parker, który po raz pierwszy w karierze zagra w trykocie innego zespołu NBA niż San Antonio Spurs. Doświadczony rozgrywający poprowadzi atak drugiego unitu, ale o minuty może walczyć także pierwszoroczniak Devonte’ Graham. Debiutant bardzo dobrze zaprezentował się w Las Vegas podczas Summer League. Zwracano uwagę na jego wysokie IQ, wizję parkietu oraz potencjał.

W obronie w pierwszym składzie zobaczymy także Nicolasa Batuma, co do którego mamy nadzieję, że wystąpi w większej ilości spotkań niż w ubiegłym roku (64 mecze). Batum nadal pozostaje bardzo wszechstronnym zawodnikiem, a Borrego będzie mógł liczyć na jego umiejętność rozgrywania piłki, o ile trener nie postanowi powierzyć mu zadań na pozycji niskiego skrzydłowego. Należy też spodziewać się, że niezależnie od tego, gdzie będzie grać Francuz, powinien odciążyć Kembę Walkera w zdobywaniu punktów. Za Batumem powinien znaleźć się Malik Monk, który w swoim debiutanckim sezonie całościowo nie zachwycił. Ostatnie mecze w kalendarzu rozgrywał na bardzo wysokim poziomie, ale wówczas Hornets o nic nie grali.

Jeżeli James Borrego zdecyduje się na zatrzymanie Nicolasa Batuma na SG, na pozycji niskiego skrzydłowego powinien wychodzić w pierwszej piątce Michael Kidd-Gilchrist – prawdopodobnie najlepszy obrońca dostępny w rosterze Szerszeni. Jego gra w ofensywie pozostawia wiele do życzenia i spokojnie może być przykryta wkładem Walkera lub Batuma, ale to w obronie MKG będzie najbardziej przydatny umiejętnie kryjąc trzy pozycje. O minuty walczyć będzie najlepszy rezerwowy w Hornets z zeszłego roku, Jeremy Lamb oraz wchodzący w swój drugi rok Dwayne Bacon. Borrego może chcieć dać szansę także Milesowi Bridgesowi, którego LA Clippers wybrali z 12 numerem draftu i przehandlowali do Szerszeni za Shai Gilgeous-Alexandra.

Bridges może być także wsparciem z ławki dla weterana Marvina Williamsa. Debiutant ma wystarczająco atletyzmu i umiejętności w defensywie, aby bić się o miejsce na parkiecie ze wspomnianym Williamsem. Do dyspozycji pozostaje także Frank Kaminsky, od którego należy oczekiwać czegoś więcej niż dotychczas przeciętnych występów.

W końcu na pozycji centra zobaczymy po raz pierwszy Bismacka Biyombo, który najbardziej zauważalny powinien być w defensywie. Jako środkowy zadba o bloki i zbiórki. Cody Zeller oraz Willy Hernangomez wychodzić będą w drugim unicie, gdy Biyombo będzie odpoczywać.

Trener: James Borrego – nowy nabytek Szerszeni, który pełnił funkcję przejściowego głównego trenera tylko przez 30 spotkań w sezonie 2014/15 z Orlando Magic. Borrego jest po solidnej szkole trenerskiej Gregga Popovicha, u którego był asystentem przez trzy sezony, a to dobrze rokuje. Kupchak i Jordan na pewno po cichu liczą, że uda mu się wznieść Hornets na wyższy poziom, wprowadzając jakość znaną z marki, jaką są Spurs. Na ten moment najważniejsze dla nowego szkoleniowca będzie poznanie swoich zawodników i zrozumienie jak najlepiej będzie można ich wykorzystać na parkiecie. Dlatego też trudno przewidzieć, jak ostatecznie będzie wyglądać pierwsza piątka zespołu, a sam trener powinien eksperymentować z rotacją przez pierwsze miesiące. Borrego ma ponoć w planach wdrożenie szybkiej ofensywy, z którą w ubiegłym sezonie Szerszenie radziły sobie dość przeciętnie (107 punktów na mecz; 13 miejsce w lidze).

