Overtime: To nie koniec Kawhi-Dramy

Marta Kiszko Felietony Overtime Strona Główna 14

Nie mam wcale pewności, czy to koniec Kawhi-dramy. Leonard został wymieniony, trafił do Toronto Raptors, ale swój cel zrealizował tylko w połowie, dlatego wstrzymałabym się z tym odetchnięciem i puszczeniem sagi konfliktu Leonard vs życie w niepamięć. Jak to ktoś na Twitterze napisał, Kawhi chciał wylądować na wielkim rynku, a Pop mu ogarnął całą Kanadę. Razem z Leonardem do Raptors trafia skrzydłowy Danny Green, a do Teksasu Dinozaury wysyłają DeMara DeRozana, Jakoba Poeltla i pick w drafcie 2019. Ale po kolei…

Straszliwie trudno wskazać mi zwycięzcę tej największej w mojej ocenie wymiany tego lata. Nic nie jest tu zero-jedynkowe, nie będę porównywać tu tej wymiany do trade’u z udziałem Paula George’a. To dwa zupełnie inne przypadki, a jedyne co może je łączyć to fakt, że obaj gracze mieli w planach Lakers.

Z czysto kontraktowego punktu widzenia, obie drużyny zrobiły dobre ruchy. San Antonio Spurs pozyskali za swojego etatowego, odmawiającego gry płaczka zawodnika na poziomie All-Stara, którego kontrakt wygaśnie dopiero za trzy lata. Pop uzbroił się w ofensywną petardę i nie widzę tu lepszego trenera (ewentualnie Stevens?), który mógłby poukładać w głowie DeRozana na tyle, aby znów nie pękał w najważniejszych momentach. Niestety zła wiadomość dla DeMara jest taka, że znów będzie mierzyć się w Konferencji z LeBronem Jamesem.

Jeżeli chodzi o Toronto Raptors, zanim przejdziemy do samego Kawhia, warto wspomnieć o tym, że do tej pory sugerowano OG Anunoby’ego lub Pascala Siakama jako jeden z assetów w derozanowej paczce. Ostatecznie Ujiri, który aktualnie przebywa w Kenii, chyba musiał całe wieki tu negocjować, ale ostatecznie udało mu się upchnąć Jakoba Poeltla (fajny zawodnik, dobrze wpasowujący się w system ławki jako podkoszowy i dobrze rozumiejący się w pick’n’rollu z VanVleetem) i dodać do tego pick w 2019. Wybór jest chroniony na miejscach 1-20 i może zamienić się na dwa drugirundowe picki w drafcie 2020. Gdybym miała oceniać tylko ten aspekt dodatków do DeRozana, bez wahania wskazałabym Ujiriego jako zwycięzcę.

Gdy mówimy o najważniejszej postaci tej wymiany, Leonardzie, to dobra nowina jest taka, że Raptors rozładowali sobie cap space dzięki oddaniu DeRozana. Zła natomiast jest taka, że Kawhi zostanie wolnym agentem w przyszłym roku i wcale może nie zechcieć podpisać przedłużenia kontraktu. No właśnie, o ile wściekły na organizację i załamany DeRozan jest niejako zmuszony kontraktem do pozostania w Teksasie, tak Leonard ma dwie drogi w tym sezonie.

Na ciekawą rzecz zwrócił uwagę Zach Lowe z ESPN. Kawhi nie omieszkał dać wyraz swojej frustracji za pośrednictwem mediów społecznościowych, w których prosto z mostu oświadczył, że nie chce grać dla Raptors. Czy Kawhi może odwalić „Kawhia” i znów przesiedzieć całe rozgrywki na ławce? Wiązałoby się to z karą finansową za każdy opuszczony trening i mecz, o ile zostałby przedstawiony jakiś rzeczowy i konkretny powód medyczny, dla którego Leonard nie byłby w stanie wykonywać swoich koszykarskich obowiązków. Innymi słowy: jeśli  Kawhi nadal chce uskuteczniać podchody i tupać nóżką, będzie musiał solidnie wytłumaczyć się z pomocą swojego sztabu lekarskiego. To oznaczałoby, że tak naprawdę Kawhi-Drama dopiero się tak naprawdę zaczyna.

Nie wierzę w to, że – przepraszam za określenie – mógłby być aż tak głupi, żeby sabotować całą swoją karierę. Nadchodzący sezon będzie dla niego niezwykle ważny, a wszystko wskazuje na to, że jego wartość rynkowa zmalała. Chyba nie wierzycie w to, że pakiet DeRozan+Poeltl+pick w 2019 to maksimum, które mogła zaproponować liga? Celtics czy Sixers byliby w stanie spokojnie skompletować lepszą i bardziej wartościową paczkę dla Spurs.

Szkoda mi w tym wszystkim tego biednego DeRozana, który tak się poświęcił dla Toronto. Nie dziwi mnie, że czuje się oszukany. Jeszcze kikka dni temu podczas Summer League rozmawiał z włodarzami klubu, a ci zapewniali go, że nigdzie się nie wybiera. To kolejny przykład, że NBA to taki sam biznes, jak każdy innych, a lojalność nie ma tu znaczenia, kiedy widzisz, że potencjalnie więcej możesz zyskać wymieniając swojego oddanego organizacji zawodnika.

Kto zatem wygrał ten trade? Parkiet to zweryfikuje. Najwięcej zależy od Leonarda i tego, co zamierza zrobić. Jeśli po sezonie odejdzie, Raptors będą mieli w końcu grunt pod przebudowę. Może to wszystkim wyjdzie na dobre? A może jest to tylko część bardziej skomplikowanego planu Masai Ujiri, który będzie próbować jednak znaleźć inny dom dla Kawhia Leonarda?

NBA. Where amazing happens


Dzięki!

14 Komentarze

  1. To było by coś jakby teraz GM Raptors wymienił go gdzie indziej za dużo więcej 🙂 Ujiri nieraz pokazał że jest GM z pierwszej półki… Masz rację to może być dopiero początek!… A tak w ogóle to mogą go wymienić od razu czy muszą czekać?

    1. Z tego, co wyczytałem w wiadomościach zza wielkiej kałuży, Toronto mają dwa miesiące na upchnięcie Leonarda dalej. Także, kto wie, czy to nie jest dopiero początek długiej drogi KL w stronę złota i purpury. Co mi się podoba, to to, że Pop pokazał jak SAF, że żaden zawodnik nie jest ważniejszy, ani większy niż klub. Chciał podbijać świat, to teraz może wódeczkę z niedźwiedziami rozpijać 🙂

      1. nie Pop a właściciele drużyny
        to co mi się podoba w całej sprawie a niekoniecznie mediom i fanow, że w zasadzie oficjalnie ani Pop ani Kawhi nie wypowiedzieli się źle ani gorzko a drugiej stronie. Nawet jeżeli jest coś personalnego, to publicznie trzymają klasę. Tylko wałkowanie w mediach miliard teorii, żeby tylko znaleźć co się stało, to ich sprawa. #stayclassy ; )

        1. Media juz oczywiscie doszukuja sie skandalu/nazwijmy to jak chcecie. Spurs wypuscili dwie grafiki z podziekowaniami – dla Greena i Leonarda. Font na tej dla Greena jest wiekszy niz na podziekowaniu dla Kawhia i juz zaczela sie typowa dla Twittera i innych social mediow, ze to brak szacunku.

          Nie uciekniemy od tego 🙂 masa woli czytac o kontrowersjach. Kliki musza sie zgadzac 😉

    2. Nie, rzecz jasna nie mogą go wymienić dalej. Będzie grał w Toronto.

  2. wolałbym deal z 76’s i Sarica, ale trza brać co jest, samą obroną już się nie wygrywa Demar gwarantuje trochę punktów, dobrze wbija na kosz i łapie na freethrows, dodatkowo dziwię się że Spurs poświęcili DG

    ostatecznie jestem bardzo zadowolony z pozbycia się KL z San Antonio (fajnie że wykopali go do Kanady), ale jestem średnio zadowolony z zawodników których dostaliśmy, i niezadowolony że Green już nie jest z nami (chociaż troszkę sobie zbierał na to)

  3. Strasznie szkoda Derozana… dla mnie był twarzą raptors po erze Cartera 🙁 nie dziwie sie ze jest wkur….
    Niby NBA to biznes (przykład IT i Ainge) ale zapewnianie kogos że jest „safe & sound” a 4-5 dni pózniej puszczanie go w takiej wymianie to mocno słaba sprawa. Osobiście życzę mu samych sukcesów i byłoby pięknie jakby w pierwszym meczu przeciw Toronto wrzucił im z 50pkt na dobrej skuteczności

  4. Ciesze sie bardzo ze Celtics nie przejeli Kawhaia (pomimo ze bardzo go lubie nawet mam koszulke he he) to po pierwsze 😊, po drugie wartość KL jak zostalo napisane w artykule zdecydowanie spadla i moim zdaniem wymiana All Stara za All Stara jest fair. Tylko przyklad Irvinga i IT może dać sporo do myślenia z tymi All Star wymianami 😉. Spurs maja na 2 lata DeRozana 3 rok to opcja zawodnika i myślę że lepiej jest wymienic na kogos konkretnego niz na kupe zadaniowcow lub prostectow. Szkoda Greena ale on niestety „obniżyl loty”, Poeltl to ciekawy gracz prospect do szlifu dla Popa. Leonard po roku gry w …… napisze lepiej w tym sezonie , bo jakos czuje ze w Raps może nie zagrać ani minuty, bedzie decydowal sam o swojej dalszej karierze. Wietrzenie składu w Toronto i nowy kierunek i jak na moje oko prze….olernie sprytne/mądre posunięcie GMa Raps. Uriji puści dalej Kawhai za pakiet pod przebudowe i nowych Toronto Raptors 😉😉

  5. Nie rozumiem narracji z puszczaniem go dalej. Jeżeli jest zdrowy Raptors z miejsca są faworytem do finału, więc po co nim dalej handlować? Jeżeli nie jest albo odmówi gry to nikt im wiele za niego nie da, a już na pewno mniej niż ta sama drużyna dałaby Spurs.

    1. @Andrzej
      Bo z niewolnika nie ma pracownika. Nawet jeśli Kawhi będzie grać, to nieszczęśliwy z powodu całego otoczenia nie będzie takim zawodnikiem, jakim zapamiętaliśmy go ze Spurs. I wcale nie mam na myśli tutaj sabotowania gry, ale komfort psychiczny Leonarda, który z pewnością na formę wpłynie.
      Puszczenie go dalej (co obecnie jest mało prawdopodobne – nikt nie zaoferuje im tyle, ile był warty jeszcze rok temu) dałoby Raptors możliwości, a jego odejście za rok zwolni im cap space.

      1. No tak, ale w takim wypadku to nie byłby chytry plan Ujiriego tylko ruch w stylu ratujmy co się da po głupiej decyzji.

        1. @Andrzej
          Plan był dość chytry, bo Ujiri zabezpieczył się praktycznie na każdą ewentualność i teraz piłka jest po stronie Leonarda.
          Kawhi nie chce grać? Spoko, nie dostanie kasy, Toronto się przebuduje.
          Udaje się go wymienić? Super, kwestia dobrej oferty i jedziemy.
          Kawhi odchodzi do LAL po sezonie? Nie ma problemu, mamy cap space, robimy przebudowę.
          Kawhi gra cały sezon i jest zmotywowany? Jeszcze lepiej, bo to im daje co najmniej finał konferencji.

          1. Wszyscy piszą o przebudowie, że spoko, oddajmy najlepszych (czytaj najdroższych) graczy i się przebudujemy. Ale to tak nie działa. Takie miasta jak Toronto MUSZĄ chronić dobrych graczy bo żaden super-star-celebryta nie chce tam grac ! Myślicie, że tak łatwo zrobić ta magiczną „przebudowę”? Philly się udało tylko dlatego, że trafiali na loterii. Boston owszem zgarnął super graczy po erze big 3, ale to jest Boston, koszykarskie miasto legenda. Małe rynki nie mają szans przyciągać graczy formatu all-nba niezależnie od tego ile by mieli kasy w cap space. Dlatego cholernie się dziwię Toronto, ze na to poszli. Leonard od nich ucieknie jak tylko będzie mógł, a powtórzyć wyniki z ostatnich lat bez choćby takiego duetu jak Lowry-DeRozen będzie im cholernie ciężko. Wiadomo, że tymi graczami nie zdobyli by nigdy mistrzostwa (Lowry i DeRozen to nie ta półka), ale jeszcze zatęsknią za wynikami jakie osiągali.

    2. Andrzej, kwestia jest bardziej złożona, niż nam się to wydaje. KL już wypowiedział się w mediach, że nie podoba mu się kierunek, w którym został wysłany i w ramach protestu może przesiedzieć cały sezon na ławce rezerwowych. Znowu te same media donoszą, iż podoba mu się w Toronto itd. Ciężko za nim nadążyć. Jedną z przesłanek ze strony Toronto, która może świadczyć, iż nie zamierząją się z nim cackać za mocno jest to, że nie ogarnęli mu jeszcze 4 ścian. Z drugiej strony można to złożyć na karb tego, w jakim czasie ta wymiana została dokonana. Pożyjemy, zobaczymy.

Twój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *