Nagrody na półmetku sezonu – Rookie of the Year i Most Improved Player

Paweł Mocek Inne Strona Główna 3

Niektóre drużyny wchodzą właśnie na etap rozgrywania swoich 40. i 41. spotkań w sezonie, więc to idealny moment, aby przyjrzeć się kandydatom do poszczególnych nagród indywidualnych. Ich jest jak zawsze mnóstwo, ale tylko jeden na koniec sezonu zostanie wyróżniony. W ciągu najbliższych kilku dni będziemy po kolei przedstawiać naszych faworytów. Dziś zaczynamy z nagrodami, które zdobywają z reguły młodzi gracze Rookie of the Year oraz Most Improved Player.

MOST IMPROVED PLAYER

Grzegorz Kowalczyk: Spore rozczarowanie po wyborze z numerem 5. w drafcie rok temu. Psychika mocno nadszarpnięta przez Thibsa, transfer do upadłej organizacji Bulls. I co? Można? Można 🙂 Kris Dunn zrobił ogromny postęp w porównaniu z poprzednim sezonem. Po transferze do Byków odzyskał radość z gry i pewność siebie. Gra więcej niż w poprzednim sezonie (29 vs 17 min), ale najważniejsze, że wykorzystuje swój czas bardzo efektywnie. Napędza ataki Bulls, jego zdobycz punktowa podskoczyła z 3,8 na 13,7, a asyst z 2,8 na 6,2. Do tego pracuje w obronie (1,9 przechwytu). A mam wrażenie, że jeszcze się rozkręca. To jakby jego drugi rookie sezon 🙂

Marta Kiszko: Waham się pomiędzy Jaylenem Brownem, Krisem Dunnem, Victorem Oladipo i Giannisem Antetokounmpo. Wszyscy czterej gracze zrobili duży postęp w stosunku do poprzedniego sezonu i mają realny wpływ na wyniki swoich zespołów. Postawię jednak w stronę Greek Freaka z tego względu, że od początku był stawiany jako kandydat do MVP, a z tym się nie dyskutuje. Życzeniowo jednak chciałabym, żeby to był Jaylen Brown – uwielbiam gościa! W tym sezonie nabrał dużej pewności siebie, jest agresywny po obu stronach parkietu, a jego statystyki też poszły znacząco w górę.

Marcin Polaczek: Przed sezonem wydawało się, że transfer Paula George’a do OKC to kradzież w biały dzień a Indiana długo się po tym nie podniesie. Tymczasem Victor Oladipo udowodnił, że Pacers zrobili świetny interes i ma poważne szanse na udział w All-Star Game. Obecnie zajmuje 12. miejsce wśród najlepszych strzelców ligi ze średnią 24,8 pkt, poprawiając się od zeszłego sezonu o prawie 9 pkt. Do tego notuje również career-high w zbiórkach, asystach, blokach, przechwytach oraz skuteczności za 2 i 3 pkt. Dodatkowo, Inidiana, która była przed sezonem skazana na porażkę, ciągle utrzymuje się w czołowej ósemce wschodu. Czy może być lepszy kandydat?

Miłosz: I jak tu nie wręczyć nagrody za największe postępy koszykarzowi, który do tej pory zawodził, czy to grając dla Orlando Magic, czy broniąc barw Thunder, skoro głównie dzięki niemu, skazywani na pożarcie Pacers nie tylko zajmują miejsce w środku stawki konferencji wchodniej, ale też mają realne szanse na udział w playoffs? Victor Oladipo zaliczył niebywały progres i wydaje się, że Indiana to idealne miejsce dla 25-latka. Zalicza on bowiem rekordowe 24.8 punktu i 5.2 zbiórki na mecz, a wszystko przy skuteczności ocierającej się o 50%. Victor ma realne szanse na grę w All-Star Game, a osoby, które krytykowały zarząd Pacers, powinni posypać głowy popiołem i podziwiać zwrot kariery Oladipo w NBA.

Mateusz Połuszańczyk: Zdecydowanie Victor Oladipo. Wystarczy popatrzeć na statystyki, aby nie mieć najmniejszych wątpliwości. W ubiegłym sezonie zdobywał 15.9 punktu na mecz ze skutecznością 44.2% z gry, 36.1% zza łuku i 75.3% z linii rzutów wolnych. Do tego notował średnie na poziomie 4.3 zbiórki, 2.6 asysty, 1.2 przechwytu, a także 0.3 bloku. W bieżących rozgrywkach zalicza 24.8 punktu (49.1% z gry, 42.6% z dystansu, 78.9% z linii osobistych), 5.3 zbiórki, 4.1 asysty, 1.9 przechwytu oraz 1 blok na mecz. To wszystko osiąga w niemal takim samym czasie, co w Thunder. Przeprowadzka do Indiany była dla niego strzałem w dziesiątkę, bowiem jest absolutnym liderem Pacers. Co się działo z drużyną z Indianapolis, gdy doznał kontuzji kolana? Porażka goniła porażkę. Wrócił i seria spotkań bez zwycięstwa automatycznie została przerwana. Powiem tak – Oladipo potrzebował organizacji z Indianapolis, a ona potrzebowała jego. Postęp widoczny gołym okiem. Pan koszykarz!

ROOKIE OF THE YEAR

Grzesiek: Ten rok jest najlepszym od wielu lat jeżeli chodzi o debiutantów. W końcu mamy świeżą krew, która od razu zaczyna odgrywać ważną rolę w swoich zespołach. Simmons, Tatum, Mitchell, Kuzma, Fox, Markanen, Ball, Smith, Bell (zapamiętajcie tego kolesia, bo namiesza jeszcze w lidze 🙂 i kilku innych po prostu robi różnicę. W tej chwili na czele wyścigu jest Ben Simmons. Gra bardzo dojrzale i z dużą pewnością siebie. Jeżeli weźmie się ostro do pracy nad rzutami za 1 i za 3, to będzie gwiazdą NBA przez wiele lat.

Marta: Ben Simmons, który jest zawodnikiem najbardziej kompletnym pośród wszystkich debiutantów. Lideruje pod względem ilości spędzonych minut na boisku, asyst, zbiórek i przechwytów. Punktowo wyprzedzają go tylko Donovan Mitchell i Kyle Kuzma. Ich też należy brać pod uwagę jako kandydatów do nagrody Debiutanta Roku. Mitchell idealnie wchodzi w buty Gordona Haywarda, ale jego drużyna nie odnosi sukcesów. Kyle Kuzma miał rewelacyjne momenty i obecnie spuścił z tonu, ale to prawdopodobnie steal tego draftu.

Marcin: Tutaj również trzymam się swojego typu z początku sezonu. Ben Simmons w swoim „debiutanckim” sezonie pokazuje ogromną uniwersalność i różnorodność. Mając 208 cm wzrostu bardzo często gra jako rozgrywający i wychodzi mu to rewelacyjnie. Jego statystyki to 16,9 pkt, 8,4 zb. 7,5 as. 2 stl. na skuteczności z gry wynoszącej 52%. Szkoda tylko, że rzut za 3 nie istnieje a i z linii rzutów wolnych sobie nie radzi (tylko 55%). 76ers póki co minimalnie poza „ósemką”, ale z Simmonsem i Embiidem przyszłość wygląda różowo. Ciekawe tylko jak Philadelphia ustawi drużynę po powrocie Fultza?

Miłosz: Czy w ogóle był inny kandydat? Być może rozważano osobę Lonzo Balla, ale to było jeszcze przed zanim rozpoczął się sezon. Rozsądne wydaje się być również wymienienie Donovana Mitchella, Jaysona Tatuma czy nawet Kyle’a Kuzmy, ale bądźmy jednak poważni – Ben Simmons jest obecnie faworytem i jeśli znacząco nie obniży jakości swojej gry, może być pewien nagrody. Australijczyk jest o jeden poziom wyżej od reszty tegorocznych debiutantów, nie tylko pod względem statystyk, ale również koszykarskiej inteligencji. Rozgrywający w ciele silnego skrzydłowego posiada rewelacyjny przegląd pola, świetnie też radzi sobie z wejściami pod kosz. I co niezwykłe, mimo że ma do poprawy całe mnóstwo elementów, od rzutu z wyskoku przez rzuty dystansowe na poprawieniu gry w defensywie kończąc, to i tak można o nim już mówić jako o kandydacie do All-Star Game! Aż strach pomyśleć na jaki poziom wskoczy Ben Simmons, gdy nadrobi przynajmniej część braków w swojej grze.

Mateusz: Mój wybór to Ben Simmons. Przyjrzyjmy się, jak prezentuje się na tle wszystkich debiutantów. Trzeci pod względem zdobywanych punktów (16.9 na mecz), pierwszy w zbiórkach (8.4 na mecz), pierwszy w asystach (7.5 na mecz), pierwszy w przechwytach (1.9 na mecz), czwarty w skuteczności z gry (51%). Do poprawy na pewno skuteczność z dystansu i z linii osobistych, ale śmiem twierdzić, że jeśli będzie pracował nad tymi elementami koszykarskiego, to jego przyszłość – i przyszłość NBA – jawi się w bardzo pozytywnych barwach. Oby tak dalej.

3 Komentarze

  1. A nie uwazacie ze Tyreke Evans powinien byc rowniez wymieniany jako jeden z kandydatow do MIP?

  2. Mimo całej sympatii do Tyreke’a moim zdaniem nie może on zostać MIP, bo jego staty w tym sezonie, choć są wyraźnie lepsze niż rok wcześniej, są wciąż gorsze niż w sezonie debiutanckim 2009/10. Ten gość zaczął naprawdę z wysokiego C. Potem niestety kontuzje zatrzymały jego rozwój.

  3. A jeśli chodzi o wybory, to zgadzam się z MIP – V. Oladipo zrobił imponujący postęp i na półmetku zasługuje na nagrodę. Ale jeśli chodzi o Rookiego, mój wybór to zdecydowanie J. Tatum. Doceniam cyferki, które wykręca Simmons, ale 3 argumenty: 1. FT% Tatuma większe o blisko 30% od Simmonsa, 2. 3P% Tatuma większe o ok.45% od Simmonsa, 3. No i ten styl wejścia w rotację Bostonu, lidera konferencji wschodniej… Coś czuję, że Tatum zdobędzie swój 1. mistrzowski pierścień prędzej niż Simmons zacznie rzucać osobiste powyżej 80% 😉

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też...
Kara dla Greena
Draymond Green będzie musiał zapłacić 25 tysięcy dolarów kary za publiczne krytykowanie sędziowania. Do komentarza ...