Plusy

Najważniejszy aspekt obecnie to solidne obsadzenie pozycji rozgrywającego. Walker został uzupełniony o doświadczonego zawodnika w osobie Tony’ego Parkera, który nie tylko będzie w stanie zadbać o grę drugiego unitu, ale na pewno sprawdzi się też jako dobry mentor z mistrzowskim nastawieniem dla młodzieży, której w Hornets nie brakuje. Na papierze Hornets mają sporo talentu, pytanie tylko, czy będą w stanie to wykorzystać i bić się o playoffową ósemkę. Narracja ta istnieje w mediach już od wielu lat, a jednak od sezonu 2015/16 Szerszenie lądują poza miejscem premiowanym awansem.

Minusy

Hornets co roku są nękani przez kontuzje, więc trudno w tym kontekście nie wspomnieć o zdrowiu zawodników. Batum, Kidd-Gilchrist, czy Zeller to nie są gracze, którzy w ubiegłych latach byli w stanie wyciągnąć 82 spotkania.

Dodatkowo, poważnym minusem zdaje się być głębia frontcourtu. W poprzednim sezonie Szerszenie plasowali się na 3. miejscu w lidze pod względem zbiórek. W tym roku jednak stracili Dwighta Howarda (12.5 zbiórek w sezonie 2017/18) i o walkę na tablicach będzie musiał zadbać Bismack Biyombo, który o ile jest solidnym obrońcą, tak jego gra w ataku pozostawia wiele do życzenia i zawodnik na pewno nie będzie w stanie zapewnić odpowiedniego wsparcia backcourtowi Hornets w punktowaniu. Luka pojawia się także na pozycji silnego skrzydłowego, ponieważ Charlotte mają de facto tylko i wyłącznie Marvina Williamsa i Franka Kaminsky’ego, którzy prezentują się dość przeciętnie.

Cele na sezon

Co roku w Charlotte liczą na umiarkowane sukcesy. W zeszłym roku oczekiwania były już większe, ale jak się skończyło wszyscy wiemy. Może to i dobrze dla tej ekipy, bo w obecnym sezonie już tylko nieliczni wróżą Szerszeniom awans do playoffów. Często zaś bez dużej presji łatwiej osiąga się wyniki, więc Hornets po cichu będą chcieli wylądować na jednym z ośmiu najlepszych miejsc na Wschodzie. Jednak najważniejsze w ich przypadku będzie zdrowie, które rokrocznie szwankuje. W przypadku słabego bilansu na początku przyszłego roku możemy oczekiwać trzęsienia ziemi w Charlotte, jakim będzie transfer Kemby Walkera (poniekąd oczekiwany). Będzie to zarazem sygnał do rozpoczęcia przebudowy. Nicolas Batum powinien wrócić do formy sprzed 2 lat, inaczej wyleci z pierwszej piątki, ponadto warto patrzeć jak będzie się rozwijała współpraca trenera Jamesa Borrego z nastolatkiem Malikiem Monkiem. Nie wierzę, że to piszę (bo co roku się nabieram), ale wierzę w nowego trenera i z tym składem Hornets mogą być czarnym koniem rozgrywek.

Typy

Dawid: 37-45, 9. miejsce w konferencji
Maciej: 33-49, 10. miejsce w konferencji
Marcin: 37-45, 9. miejsce w konferencji
Paweł: 34-48, 9. miejsce w konferencji

3 Komentarze

  1. Inaczej widzę s5 Hornets
    Walker-Monk-Batum-Wiliams-Zeller
    MKG raczej nie będzie starterem

  2. Drużyna bez żadnej przyszłości.
    Może MJ powinien poprosić Pippena by pomógł mu w prowadzeniu organizacji.
    Ten sezon spisany na straty. A na przyszłość też nie widać nic obiecującego. Na miejscu Jemby wiałbym gdzie pipadnie.

  3. Moim zdaniem mogą wejść do PO

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *